Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Archiwum

Choroba refluksowa przełyku (GERD) w czasie pandemii

Redaktor: Agnieszka Starewicz-Jaworska |Data: 08.04.2021
 
 
Idealny do stosowania w refluksie nocnym wydaje się preparat barierowy złożony z kwasu hialuronowego (HA), siarczanu chondroityny (CS) oraz poloksameru 407 (P407), czyli Esoxx One. Nie tylko tworzy on barierę ochronną na śluzówce przełyku, lecz także przyczynia się do przyspieszenia procesów gojenia - mówi prof. dr hab. n. med. Barbara Skrzydło-Radomańska.
Polska znajduje się w światowej czołówce, jeśli chodzi o częstość występowania choroby refluksowej. – Choroba refluksowa przełyku to schorzenie o wielu obliczach – podkreśliła prof. dr hab. n. med. Barbara Skrzydło-Radomańska. – Wytyczne dla lekarzy rodzinnych już mamy, a w najbliższych dniach ukażą się najnowsze wytyczne dla gastroenterologów dotyczące jej leczenia. Należy podkreślić, że w wielu punktach zgadzają się one z zaleceniami, które obowiązują obecnie – dodała.

Jak więc leczyć pacjentów z GERD i co możemy im zaproponować, gdy inhibitor pompy protonowej (IPP) nie wystarcza?

Choroba refluksowa przełyku jest częstą, nawracającą chorobą o bardzo różnym obrazie, która może powodować wiele powikłań, często poważnych. W patogenezie GERD współuczestniczą osłabione mechanizmy obronne błony śluzowej przełyku i agresywność soku żołądkowego (refluksatu kwaśnego lub niekwaśnego), zaburzenia funkcji dolnego zwieracza przełyku (lower esophageal sphincter – LES), nieprawidłowa motoryka przełyku i opóźnione opróżnianie żołądka. Zadaniem lekarza jest dostosowanie terapii do każdego pacjenta – do wyboru są różne leki, które mogą być wykorzystywane zarówno w monoterapii, jak i w terapiach łączonych.

Leczeniem z wyboru zarówno w celu złagodzenia objawów, jak i wygojenia morfologicznych uszkodzeń przełyku pozostaje 4–8–12-tygodniowa terapia IPP. Powinno się ją zaczynać od podawania jednej dawki dziennie, 30–60 minut przed pierwszym posiłkiem.

– Jeżeli nie uzyskuje się pełnej odpowiedzi, należy indywidualnie modyfikować terapię, np. podając lek dwukrotnie (rano i wieczorem), podwajając dawkę lub zmieniając inhibitor. Należy pamiętać, że po wyleczeniu fazy wstępnej u ok. 70 proc. (50–80 proc.) pacjentów z GERD konieczne okazuje się leczenie podtrzymujące z powodu występowania nawrotów w ciągu roku od przerwania leczenia. Dążymy do odstawienia IPP, ponieważ ich długoterminowe stosowanie może wywoływać działania niepożądane. Na pewno można odstawić leczenie IPP, stopniowo redukując jego dawkę, u pacjentów z zapaleniem przełyku w stopniu A i B oraz u pacjentów bez nadżerkowego zapalenia przełyku. Leczenie podtrzymujące należy zachować u chorych z zapaleniem przełyku w stopniu C i D, zwężeniem przełyku i przełykiem Barretta. U tych pacjentów można dodatkowo stosować leki o innym mechanizmie działania niż hamowanie wydzielania soku żołądkowego, np. leki barierowe, działające protekcyjnie w przełyku, takie jak kwas hialuronowy z siarczanem chondroityny z nośnikiem termoadhezyjnym poloksamer 407. Leczenie trudnych przypadków powinno być prowadzone stale pod kontrolą specjalisty – podkreśla prof. Barbara Skrzydło-Radomańska.

