Drogie dzieci, nie ma pieniędzy na leczenie
Karol Nawrocki i Jolanta Sobierańska-Grenda/PAP
Kierownictwo Ministerstwa Zdrowia zwróciło się do prezydenta Karola Nawrockiego o rozważenie nowelizacji ustawy o Funduszu Medycznym – chce w ten sposób zwiększyć dotacje dla Narodowego Funduszu Zdrowia na sfinansowanie nadwykonań w leczeniu dzieci i młodzieży.
W dokumencie z 18 sierpnia skierowanym do prof. Piotra Czauderny, przewodniczącego Rady do spraw Ochrony Zdrowia przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej, do którego ustaleń dotarła „Rzeczpospolita”, sytuacja opisana jest wprost.
– Środki finansowe zabezpieczone w planie finansowym Funduszu Medycznego na 2026 r. na ten cel zostały wyczerpane w drugim kwartale 2026 r. – poinformowali przedstawiciele resortu zdrowia, a „Rzeczpospolita” sprecyzowała, że rzeczywista wartość nadwykonań w leczeniu pacjentów do 18. roku życia wyniosła w pierwszym półroczu 1,4 mld zł. Oznacza to przekroczenie ustawowego limitu wydatków (wynoszącego 840 mln zł) o mniej więcej 570 mln zł.
Dlatego ministerstwo kierowane przez Jolantę Sobierańską-Grendę zwróciło się o rozważenie możliwości ponownej nowelizacji ustawy, co w praktyce oznacza podniesienie progu wydatków. Działanie to do złudzenia przypomina manewry z ubiegłego roku.
Przypomnijmy – pod koniec 2025 r. przepisy również trzeba było pilnie nowelizować, ponieważ ówczesna szefowa resortu Izabela Leszczyna nie przekazała wymaganych 4 mld zł dotacji celowej dla Funduszu Medycznego. Pieniądze zostały „pożyczone” i wydane na łatę nadwykonań za 2024 r. Choć ostatecznie Karol Nawrocki ustawę sankcjonującą brak dotacji podpisał, problem powrócił, bo potrzeby zdrowotne dzieci nie maleją.
Prof. Piotra Czaudernę – w rozmowie z „Rzeczpospolitą” – przyznał, że na razie nie chce komentować ministerialnego pisma.
Przeczytaj także: „Pokaż, lekarzu, co masz w kontrakcie”.


