Stan (nie)błogosławiony
123RF
O ponad 20 proc. więcej skrajnych wcześniaków i o jedną trzecią więcej przypadków stanu przedrzucawkowego – to statystyczny bilans dwóch lat rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Przewlekły wojenny stres matek nieodwracalnie obciąża zdrowie nowego pokolenia.
- Analiza ponad pół miliona ukraińskich porodów pokazuje skalę medycznego kryzysu. W strefach najcięższych walk na świat przychodzi dziś ponad dwukrotnie więcej skrajnych wcześniaków niż w spokojniejszych regionach kraju
- Wojenny stres ciężarnych to obciążenie na całe dekady. Zmienia metabolizm dzieci jeszcze przed narodzinami, drastycznie zwiększając ryzyko wystąpienia u nich w przyszłości chorób serca, cukrzycy i zaburzeń psychicznych
- Kryzys położniczy potęgują zniszczenia infrastruktury medycznej. Od początku inwazji udokumentowano już ponad 1700 rosyjskich ataków na placówki ochrony zdrowia, w tym na szpitale i oddziały dla matek z dziećmi
Badania ukraińskich naukowców – zespołu pod kierownictwem prof. Wołodymyra Artiomenki z Narodowego Uniwersytetu Medycznego w Odessie – objęły 517 tys. porodów z lat 2022–2024. Z analizy wynika, że odsetek skrajnych wcześniaków wzrósł dokładnie o 21 proc., a stanów przedrzucawkowych o 33 proc. Statystyki są jeszcze bardziej alarmujące w regionach objętych najcięższymi walkami. Rodzi się tam ponad dwa razy więcej dzieci skrajnie przedwcześnie niż na spokojniejszych obszarach (odpowiednio 8,2 i 3,1 na tysiąc urodzeń). Naukowcy zwracają uwagę, że dla prawidłowego rozwoju płodu niezwykle niebezpieczny jest stres w pierwszych trzech miesiącach ciąży – czytamy o tym w tekście „Association of armed conflict with extreme preterm birth and pre-eclampsia and eclampsia in Ukraine, 2022–24: a repeated cross-sectional national surveillance study”1 opublikowany w „The Lancet Obstetrics, Gynaecology, & Women's Health”.
– Długotrwały stres może hamować rozwój dziecka w łonie matki, a nawet wywołać przedwczesny poród. Mówimy o noworodkach, które przychodzą na świat obciążone zdrowotnie z powodu wojny – komentuje prof. Nanna Maaloe, specjalistka w zakresie położnictwa z Uniwersytetu Kopenhaskiego.
Skrajne wcześniactwo drastycznie zwiększa ryzyko problemów z rozwojem fizycznym i umysłowym. Prof. Nanna Maaloe podkreśla, że w przyszłości dzieci te mogą częściej zapadać na cukrzycę i choroby serca, a także zmagać się z zaburzeniami psychicznymi.
Wojna bezpośrednio uderza również w zdrowie matek. Stan przedrzucawkowy, charakteryzujący się m.in. wysokim ciśnieniem tętniczym w ciąży, zagraża życiu zarówno kobiety, jak i dziecka. U pacjentek, u których wystąpiło to powikłanie, w późniejszych latach znacząco rośnie ryzyko chorób układu krążenia i udaru mózgu.
Zdaniem duńskiej badaczki skutki trwającego konfliktu będą odczuwalne przez kolejne pokolenia. Stres, choroby i niedożywienie ciężarnych trwale wpływają na rozwój narządów oraz metabolizm dziecka jeszcze przed narodzinami, zwiększając podatność na schorzenia w dorosłym życiu.
Sytuację pacjentek dramatycznie pogarszają zniszczenia infrastruktury medycznej. Od 2022 roku w Ukrainie potwierdzono ponad 1700 rosyjskich ataków na placówki ochrony zdrowia, w tym szpitale i oddziały położnicze.
Przypis:
Przeczytaj także: „Jak szybko i bezpiecznie ewakuować szpital?” i „Wojsko potrzebuje własnego wykazu substancji i leków krytycznych”.