Niestety, 17–45 proc. pacjentów ze zgagą nie reaguje w pełni na IPP, a w przypadku refluksu niekwaśnego inhibitory wydzielania kwasu żołądkowego są praktycznie nieskuteczne i nie mają zastosowania. Co więc można zaoferować pacjentom? Jest kilka możliwości.

Leki zobojętniające działają jedynie doraźnie, a ich efekt jest krótkotrwały. Pacjenci sięgają po nie najczęściej samodzielnie, ale nie wszyscy wiedzą, że należy je przyjmować po posiłku, a potem długo wstrzymywać się z piciem i jedzeniem.

Przydatny może być również lek zobojętniający – węglan wapnia z alginianem i środkiem mukoadhezyjnym Mucosave. Alginiany, które działają nie w przełyku, ale bezpośrednio w żołądku, tworzą tratwę i zapobiegają cofaniu się treści żołądkowej do przełyku. Niestety zmiana pozycji ciała na leżącą powoduje nieszczelność tej tratwy i dlatego alginiany nie są zalecane w refluksie nocnym. W przypadkach refluksu nocnego w celu zablokowania wydzielania kwasu solnego można sięgnąć po lek blokujący tachyfilaksji nie zaleca się stosowania tego leczenia dłużej niż 2 tygodnie. Idealny do stosowania w refluksie nocnym wydaje się preparat barierowy złożony z kwasu hialuronowego (HA), siarczanu chondroityny (CS) oraz poloksameru 407 (P407), czyli Esoxx One. Nie tylko tworzy on barierę ochronną na śluzówce przełyku, lecz także przyczynia się do przyspieszenia procesów gojenia.

Kwas hialuronowy w połączeniu z siarczanem chondroityny i poloksamerem 407 działa miejscowo bez reakcji chemicznej na powierzchni śluzówki przełyku.

– Ten lek daje ochronę przed refluksem każdego typu – kwaśnym, mieszanym, a nawet alkalicznym (niekwaśnym) – zaznaczyła prof. Barbara Skrzydło-Radomańska. – Można go zastosować zarówno w refluksie epizodycznym w ramach monoterapii, jak i jako terapię pomostową, gdy trzeba odstawić IPP lub zmniejszyć jego dawkę, a także przy diagnostyce Helicobacter pylori. Jak dobrze wiemy, wytyczne z Maastricht zalecają odstawienie IPP na 2 tygodnie przed każdym testem w kierunku Helicobacter pylori. Należy o tym pamiętać, aby zapobiegać uzyskiwaniu zafałszowanych wyników ujemnych. W tym dwutygodniowym okresie można stosować preparat złożony, który nie wpływa na pH, czyli HA + CS + P407. Poza tym można po niego sięgnąć w razie nieskuteczności IPP – jako terapię dodaną. Skuteczność preparatu HA + CS + P407 została udowodniona w dobrze zaprojektowanych badaniach klinicznych z randomizacją, zaślepionych placebo, jak również w badaniach podwójnie skrzyżowanych z placebo – dodała.

Istotne jest również to, że kwas hialuronowy w połączeniu z siarczanem chondroityny i poloksamerem 407 można stosować dłużej niż 14 dni. Udowodniły to badania przeprowadzone u pacjentów z zapaleniem błony śluzowej przełyku po radioterapii. Pacjenci otrzymywali Esoxx One przez miesiąc, a nawet dłużej.

– Produkt ten nie wchłania się z przewodu pokarmowego. Jego działanie jest miejscowe, nie ma więc niekorzystnego wpływu na organizm i można go stosować długotrwale – podkreśliła prof. Barbara Skrzydło-Radomańska.

– W niektórych przypadkach, szczególnie tam, gdzie dominują lub nakładają się na GERD objawy dyspeptyczne, warto pomyśleć o leku prokinetycznym – dodała prof. dr hab. n. med. Grażyna Rydzewska.

