Jak szybko i bezpiecznie ewakuować szpital?
– Bycie strażakiem to nie tylko zawód, ale przede wszystkim misja. Napatrzyliśmy się przez lata na wiele ludzkich dramatów i zdaliśmy sobie sprawę, że jest wiele niedociągnięć, jeśli chodzi o ewakuację ze szpitali chorych z ograniczoną mobilnością – mówią w „Menedżerze Zdrowia” szefowie EnSafe.One: prezes zarządu Andrzej Migas i wiceprezes zarządu Krzysztof Zając, strażacy praktycy.
Załóżmy, że szpital został zaatakowany przez wojska wrogiego państwa. Co wtedy?
Krzysztof Zając: Konsekwencją takiego zdarzenia, ale także pożarów, powodzi i ataków terrorystycznych, jest ewakuacja szpitala, o której decyduje dyrektor, będący zazwyczaj zarządcą placówki. Standardowo w pierwszej fazie prowadzona jest do innej strefy pożarowej na tej samej kondygnacji obiektu. Kiedy sytuacja jest poważniejsza i konieczne staje się opuszczenie budynku, przemieszczenie się do schronienia tymczasowego lub schronu, zwykle zaczynają się kłopoty – trzeba transportować pacjentów między kondygnacjami, a to niemal niemożliwe do przeprowadzenia szybko i sprawnie jedynie za pomocą wind zwykłych lub ratowniczych, tak zwanych dźwigów dla ekip ratowniczych, a takie są w budynku. Wówczas ewakuacja jest długotrwała i trudna dla pracowników szpitala – bo na początku akcji to oni ewakuują pacjentów.
O firmie
EnSafe.One to jedyna w Polsce firma produkująca specjalistyczny sprzęt do ewakuacji osób ze szczególnymi potrzebami i transportu osób z ograniczoną mobilnością. Została założona przez strażaków praktyków i entuzjastów ochrony przeciwpożarowej.
A co, jeśli w szpitalu byłyby produkty EnSafe.One?
K.Z.: Wtedy personel szpitala mógłby przy użyciu naszego sprzętu – na przykład krzeseł ewakuacyjnych, materaców ewakuacyjnych, prześcieradeł ewakuacyjnych i noszaków ewakuacyjnych – bezpiecznie i szybko przenieść chorego, komfortowo, bez krępujących sytuacji, z zachowaniem poczucia godności i szacunku dla pacjentów. Jest to możliwe także na schodach i nie wymaga ogromnej siły. Z naszych produktów można korzystać w wąskich korytarzach i przejściach, w obiektach wybudowanych wiele lat temu oraz nowoczesnych. Ograniczamy przy tym ryzyko wystąpienia obrażeń, jakich pacjenci mogą doznać w wyniku ewakuacji. Krzesła ewakuacyjne, materace ewakuacyjne, prześcieradła ewakuacyjne i noszaki ewakuacyjne to ważne części wyposażenia szpitali, które moim zdaniem po winny być w każdej lecznicy. Strażacy takim sprzętem nie dysponują, a to dzięki niemu możliwa jest szybka i bezpieczna ewakuacja. To ważne szczególnie w kontekście tego, że obowiązek ewakuacji spoczywa na zarządcach budynków lub faktycznie nim zarządzających – na przykład na dyrektorach.
Andrzej Migas: To jeden z mitów – to nie straż pożarna jest odpowiedzialna za ewakuację, ale zarządzający obiektem, nawet w sytuacji zagrożenia militarnego. Niestety, część dyrektorów w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy.
K.Z.: Mówił pan o ataku militarnym, a w takim przypadku liczą się sekundy. Nie możemy mieć problemów z przenoszeniem pacjentów, schody nie mogą być przeszkodą nie do przejścia, zbyt ciężki chory nie może spowalniać transportu – każda taka sytuacja to poważne zagrożenie życia i zdrowia, na przykład z powodu możliwego ostrzału. Odpowiadając wprost – bez naszego sprzętu czas ewakuacji będzie znacznie dłuższy.
O ile?
K.Z.: To zależy od liczby pacjentów i wielkości szpitala, ale z testów – opisanych w mojej rozprawie doktorskiej „Metodyka oceny jakości krzeseł ewakuacyjnych zapewniających bezpieczeństwo ich użytkowania” obronionej na Politechnice Poznańskiej – wynika, że kilkakrotnie więcej czasu potrzeba w przypadku, kiedy nie ma takiego sprzętu.
A.M.: Ewakuacja z definicji to zorganizowane i szybkie przemieszczanie ludzi i mienia z obszaru bezpośredniego lub potencjalnego zagrożenia do bezpiecznego. Inaczej mówiąc, chodzi o to, aby w jak najkrótszym czasie od ogłoszenia alarmu opuścić zagrożone miejsce. Dlatego tak ważne jest korzystanie z naszego sprzętu – to przyspiesza pomoc, szczególnie w szpitalach, gdzie są też osoby starsze, gorzej poruszające się lub w ogóle unieruchomione, pacjenci po zabiegach i operacjach, podłączeni do specjalistycznej aparatury medycznej. Z naszych szacunków i doświadczenia wynika, że ludzi z ograniczeniami mobilności w szpitalach może być około 50 proc. lub więcej.
K.Z.: Szpitale to nie urzędy, z których pracownicy sami sprawnie wychodzą, więc ewakuacje są łatwiejsze, co jednak nie oznacza, że łatwe do przeprowadzenia. Wiemy o tym, bo wiele lat byliśmy zawodowymi strażakami – oficerami Państwowej Straży Pożarnej. Jesteśmy absolwentami Akademii Pożarniczej w Warszawie. Bycie strażakiem to nie tylko zawód, ale przede wszystkim misja. Napatrzyliśmy się przez lata na wiele ludzkich dramatów i zdaliśmy sobie sprawę z tego, że jest wiele niedociągnięć, jeśli chodzi o ewakuację chorych ze szpitali, osób z ograniczoną mobilnością.
A.M.: Mając tak duże doświadczenie, postanowiliśmy założyć spółkę. Przeanalizowaliśmy rynek i okazało się, że w Polsce jest bardzo dużo firm sprzedających chińskie produkty słabej jakości, brakuje natomiast wysokiej jakości polskiego sprzętu mającego stałe zaplecze serwisowe.
K.Z.: Przez wiele lat ratowaliśmy ludzkie życie w akcjach ratunkowych, dziś staramy się to robić, proponując pomoc między innymi zarządzającym szpitalami. Wszyscy, którzy chcą ją otrzymać, mogą się z nami kontaktować telefonicznie, dzwoniąc pod numer 539 148 238, lub wysyłając wiadomość elektroniczną na adres: weronika.spyrka@ensafe.one.
Produkty w ofercie firmy EnSafe.One:
Krzesła ewakuacyjne:
- FREEDOM – model przeznaczony do transportu pacjentów zarówno w dół, jak i w górę schodów – może służyć jako standardowe krzesło transportowe na płaskich powierzchniach,
- FALCON 2.0 – krzesło umożliwiające szybkie i bezpieczne zwiezienie osoby po schodach przez jednego operatora w sytuacjach zagrożenia.
Materace i maty ewakuacyjne:
- materac PRIME – lekki materac do szybkiej ewakuacji ślizgowej,
- mata RESCUE – szczególnie polecana dla szpitali i domów opieki. Jest idealna dla osób leżących, po zabiegach operacyjnych lub niestabilnych psychicznie, u których użycie krzesła jest niemożliwe.
Akcesoria wspomagające:
- prześcieradła ewakuacyjne COMFORT – mocowane na stałe pod materacem szpitalnym, co pozwala na natychmiastową ewakuację pacjenta wraz z jego własnym materacem w razie pożaru,
- noszak ewakuacyjny Easy Move ułatwiający przenoszenie pacjentów na przykład z łóżka na sprzęt ewakuacyjny.
Dyrektor zadzwoni i co wtedy?
K.Z.: W skrócie – po pierwsze, usłyszy od nas, aby sprawdził, czy dla jego placówki zostały opracowane szczegółowe procedury ewakuacji. Jeśli nie wie, jak to zrobić, to podpowiemy, pomożemy je przygotować. Po drugie, spytamy o posiadany sprzęt wskazany w procedurach do ewakuacji. Jeśli ma, to bardzo dobrze. Jeśli nie, przedstawimy atrakcyjną ofertę. Po trzecie, porozmawiamy o tym, czy i kiedy ostatnio przeprowadzono praktyczne sprawdzenie organizacji oraz warunków ewakuacji, które zgodnie z przepisami musi odbywać się co najmniej co dwa lata. Wyjaśnimy, dlaczego to ważne. Pomożemy je zorganizować. Po czwarte, zaproponujemy szkolenie dla personelu.
Andrzej Migas i Krzysztof Zając
Wywiad opublikowano w „Menedżerze Zdrowia” 1/2026.
Przeczytaj także: „Prawie 33 mln zł na szkolenie kadr medycznych na wypadek wojny” i „A gdyby wojna – opisujemy procedury”.
Menedżer Zdrowia
