Postępowanie sanacyjne w szpitalu w Kole
Sąd Rejonowy w Poznaniu na wniosek SPZOZ w Kole wszczął w placówce postępowanie sanacyjne – poinformował dyrektor szpitala Grzegorz Gibaszek. Lecznica ma niemal 35 mln zł strat z lat ubiegłych, z czego 7,5 mln zł to zobowiązania wymagalne.
Jak podał PAP, Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Kole złożył wniosek o wszczęcie postępowania sanacyjnego, by poprawić swoją sytuację finansową. Ma on niemal 35 mln zł strat z lat ubiegłych, z czego ok. 7,5 mln zł stanowią zobowiązania wymagalne. To przede wszystkim zadłużenie u dostawców środków medycznych oraz w laboratorium. Nie zalega jednak z wynagrodzeniami pracowników, składkami do ZUS czy opłatami za media – przekazał dyrektor Gibaszek.
We wtorek 24 lutego Sąd Rejonowy w Poznaniu zdecydował o wszczęciu postępowania sanacyjnego. Pozostawił zarząd własny szpitalowi i wyznaczył zarządcę, który będzie pełnił funkcję nadzorczą nad działaniami restrukturyzacyjnymi w placówce.
Dyrektor stwierdził, że postępowanie sanacyjne będzie chronić szpital przed zajęciami komorniczymi. Jednocześnie w ramach tego postępowania ma zostać wypracowane rozwiązanie spłaty zadłużenia placówki. Na propozycje układowe muszą zgodzić się wierzyciele mający co najmniej dwie trzecie sumy długów placówki. W razie odrzucenia postępowania sanacyjnego przez wierzycieli Gibaszek zapowiedział próbę pozasądowego porozumienia się z nimi.
– Postępowanie sanacyjne pozwala na oddech szpitalowi, by mógł normalnie funkcjonować – zauważył.
Dyrektor szpitala zaznaczył, że wejście w postępowanie sanacyjne nic nie zmieni dla pacjentów. Placówka nie ma w planach redukcji zatrudnienia ani zamykania oddziałów.
– Żaden pacjent z kwitkiem nie odejdzie – zadeklarował.
Zdaniem Grzegorza Gibaszka zła sytuacja finansowa szpitala to efekt wzrostu kosztów stałych w ostatnich latach, przede wszystkim wynagrodzeń – to 77 proc. wydatków placówki. Jak wskazał, tylko podwyżki z lipca 2025 r. kosztują szpital ok. 500 tys. zł miesięcznie.
Placówka w ostatnich miesiącach podejmowała działania oszczędnościowe. Szpital zrezygnował z części zewnętrznych usługodawców, m.in. w sferze IT. Realizują je teraz pracownicy szpitala. W połowie roku zredukowana została liczba łóżek na niektórych oddziałach, przeprowadzono również litrażowanie karetek. Szpital nie zatrudnia nowych osób w miejsce tych, które odchodzą na emeryturę, a ich obowiązki rozdysponowuje wśród pozostałych pracowników. W tym roku nie podniósł również wynagrodzeń lekarzom.
Działania te – zdaniem dyrektora – przyniosły korzyści. – Na koniec 2025 r. przewidywana strata miała wynieść ok. 10 mln zł, ostatecznie sięgnęła niecałych 3,2 mln zł i była mniejsza niż rok wcześniej o prawie 4,9 mln zł – zauważył Gibaszek.
Jak wskazał dyrektor, w przeciwieństwie do większych placówek szpital nie ma oddziałów specjalistycznych. Wyceny takich świadczeń często są bardziej korzystne, co pozwala szpitalom finansować z dochodów takich oddziałów straty na innych oddziałach. Taką funkcję w szpitalu w Kole – zdaniem dyrektora – będzie mógł pełnić zakład opiekuńczo-leczniczy, który jest w trakcie budowy. Pozwoli ponadto przenieść część pacjentów zajmujących łóżka na oddziale wewnętrznym.
W 2025 r. szpital w Kole udzielił świadczeń medycznych ok. 82 tys. osób. W placówce pracuje niemal 500 osób.
PAP/bsk/ joz