- Kiedy moi pacjenci zadają mi pytanie, czy Esoxx One można stosować dłużej, to odpowiadam im może mniej naukowo, ale za to obrazowo: jeśli mam krem z kwasem hialuronowym lub preparat z siarczanem chondroityny na stawy, to czy stosuję go tylko przez 2 tygodnie, czy jednak dłużej? Jest to po prostu forma protekcji, która nie może zrobić nic złego, a wręcz przeciwnie – może być długotrwale stosowana w monoterapii z bardzo małymi objawami lub w terapii refluksu epizodycznego samodzielnie. Należy podkreślić, że Esoxx One powinno się przyjmować po głównych posiłkach oraz bezpośrednio przed snem. Po jego zażyciu zaleca się nie spożywać pokarmów stałych przez 2–3 godziny, aby nie zdrapać tej bariery ochronnej ze śluzówki przełyku – wyjaśniła prof. Grażyna Rydzewska.

Profesor Barbara Skrzydło-Radomańska poruszyła też kwestię wpływu IPP na zarażenie SARS-CoV-2 i przebieg COVID-19. – Nie bez powodu podkreślam znaczenie alternatywnych leków w terapii refluksu przełykowego. Inhibitory pompy protonowej prawie od samego początku pandemii znalazły się pod lupą badaczy. Latem zeszłego roku ukazało się amerykańskie badanie, które sugerowało, że stosowanie IPP może dwukrotnie zwiększać ryzyko zakażenia SARS-CoV-2 przy dawce pojedynczej w ciągu dnia, a przyjmowanie IPP dwa razy dziennie podwaja to ryzyko. Prawie równocześnie opublikowano jednak badanie koreańskie, z którego wynika, że prowadzone aktualnie lub w przeszłości leczenie z użyciem IPP nie zwiększa podatności na zakażenie SARS-CoV-2, ale aktualne stosowanie IPP związane jest z cięższym przebiegiem COVID-19. Co ciekawe, z najnowszej metaanalizy, dostępnej na razie tylko jako preprint, wynika, że stosowanie IPP nie zwiększa ryzyka zachorowania ani ryzyka zgonu z powodu COVID-19, ale niestety zwiększa prawdopodobieństwo progresji choroby do postaci ciężkiej, z koniecznością hospitalizacji na oddziale intensywnej terapii. W innych dwóch pracach okazało się, że blokowanie błon lizosomalnych IPP chroniło organizm przed burzą cytokinową. Dlatego w dobie COVID-19 tak ważne jest bezwzględne przestrzeganie wskazań do IPP i ich nienadużywanie, szczególnie gdy ma się w pamięci badania z 2016 r., z których wynika, że aż 1/3 pacjentów z chorobą niby-refluksową niepotrzebnie bierze te leki – powiedziała.

– To bardzo ważne, by pacjenci stosowali IPP wyłącznie ze wskazań lekarskich – potwierdziła prof. dr hab. n. med. Halina Cichoż-Lach. – Nie tylko w Polsce, ale na całym świecie obserwujemy bardzo powszechne stosowanie przez pacjentów IPP. A należy pamiętać, że mają one wiele działań ubocznych, takich jak rozrost flory bakteryjnej w jelicie cienkim (SIBO) ze wszelkimi tego konsekwencjami (wzdęcia, ból brzucha, biegunka, niedobory witaminowe, niedokrwistość) oraz mogą leżeć u podstaw patogenezy bardzo wielu przewlekłych chorób wątroby – dodała.

Tekst opublikowano w „Kurierze Medycznym” 2/2021. Czasopismo można zamówić na stronie: www.termedia.pl/km/prenumerata.
 
Patronat naukowy portalu:
prof. Grażyna Rydzewska, Kierownik Kliniki Gastroenterologii CSK MSWiA
Redaktor prowadzący:
Dr hab. n. med. Piotr Eder, Katedra i Klinika Gastroenterologii, Żywienia Człowieka i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
facebook linkedin twitter
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe