Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: Health Policy

Węgierski szpagat

123RF

Rząd w Budapeszcie wprowadził formalny zakaz łączenia pracy w państwowych szpitalach i prywatnych gabinetach. Przepis ten jednak nie jest skutecznie egzekwowany, a tamtejsza ochrona zdrowia jest w ciągłym rozkroku – z jednej strony obowiązują blokady, a z drugiej wydawane są ministerialne zgody na prywatną praktykę.

Uchwalona pod koniec 2020 r. ustawa o statusie służbowym formalnie ogranicza wieloetatowość, jednak administracyjny wymóg uzyskania zgody na dodatkową pracę stał się powszechnie stosowaną procedurą zezwalającą na kontynuację praktyki w obu sektorach – piszą o tym Katarzyna Dubas-Jakóbczyk i Alicja Domagała z Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w tekście „Setting the wages of physicians and nurses working in hospitals across ten central and Eastern European countries – A comparative analysis”1 opublikowanym w „Health Policy”.

Lekarze zatrudnieni na cały etat w publicznym systemie mogą kontynuować pracę prywatną, jeśli uzyskają na to zgodę swojego głównego pracodawcy lub Krajowej Dyrekcji Generalnej do spraw Szpitali (OKFŐ – Országos Kórházi Főigazgatóság). Wnioski o takie zezwolenia mają charakter masowy, a odmowy należą do rzadkości. W efekcie zmienność prawa i brak konsekwencji w jego egzekwowaniu wywołały administracyjny chaos, potęgując wśród personelu obawy o ograniczanie autonomii zawodowej.

Co poza tym?

Węgierski sposób wynagrodzeń lekarzy jest skrajnie scentralizowany.

Opiera się na odgórnej siatce płac, która definiuje stałe stawki wynagrodzenia zasadniczego dla poszczególnych kategorii personelu. Choć formalnie przewidziano procedurę negocjacji zbiorowych, w praktyce odgrywają one minimalną rolę, a reformy płacowe narzucane są przez centralę. Co więcej, podwyżki nierzadko wprowadzano ad hoc jako doraźną odpowiedź na strajki, a nie element przemyślanej strategii zarządzania kadrami.

Dyrektorzy szpitali są pozbawieni elastyczności. Zasadniczo nie mogą zaoferować pracownikowi wyższej podstawy niż kwota przewidziana w urzędowej tabeli. Istnieje możliwość podwyższenia pensji do 120 proc. stawki bazowej, jednak wyjście poza ten limit – maksymalnie do dziesięciokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce ogółem z poprzedniego roku – wymaga zindywidualizowanej zgody ministerstwa. Ostateczna wysokość zarobków zależy w dużej mierze od zmiennych dodatków opartych na uprawnieniach, na przykład premii za dyżury całodobowe, które różnią się w zależności od placówki. Warto zauważyć, że koszty personelu medycznego finansowane są na Węgrzech z wyodrębnionego budżetu, niezależnie od ogólnych wycen świadczeń.

Przeczytaj także: „Publiczny czy prywatny – jak to jest u sąsiadów?” i „Zakaz łączenia pracy to propaganda dla prostego wyborcy”. 

Więcej tekstów z cyklu „Lekarzu, wybieraj: albo publicznie, albo prywatnie” po kliknięciu w poniższy baner.

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: lekarzu wybieraj lekarz lekarze Węgry ochrona zdrowia na Węgrzech zarobki lekarzy system ochrony zdrowia siatka płac