Wczesny kontakt z rodzeństwem chorym na ChLC jako czynnik ryzyka dysbiozy i rozwoju choroby
Krewni pierwszego stopnia pacjentów z chorobą Leśniowskiego-Crohna (ChLC) są obciążeni podwyższonym ryzykiem zachorowania, jednak dokładne mechanizmy tego procesu nie zostały dotychczas w pełni wyjaśnione.
Badacze wysunęli hipotezę, że kontakt z chorym rodzeństwem w dzieciństwie – poprzez destabilizację flory bakteryjnej – napędza ryzyko ChLC silniej niż ekspozycja w wieku dorosłym. Celem zaprezentowanej na łamach „Gut” analizy było potwierdzenie tego związku w dużych kohortach oraz zbadanie jego mechanizmu w warunkach eksperymentalnych.
W badaniu połączono obserwacje z międzynarodowego projektu GEM z bazą danych pacjentów z Korei Południowej. Zmiany w mikrobiomie jelitowym oceniono u uczestników kohorty GEM, a biologiczne następstwa przeszczepienia tej flory zweryfikowano na modelach mysich z zapaleniem okrężnicy. Na koniec stworzono algorytm oceny ryzyka, który łącząc poziom kalprotektyny w stolcu z typem mikrobiomu, umożliwia prognozowanie zachorowania na chorobę Leśniowskiego-Crohna w 10-letniej perspektywie.
Obserwacje z kohorty GEM dowiodły, że kontakt z chorym rodzeństwem w dzieciństwie wiązał się z czterokrotnym wzrostem ryzyka zachorowania w zestawieniu z ekspozycją w wieku dorosłym (skorygowany współczynnik ryzyka aHR = 4,00; 95 proc. CI: 1,83–8,75; p = 5,3 × 10⁻⁴), co potwierdzono w niezależnej kohorcie koreańskiej (aHR = 2,54; 95 proc. CI: 1,70–3,81; p = 6,0 × 10⁻⁶). Wczesnodziecięce narażenie skutkowało istotnym spadkiem liczebności bakterii z rodzajów Lachnospira, Roseburia oraz Colidextribacter. Jak wykazały analizy, to spadek ich liczebności bezpośrednio przyczyniał się do wyższego ryzyka zachorowania. W warunkach in vivo przeszczepienie mikrobioty od osób narażonych w dzieciństwie zaostrzało zapalenie jelit u gryzoni i stymulowało śluzówkową ekspresję interleukiny 22. Opracowany model prognostyczny zidentyfikował grupę najwyższego ryzyka: u rodzeństwa z podwyższoną kalprotektyną i przewagą bakterii Blautia lub Prevotella wskaźnik 10-letniej zapadalności wyniósł bowiem aż 22,5 proc.

