Specjalizacje, Kategorie, Działy
123RF
123RF

Solaria nie tylko zwiększają ryzyko raka, zmieniają też biologię skóry

Udostępnij:

Mimo że Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje łóżka opalające jako karcynogen grupy 1 (na równi z azbestem czy dymem tytoniowym), mechanizm, w jaki sztuczne promieniowanie UV prowadzi do rozwoju czerniaka, pozostawał nie do końca poznany. Przełomowe badanie, łączące analizę epidemiologiczną z zaawansowanym sekwencjonowaniem DNA pojedynczych komórek, rzuca nowe światło na ten proces.

Okazuje się, że korzystanie z solarium nie tylko zwiększa ogólną liczbę mutacji, ale także tworzy rozległe „pole” uszkodzonych komórek w miejscach, które fizjologicznie powinny być chronione przed słońcem.

Naukowcy przeanalizowali dane ponad 32 tysięcy pacjentów oraz przeprowadzili szczegółowe badania genetyczne melanocytów pobranych ze zdrowo wyglądającej skóry użytkowników solariów oraz grupy kontrolnej. Wnioski epidemiologiczne potwierdziły znane zagrożenia: osoby korzystające z łóżek opalających miały prawie 3-krotnie wyższe ryzyko zachorowania na czerniaka, a ryzyko to rosło wraz z liczbą sesji. Co jednak kluczowe, u użytkowników solariów nowotwory częściej pojawiały się w lokalizacjach o niskiej skumulowanej ekspozycji na słońce naturalne (np. tułów, pośladki) oraz częściej występowały jako nowotwory mnogie (wiele niezależnych ognisk).

Analiza molekularna ujawniła skalę zniszczeń na poziomie komórkowym. Melanocyty pobrane od użytkowników solariów (z miejsc osłoniętych, jak dolna część pleców) wykazywały niemal dwukrotnie wyższe obciążenie mutacyjne w porównaniu z osobami niekorzystającymi ze sztucznego opalania. Oznacza to, że skóra, która gołym okiem wygląda na zdrową, w rzeczywistości jest genetycznym „polem minowym”.

Badacze zidentyfikowali również subtelne różnice w profilu mutacji. Choć w obu grupach dominowały objawy typowe dla promieniowania UV, u użytkowników solariów istotnie częściej występowały specyficzne cechy – tzw. signature 11 z licznymi mutacjami C>T. Różnicę tą przypisuje się odmiennej proporcji promieniowania UVA i UVB w lampach opalających w porównaniu ze światłem słonecznym.

Najbardziej niepokojącym odkryciem była wysoka częstość występowania mutacji w genach sterujących podziałami komórkowymi (np. w genie supresorowym NF1). U użytkowników solariów aż 23 proc. przebadanych melanocytów posiadało takie zmiany (w porównaniu z zaledwie 7,3 proc. w grupie kontrolnej).

Wnioski te obalają popularny, choć od dawna nieaktualny mit o „bezpiecznym opalaniu”. Badanie dowodzi, że solaria działają poprzez dwa mechanizmy: drastyczne zwiększenie liczby mutacji w pojedynczych komórkach oraz – co unikalne dla tej metody opalania – niszczenie barier ochronnych znacznych powierzchni ciała, obejmujące przy tym obszary, które w naturalnych warunkach rzadko ulegają uszkodzeniom. Tworzy to ogromną populację komórek prekursorowych, będących o krok od transformacji w pełni rozwiniętego raka.

Menedzer Zdrowia facebook

 
 
© 2026 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.