Zadyszka za miliardy złotych
Senat
Przez powikłania i absencje w pracy pacjentów pulmonologicznych system traci rocznie 79 mld zł. To mierzalny skutek rynkowego chaosu: chorzy nie potrafią obsłużyć ok. 500 dostępnych inhalatorów i samowolnie rezygnują z terapii. Wyjściem z sytuacji jest pilotaż e-adherencji, który pozwoli specjalistom oprzeć leczenie na twardych cyfrowych informacjach, a nie na wierze w słowa pacjenta.
- Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Adherencji w Senacie wyliczono, że przewlekłe choroby płuc dotyczą 6 mln Polaków, co generuje koszty społeczno-ekonomiczne rzędu 79 mld zł rocznie
- Istotną przeszkodą w skutecznym leczeniu jest rynkowy chaos – pacjenci mają do wyboru ok. 500 rodzajów inhalatorów, z których obsługą sobie nie radzą, co prowadzi do błędów w dawkowaniu i samowolnego odstawiania leków
- Sytuację mogłaby poprawić e-adherencja. Cyfrowe inhalatory pozwolą specjalistom oprzeć proces leczenia na obiektywnych informacjach z urządzeń, zastępując dotychczasowe poleganie na deklaracjach chorych
W Polsce na przewlekłe schorzenia dróg oddechowych cierpi ok. 6 mln osób.
Jak wyliczał prof. Mateusz Jankowski z Polskiego Towarzystwa Chorób Płuc, kosztuje (społecznie i ekonomicznie) 79 mld zł rocznie. Znacznej części tych wydatków można by uniknąć, gdyby nie dramatycznie niski poziom adherencji, czyli stosowania się chorych do zaleceń terapeutycznych.
Mateusz Jankowski
Paradoksalnie, przeszkodą w leczeniu astmy czy przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) okazuje się ogromna liczba dostępnych na rynku urządzeń.
Dr n. med. Kamil Janeczek z Kliniki Alergologii i Pediatrii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie podał, że na rynku dostępnych jest ok. 500 urządzeń inhalacyjnych. Przekłada się to na trudności z optymalnym doborem sprzętu, fatalną technikę podaży leku i samowolne przerywanie kuracji.
Kamil Janeczek stwierdził, że błędy te skutkują częstszymi zaostrzeniami choroby, miejscowymi działaniami niepożądanymi i wzrostem ryzyka nagłych zdarzeń – od wizyt na szpitalnych oddziałach ratunkowych i nieplanowanych hospitalizacji, po konieczność wdrażania antybiotykoterapii oraz glikokortykosteroidoterapii. Dla chorego oznacza to również absencję w pracy czy szkole.
Rozwiązaniem optymalizującym niewydolny model opieki ma być pilotaż cyfrowego wsparcia terapii wziewnych, znany jako e-adherencja.
Prof. Zbigniew A. Doniec z oddziału terenowego Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc (IGiChP) w Rabce-Zdroju oraz PTChP wyjaśnił, że rozwiązanie to opiera się na dwóch filarach:
- farmakologicznym (regularność),
- i technicznym (prawidłowa aplikacja).
W tej propozycji cyfrowy inhalator przestaje być jedynie podajnikiem leku, a staje się precyzyjnym źródłem danych dla specjalisty. Urządzenie pozwala obiektywnie ocenić, czy i w jaki sposób chory stosuje się do zaleceń, jakie robi przerwy w terapii oraz jak często sięga po preparaty doraźne.
– Zmieniamy zatem deklaracje pacjentów na rzetelne informacje – stwierdził prof. Zbigniew A. Doniec, przypominając, że brak adherencji niesie ze sobą poważne konsekwencje kliniczne i ekonomiczne.
Cyfryzacja stworzy nowe możliwości edukacji inhalacyjnej oraz monitorowania leczenia zarówno w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ), jak i ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (AOS). Pozwoli to na wczesne wykrywanie nieprawidłowości i opieranie decyzji medycznych na rzeczywistych danych.
Technologia nie rozwiąże jednak wszystkich problemów, jeśli zawodzi fundament, jakim jest wiedza samych pacjentów. Świadomość zagrożeń wciąż pozostaje znikoma.
Prof. Jankowski zwrócił uwagę, że o POChP słyszało ledwie 25 proc. Polaków i zaledwie 15 proc. osób z grup najwyższego ryzyka. Chorzy nie rozumieją przewlekłego charakteru schorzenia oraz zakazu przerywania terapii. Funkcjonująca opieka skoordynowana również napotyka na ograniczenia – ścieżką pulmonologiczną dysponuje zaledwie ok. 35 proc. placówek.
– Postęp leczenia w dziedzinie chorób płuc wymaga codziennej realizacji – podkreśliła dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska, konsultant krajowa w dziedzinie chorób płuc i przewodnicząca Polskiej Koalicji „Zdrowe Płuca”.
Zwróciła uwagę, że w ciągu ostatniej dekady dokonał się ogromny postęp, pojawiły się świetne leki, ale bez dyscypliny nie przyniosą one efektu. Na adherencję składa się pięć wymiarów: pacjent, jego choroba i warunki życia, sama terapia, a także organizacja systemu – dostęp i ciągłość opieki.
Na potrzebę optymalizacji wymiany informacji między POZ a AOS wskazał też dr hab. n. med. Adam J. Białas z Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, postulując wdrożenie wystandaryzowanych protokołów wypisowych po hospitalizacji, e-konsyliów oraz powoływanie interdyscyplinarnych zespołów, co pomogłoby uniknąć dublowania badań i ułatwiło utrzymanie ciągłości leczenia. Dopełnieniem systemu edukacji na temat korzystania z inhalatorów powinni stać się farmaceuci, którzy po lekarzach mają z pacjentem najczęstszy kontakt.
Dyscyplina terapeutyczna to nie tylko astma i POChP.
Dr hab. Adam Nowiński z IGiChP w Warszawie zaalarmował o skutkach braku adherencji w leczeniu gruźlicy, w tym szczególnie niebezpiecznej postaci wielolekoopornej (MDR-TB – multidrug-resistant tuberculosis).
– Nieleczenie grozi nie tylko pacjentowi, ale też jego otoczeniu, nam wszystkim – ostrzegł ekspert.
Najpoważniejszymi wyzwaniami w tym zakresie pozostają tolerancja samej terapii, wdrożenie wideonadzoru nad przyjmowaniem leków przeciwprątkowych oraz zapobieganie przerywaniu leczenia.
Zbigniew A. Doniec i Jacek Nasiłowski
W przypadku chorych korzystających z tlenoterapii i wentylacji domowej za pomocą aparatów CPAP, realizacja zaleconego czasu leczenia przekłada się m.in. na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Dr n. med. Jacek Nasiłowski z Mazowieckiego Centrum Leczenia Chorób Płuc i Gruźlicy zaznaczył, że w tych terapiach rosnącą i niezwykle ważną rolę odgrywa telemonitoring.
Przewodnicząca gremium, senator Beata Małecka-Libera, zadeklarowała, że po zapoznaniu się ze standardami leczenia, wyliczeniami i danymi klinicznymi sformułuje oficjalne rekomendacje i podejmie rozmowy z kierownictwem Ministerstwem Zdrowia o ich systemowego wdrożenia.
Beata Małecka-Libera
