Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Immunoterapia CAR-T to przełom w leczeniu hematoonkologicznym
Autor: Monika Stelmach |Data: 10.09.2019
 
 
CAR-T jest obecnie najbardziej zaawansowaną i spersonalizowaną technologią stosowaną w leczeniu hematoonkologicznym. Polega na opracowaniu dla każdego pacjenta leku na bazie jego własnych limfocytów. W Klinice Hematologii i Chorób Rozrostowych Układu Krwiotwórczego UM w Poznaniu jeszcze w tym roku pierwsi pacjenci będą leczeni tą nową metodą.
CAR-T (ang. chimeric antygen receptors T cells) oznacza limfocyty T
z chimerowym receptorem antygenowym. Zadaniem limfocytu T jest rozpoznawanie i zwalczanie nieprawidłowych komórek i mikroorganizmów. Technologia CAR-T wykorzystuje ten mechanizm układu immunologicznego do leczenia nowotworów. Badania prowadzone od lat 90 w Stanach Zjednoczonych doprowadziły do opracowania pierwszych terapii.

- Immunoterapia CAR-T jest przykładem najbardziej spersonalizowanej formy terapeutycznej, bowiem dla każdego pacjenta produkowany jest lek z jego własnych limfocytów. To zmienia perspektywę leczenia onkologicznego i rozbudza nadzieje na przyszłość. Dziś prowadzonych jest około 300 badań nad tą metodą w różnych ośrodkach naukowych na świecie – mówi prof. dr hab. n. med. Iwona Hus z Kliniki Hematologii, Instytut Hematologii i Transfuzji w Warszawie podczas konferencji prasowej "Immunoterapia CAR-T - przełomowa metoda leczenia nowotworów krwi już wkrótce w Polsce" (10 września br.).

Między Polską a Stanami
Wskazaniem do terapii CAR-T są dziś chłoniaki agresywne i ostra białaczka limfocytowa u dzieci oraz młodych dorosłych, u których brak jest opcji terapeutycznej, czyli chorych opornych na leczenie lub z nawrotem po dwóch liniach leczenia.

W Polsce na razie nie będzie wykonywana pierwsza faza leczenia. Pobrane i zamrożone komórki pacjenta zostaną wysłane do ośrodka medycznego w Stanach Zjednoczonych. Tam w procesie filtrowania krwi tzw. leukaferezy zostaną wyizolowane leukocyty, w tym limfocyty T. Kolejna faza to modyfikacja genetyczna. Do DNA limfocytu T przy użyciu wirusa wprowadza się obcy fragment materiału genetycznego, czyli wszczepia im się gen, który koduje chimerowy receptor rozpoznający antygen specyficzny dla nowotworu, z którym ta komórka ma walczyć. W ten sposób wskazuje się takiej komórce co jest jej celem, jakie komórki w organizmie ma rozpoznawać i eliminować. Tak opracowany materiał już w Polsce będzie wprowadzany do organizmu pacjenta. Terapia polega na jednorazowym wlewie dożylnym trwającym ok. 30 minut.

- W przeciwieństwie do chemioterapii czy radioterapii, które niszczą komórki chore, ale też i zdrowie, w przypadku CAR -T nie ma tych charakterystycznych skutków ubocznych. Co nie znaczy, że metoda jest wolna od powikłań. Te pojawiają się najczęściej w ciągu pierwszych 10 dni leczenia i w tym czasie pacjent musi pozostać w szpitalu. Do najczęstszych należy zespół wyrzutu cytokin, które są również najczęstszymi powikłaniami po transplantacji szpiku, oraz zaburzenia neurologiczne. W tym przypadku konieczna jest współpraca z innymi specjalistami, m.in. neurologami – mówi dr hab. n. med. Lidia Gil z Kliniki Hematologii i Chorób Rozrostowych Układu Krwiotwórczego UM w Poznaniu.

Pacjent po wypisaniu ze szpitala jest bacznie obserwowany kolejne około 1,5 miesiąca, co może odbywać się w trybie ambulatoryjnym. Jeśli odpowiada na leczenie, to nie wymaga żadnej innej dodatkowej terapii, ewentualnie może potrzebować leczenia wspomagającego np. leków profilaktyki przeciwwirusowej, czy immunoglobuliny, jeśli jest taka potrzeba. Ale jak podkreślała dr hab. n. med. Lidia Gil, wciąż istnieje wiele niewiadomych, jeśli chodzi o długotrwałe skutki tej nowej metody.

Technologia CAR-T może być stosowana wyłącznie w certyfikowanych ośrodkach opieki zdrowotnej. Na razie taki certyfikat zdobyła poznańska klinika, ale kilka kolejnych ubiega się o akredytację. Koszt to około 1 mln zł dla jednego pacjenta. Trwają rozmowy z Ministerstwem Zdrowia o możliwością finansowania terapii.

Skuteczność budzi nadzieje
Jednym z dwóch zarejestrowanych leków stosowanych w leczeniu chłoniaków rozlanych z dużych komórek B jest aksykabtagen cyloleucel, genetycznie zmodyfikowane autologiczne limfocyty T skierowane przeciw CD19 (antygen występujący w komórkach nowotworowych chłoniaka). Skuteczność leku została potwierdzona w badaniu ZUMA-1 wieloośrodkowej, jednoramiennej, otwartej próbie klinicznej obejmującej łącznie 108 pacjentów. Przeżycie całkowite (OS) w populacji, która otrzymała infuzję leku wynosi odpowiednio: w 12 miesiącu 60 proc., natomiast w 24 miesiącu 50,5 proc. Należy podkreślić, iż wysoki odsetek przeżywalności pacjentów poddanych terapii aksykabtagenem cyloleucel utrzymuje się w czasie, co potwierdza wysoką skuteczność. Dla porównania, mediana przeżycia u pacjentów, którzy poddani zostają standardowemu postępowaniu (tj. leczeni są różnymi schematami chemioterapeutycznymi) wynosi tylko 6,3 miesiąca przeżycia całkowitego (95 proc. CI: 5,9-7,0; badanie Scholar-1). Zastosowanie terapii CAR -T daje obiecujące efekty w tak trudnej populacji pacjentów, którzy byli oporni na dotychczasowe schematy terapeutyczne.

- U części pacjentów hematoonkologicznych żadna ze znanych nam dziś metod nie przynosi trwałego wyleczenia. Dlatego ta nowa technologia budzi taką ekscytację w środowisku medycznym. Sama koncepcja terapii otwiera przez inny sposób myślenia o leczeniu onkologicznym – mówi prof. dr hab. n. med. Lidia Gil.

Na razie CAR-T stosuje się u pacjentów z agresywnymi nowotworami krwi. Lekarze mają jednak nadzieję, że w przyszłości znajdzie ona zastosowanie również w leczeniu guzów litych.
 
Redaktor prowadzący:
dr n. med. Katarzyna Stencel - Oddział Chemioterapii, Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe