Granica przetrwania
PAP/Andrzej Jackowski
Gdy zadłużenie szpitali powiatowych wyniosło prawie 33 mld zł, obawy dyrektorów i samorządowców o likwidację co trzeciej placówki przestają być przekraczaniem jakiejkolwiek granicy. Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda jednak uspokaja, wyjaśniając, co dyrektorzy muszą zrobić, aby ich lecznice przetrwały.
„Rzeczpospolita” informuje, że w połowie 2026 r. zadłużenie szpitali powiatowych wyniosło prawie 33 mld zł, z czego zobowiązania wymagalne to 5,5 mld zł, i pyta (w imieniu dyrektorów szpitali powiatowych i starostów) minister zdrowia, czy kierownictwo resortu chce, żeby jedna trzecia szpitali się zamknęła.
– Zdecydowanie nie. Wystarczy spojrzeć na mapę świadczeń zdrowotnych. Została opublikowana w połowie lipca. Na niej pokazujemy, w jaką stronę szpitale powinny się profilować. Unikanie wyzwań demograficznych i tego, co czeka nas za 5–10 lat, jest dzisiaj zupełnie nieodpowiedzialne. Wolałabym, żebyśmy rozmawiali – również w regionach – o tym, jak dostosować system ochrony zdrowia do potrzeb lokalnych. Do tego, co przed nami. Sporo szpitali w ten dialog z nami wchodzi. Myślę, że te zadłużenia nie powstały w ostatnim czasie. Złożyło się na to wiele przyczyn – mówi minister zdrowia.
Podkreśla, że z tego, czego dowiaduje się od starostów, są to często długi z poprzednich lat, które dzisiaj generują wysokie odsetki – także w parabankach.
– Dziś obciążają koszty funkcjonowania szpitali. To nie jest kwestia nawet jednej kadencji, ale kilku. Myślę, że to naprawdę bardzo silna motywacja, by rozpoczynać procesy restrukturyzacyjne. Mamy przykłady szpitali, które zrezygnowały z części zabiegowej i świadczą funkcję uzupełniającą do szpitali wysokospecjalistycznych. Choćby poprzez organizację części niezabiegowych, na przykład łóżek opieki długoterminowej. Do tego również był przeznaczony mechanizm z Krajowego Planu Odbudowy – podsumowuje minister.
Przeczytaj także: „Jak oszczędzać w polskich szpitalach?” i „Ostatni moment na ratunek. Dyrektorzy szpitali powiatowych rozczarowani postawą resortu”.

