Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Kto spojrzy w oczy chorym na zaawansowanego raka jelita grubego? Czy uzyskają dostęp do leczenia możliwego już gdzie indziej?
Źródło: mat press/MK
Autor: Marta Koblańska |Data: 28.01.2019
 
 
Osoby cierpiące na zaawansowanego raka jelita grubego domagają się możliwości dalszego leczenia, dzisiaj w Polsce niedostępnego. Dwie Agnieszki, Dorota, Teresa, Piotr, Grzegorz, Jacek i Krzysztof zdecydowali się pokazać swoje twarze i opowiedzieć swoje historie. Opowiedzieć o tym, że są aktywni, ich życie jest prawie normalne. Pracują, wychowują dzieci i wnuki, działają społecznie. Nie poddają się, chcą cieszyć się życiem i mieć warunki leczenia takie jak inni pacjenci w Europie. Minister Adam Lipiński zadeklarował zająć się sytuacją pacjentów z przerzutowym rakiem jelita grubego.
Rak jelita grubego zabiera codziennie 33 osoby
Statystyki są nieubłagane, zachorowania na raka jelita grubego stanowią w polskiej populacji drugą najliczniejszą po raku płuca grupę zachorowań na nowotwory oraz drugą przyczynę zgonów z powodów onkologicznych. Liczba nowych rozpoznań raka jelita grubego w naszym kraju wynosi około 19 tysięcy, a każdego dnia 33 osoby w Polsce umierają z powodu tego nowotworu. Należymy do krajów o najwyższej liczbie zachorowań w całej Europie, przy czym wskaźnik przeżyć 5-letnich jest niższy o ponad 10% od średniej europejskiej. 63% polskich pacjentów umiera rocznie podczas, gdy w innych krajach wartość ta oscyluje w granicach 40%. Pozostajemy w tyle za innymi europejskimi państwami, choć metody leczenia tej choroby na przestrzeni lat uległy znacznej poprawie. Wyniki leczenia w Polsce są nadal gorsze od wyników w krajach takich jak m.in. Turcja, Czechy, Łotwa, Litwa czy Estonia.

„Spójrzcie nam w oczy – chcemy żyć dłużej!”
To przejmujące wezwanie osób chorych na zaawansowanego raka jelita grubego. Pacjenci postanowili pokazać swoje twarze i opowiedzieć historie, by zmobilizować innych do wspólnej walki o przyszłość, o możliwość dalszego leczenia w Polsce. Protestują, nie chcą być porzucani przez system ochrony zdrowia, tak jakby już ich nie było. Apelują o dostęp dla siebie i innych pacjentów do leczenia w 3 i 4 linii, które jest standardem w większości krajów Europy, m.in. takich jak Czechy, Słowacja, Węgry czy Litwa. Chcą się dalej leczyć, realizować swoje pasje, pracować, cieszyć się rodziną. Inicjatorkami kampanii są dwie pacjentki – Dorota Kaniewska, wiceprzewodnicząca organizacji Pol-ilko oraz Agnieszka Lasota, artystka. Działania wspierają organizacyjnie: Polskie Towarzystwo Stomijne Pol-ilko, Fundacja EuropaColon Polska oraz Polska Koalicja Pacjentów Onkologicznych.

Usłyszcie nasze wołanie
Od 1,5 roku organizacje pacjenckie apelują do Ministra Zdrowia o dostęp do leczenia raka jelita grubego w 3 i 4 linii. Zostało wysłanych 10 apeli, petycji i próśb o spotkanie. Zostały przedstawione wszystkie argumenty merytoryczne. Także producent leku obniżył jego cenę do poziomu znacznie niższego niż obecnie najniższy w Europie. Niestety, pomimo tych wysiłków, Polska w dalszym ciągu nic nie oferuje swoim obywatelom z przerzutowym rakiem jelita grubego, którzy zakończyli leczenie w 2 linii.

Jak mówi Agnieszka Lasota „strasznie bolesne i upokarzające jest to, że gdybym żyła w niemal każdym innym kraju Europy to od kilku miesięcy byłabym właściwie leczona… Chciałbym patrzeć jak dorastają moje dzieci, chcę być z nimi jak najdłużej. Spójrz mi w oczy, ja mam życie przed sobą. Pilnie potrzebuję leczenia, które dzisiaj w Polsce nie jest dostępne”.

-Mam dwie wnuczki, trzecie wnuczę w drodze, chcę widzieć, jak dorastają i bardzo chcę zatańczyć na ich weselach. Spójrz mi w oczy - ja i moja rodzina też chcemy mieć przyszłość. – prosi Dorota Kaniewska.

-Mam 36 lat. Diagnozę „rak jelita grubego” usłyszałem kilka miesięcy temu. W lipcu miałem operację usunięcia zmian nowotworowych w jelicie grubym, pojawiły się przerzuty na wątrobie. Choroba postępuje, a ja mam przecież jeszcze całe życie przed sobą. Aktywnie pracuję, jestem szefem działu badań i rozwoju w firmie projektującej nowoczesne budynki. Mam plan B, mogę wyjechać za granicę i tam się leczyć. Chcę zostać w Polsce. Proszę o możliwość leczenia w kraju, w którym się urodziłem, mieszkam i pracuję - opowiada Piotr Kowaliczek.

"Spójrzcie nam w oczy – chcemy żyć dłużej!” to bezpośredni apel pacjentów do decydentów, akt desperacji osób, które nadal żyją nadzieją. Do osób, które mają wpływ na politykę zdrowotną co tydzień wysyłane są pocztówki z ich twarzami, historiami i apelem o działanie.
 
Redaktor prowadzący:
dr n. med. Katarzyna Stencel - Oddział Chemioterapii, Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
© 2019 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe