Specjalizacje, Kategorie, Działy

Prof. Maciej T. Małecki o nowoczesnym leczeniu cukrzycy ►

Wyślij:
Udostępnij:
Redaktor: Arleta Czarnik
|
O związku cukrzycy z ryzykiem sercowo-naczyniowym, miejscu flozyn i agonistów receptora GLP-1 w nowoczesnej terapii, przełomowych badaniach i najnowszych rekomendacjach, systemach ciągłego monitorowania glikemii, a także o tym, czy diabetologia znalazła swojego Świętego Graala, mówi prof. Maciej T. Małecki.
W Polsce jest ok. 3 mln chorych na cukrzycę (głównie typu 2) i obserwuje się stały wzrost chorobowości. Zwiększa się też częstość występowania nieprawidłowej glikemii na czczo, która jest elementem stanu przedcukrzycowego. Jak mówi prof. dr hab. n. med. Maciej T. Małecki z Katedry i Kliniki Chorób Metabolicznych Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, mamy już falę tsunami. Co czwarta osoba nie wie o swojej chorobie. Szacunkowa liczba utraconych przyszłych lat życia u 50-letniego chorego na cukrzycę w porównaniu ze zdrowymi rówieśnikami wynosi 7. – Ta nadumieralność wynika głównie ze śmiertelności sercowo-naczyniowej – wyjaśnia ekspert.

– Dla lekarza zajmującego się chorymi na cukrzycę kardynalne znaczenie ma związek tej choroby z ryzykiem sercowo-naczyniowym – podkreśla prof. Małecki. W klasyfikacji ryzyka sercowo-naczyniowego chorzy na cukrzycę należą do kategorii wysokiego i bardzo wysokiego ryzyka. Czy można kontrolować to ryzyko? Aby odpowiedzieć na to pytanie, prelegent przytacza wyniki dużego szwedzkiego badania obserwacyjnego, w którym analizowano ryzyko sercowo-naczyniowe u pacjentów z cukrzycą w różnych grupach wiekowych w porównaniu z osobami zdrowymi. Uwzględniono w nim takie czynniki ryzyka, jak podwyższony poziom hemoglobiny glikowanej (HbA1c), zaburzenia lipidowe, albuminuria, nadciśnienie tętnicze i palenie tytoniu. Okazało się, że jeżeli wszystkie czynniki są kontrolowane, to ryzyko nie jest zwiększone. Jeżeli natomiast wszystkie te czynniki były niekontrolowane, ryzyko wzrastało 8-krotnie. Podobne wyniki uzyskano w badaniach z randomizacją, m.in. Steno2.

– Żeby ochronić pacjenta przed udarem mózgu, zawałem mięśnia sercowego, zgonem, trzeba leczyć wszystkie czynniki ryzyka – mówi prof. Maciej T. Małecki. Ekspert omawia cele terapeutyczne w odniesieniu do poszczególnych czynników ryzyka określone w zaleceniach Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego z 2021 r.

Rozważania nad nowoczesnym leczeniem cukrzycy prelegent zaczął od stwierdzenia, że „nie każde obniżenie glikemii o tyle samo znaczy dokładnie to samo”. Omawia dwie fazy badań randomizowanych nad cukrzycą. W pierwszej z nich (pierwsza dekada XXI w. ) skupiano się na wpływie intensywnego leczenia cukrzycy na ryzyko sercowo-naczyniowe, ale wyniki okazały się rozczarowaniem. Te badania pozwoliły na zróżnicowanie celów i strategii leczenia w zależności od wieku pacjenta. W drugiej fazie badań przyjęto inną filozofię – dążąc do tego samego poziomu glikemii za pomocą leczenia standardowego i nowoczesnego, oceniano ryzyko sercowo-naczyniowe (m.in. badanie CVOT).

– Okazało się, że niektóre leki, głównie flozyny i agoniści receptora GLP-1, redukują ryzyko sercowo-naczyniowe. To absolutny przełom w diabetologii – stwierdza ekspert. – Jeszcze w zaleceniach ADA/EASD z 2015 r. panowało głównie glukocentryczne podejście. Prewencja sercowo-naczyniowa była w nich nieobecna. I to uległo całkowitemu przewartościowaniu – mówi.

Leczenie tak jak dawniej zaczyna się od metforminy, ale w centrum znalazła się prewencja sercowo-naczyniowa. U pacjentów z czynnikami ryzyka dodaje się flozyny lub agonistów receptora GLP-1, nawet jeśli przy leczeniu metforminą osiągają cele terapeutyczne, a nawet od początku terapii.

– To trudne. Wiem, że te leki dla wielu osób są nierefundowane, ale każdego chorego należy zapytać o możliwość ich zakupu – zaznacza prof. Małecki.

W dalszej części wykładu przedstawia szczegółowo algorytm leczenia cukrzycy i podsumowuje najważniejsze modyfikacje terapii po publikacji badania CVOT. Podkreśla znaczenie dobrego monitorowania glikemii (m.in. na podstawie czeskiego badania COMISAIR) i omawia zastosowanie systemów do ciągłego monitorowania glikemii, używanych głównie przez chorych na cukrzycę typu 1, ale coraz częściej także na cukrzycę typu 2 i cukrzycę ciążową.

Ostatni temat to tzw. sztuczna trzustka, którą prof. Małecki nazywa „Graalem, którego poszukiwała medycyna” – urządzenie umożliwiające połączenie pomiaru glikemii z automatyczną podażą insuliny.



Wykład został zaprezentowany podczas „IV Ogólnopolskiej Konferencji Interna dla Rezydentów”.

Przeczytaj także: „Jak żyć z cukrzycą?”.

 
facebook linkedin twitter
© 2023 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.