Potrzebna nie kara, ale system analizy błędów medycznych
– Wszyscy mówimy o tym, na ile lat skazano lekarzy. Tymczasem powinniśmy rozmawiać na temat tego, co zrobić, żeby nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzyła – wskazał rzecznik NIL Jakub Kosikowski. Podkreślił, że zamiast koncentrować się na wymiarze kary dla lekarzy, państwo powinno stworzyć system analizowania błędów medycznych.
Wyrok bezwzględnego więzienia dla trzech lekarzy skazanych w związku ze śmiercią ciężarnej pacjentki w Pszczynie to sytuacja „trudna dla całego środowiska medycznego” – ocenił rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski. Jak podkreślił, zamiast skupiać się wyłącznie na wymiarze kary, państwo powinno stworzyć system zapobiegający podobnym tragediom w przyszłości.
We wtorek Sąd Okręgowy w Katowicach orzekł wobec trzech lekarzy kary od roku do półtora roku bezwzględnego pozbawienia wolności oraz kilkuletnie zakazy wykonywania zawodu. Sprawa dotyczy śmierci ciężarnej pacjentki w 2021 r. w szpitalu w Pszczynie.
– Dla nas to trudna sytuacja, bo życia pacjentki nikt nie zwróci. Z drugiej strony mamy trzech lekarzy skazanych na bezwzględne więzienie za błąd medyczny, działanie niecelowe. To również jest sytuacja trudna – powiedział rzecznik NIL.
Kosikowski zaznaczył, że nie zna akt sprawy ani szczegółowego uzasadnienia wyroku, ponieważ proces toczył się z wyłączeniem jawności.
– Nie jestem sędzią, nie znam materiału dowodowego. Trudno więc o jednoznaczne oceny. Natomiast ciężko sobie wyobrazić, by jakikolwiek lekarz w Polsce celowo chciał doprowadzić do uszczerbku na zdrowiu pacjenta – podkreślił.
Kluczowe powinno być wypracowanie mechanizmów zapobiegających podobnym zdarzeniom
Zdaniem rzecznika NIL obecna debata publiczna koncentruje się niemal wyłącznie na wymiarze kary, podczas gdy kluczowe powinno być wypracowanie mechanizmów zapobiegających podobnym zdarzeniom.
– Wszyscy rozmawiamy o tym, na ile lat skazano lekarzy. Tymczasem powinniśmy rozmawiać na temat tego, co zrobić, żeby nigdy więcej taka sytuacja się nie powtórzyła – wskazał.
Jak dodał, środowisko lekarskie postuluje wprowadzenie rozwiązań wzorowanych na systemach funkcjonujących w lotnictwie. – Tam każde zdarzenie jest szczegółowo analizowane po to, by stworzyć raport i zmienić procedury, a nie przede wszystkim po to, by kogoś ukarać. Celem jest minimalizacja ryzyka w przyszłości – zaznaczył.
Lekarze za systemem szybkiej, pozasądowej ścieżki kompensacyjnej
Rzecznik NIL opowiedział się również za rozwinięciem w Polsce systemu szybkiej, pozasądowej ścieżki kompensacyjnej – podobnej do tej, która funkcjonuje przy Rzeczniku Praw Pacjenta – tak aby rodziny mogły szybciej uzyskiwać odszkodowania, kiedy pieniądze mogą jeszcze pomóc w opiece nad pacjentem, bez wieloletnich procesów karnych.
Jakub Kosikowski zwrócił uwagę, że groźba odpowiedzialności karnej, w tym bezwzględnego pozbawienia wolności, wpływa na sposób pracy lekarzy.
Wielu medyków działa w poczuciu realnego zagrożenia karą
– W tej chwili wielu medyków działa w poczuciu realnego zagrożenia karą. To powoduje defensywną medycynę: np. zlecanie badań, o których wiadomo, że są niepotrzebne, tylko po to, by w razie postępowania nikt nie zarzucił, że „nie zrobiono wszystkiego” – powiedział.
Zauważył, że prawnicy, w tym prokuratorzy, nie muszą znać się na medycynie – od tego mają biegłych. Jednak zdarzyło mu się, jak wspomniał, podczas jednego z postępowań, odpowiadać na pytania typu: dlaczego podczas infekcji wirusowej nie wdrożono antybiotyków?.
Jak zaznaczył, nie zawsze „więcej” oznacza „lepiej” dla pacjenta. – System, w którym dokumentację tworzy się z myślą o prokuratorze, a nie o pacjencie, nie sprzyja bezpieczeństwu – ocenił.
Rzecznik NIL przyznał, że sprawa pszczyńska miała szeroki kontekst społeczny i była powiązana z debatą wokół przepisów dotyczących przerywania ciąży. – Prawo w tym obszarze bywa niejednoznaczne i zależne od interpretacji. Lekarz nie powinien zastanawiać się przede wszystkim nad tym, jak zostanie oceniony prawnie, lecz jak najlepiej pomóc pacjentce – podkreślił.
Potrzebne systemowe rozwiązania, by podobna sytuacja nie miała miejsca
Po tragedii w Pszczynie Naczelna Izba Lekarska rozesłała do oddziałów ginekologiczno-położniczych w całym kraju wytyczne opracowane przez konsultanta krajowego.
– Ze swojej strony zrobiliśmy wszystko, by podobna sytuacja nie miała miejsca. Liczymy jednak, że rządzący stworzą systemowe rozwiązania, które pozwolą ograniczyć ryzyko takich zdarzeń w przyszłości i ubolewamy nad tym, że na razie państwo polskie nie robi nic, poza tym, że wydało wyrok na tych lekarzy – podsumował Jakub Kosikowski.
Przeczytaj także: „Monitorowanie zdarzeń niepożądanych – szukajmy rozwiązań, a nie winnych”, „Powikłanie a błąd medyczny”.
PAP



