Wyślij
Udostępnij:
 
 

100 tysięcy pracowników ochrony zdrowia wyjdzie na ulice!

Źródło: Krystian Lurka/BL
Redaktor: Krystian Lurka |Data: 11.07.2016
 
 
To pewne. Pod koniec września zaplanowana jest demonstracja dziewięciu ogólnokrajowych związków zawodowych reprezentujących wszystkie zawody medyczne. Na ulice wyjdą lekarze, rezydenci, diagności, fizjoterapeuci, ratownicy medyczni, technicy medyczni, pielęgniarki i położne. Niewykluczone jest również przerwanie pracy.
W poniedziałek (11 lipca) delegacja związków zawodowych spotka się z Beatą Kempą. - Z minister porozmawiają przedstawiciele lekarzy, lekarzy rezydentów, pielęgniarki, ratownicy, diagności i fizjoterapeuci – zapowiada Krzysztof Bukiel, przewodniczący OZZL w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”. Jak mówi, reprezentanci zawodów medycznych będą zabiegać o spotkanie z premier Szydło. Po co? - Domagamy się tego, żeby ustawa o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia została napisana na nowo. Wyrzućmy ją z zakresu prac Zespołu Trójstronnego do spraw Ochrony Zdrowia. Proponujemy stworzyć nową grupę ekspertów, w której skład wejdą przedstawiciele wszystkich zawodów medycznych i która zajmie się ustaleniem minimalnych wypłat – mówi Krzysztof Bukiel. Ale zapowiada jednocześnie wielką demonstrację, której szczegóły ustalono podczas spotkania Porozumienia Zawodów Medycznych (w piątek, 8 czerwca). O tym, że nastroje w środowisku są fatalne mówią "Menedżerowi" też inni: Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, Krzysztof Hałabuz, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL i Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

- Porozumienie Rezydentów zaproponowało termin manifestacji na 24 września. Planujemy, że pojawi się na niej 100 tysięcy osób. Ostateczny termin będzie potwierdzony przez związki mniej więcej za tydzień – dodaje Krzysztof Hałabuz z Porozumienia Rezydentów i dodaje: - Ze smutkiem zdajemy sobie sprawę z faktu, że jest nikła szansa, aby podejmowane przez nas - po raz kolejny - pokojowe działania miały szansę powodzenia.

Jak przyznaje przedstawiciel rezydentów, obecnie Porozumienie Rezydentów nie dysponuje wystarczającymi środkami i metodami, by zrobić wrażenie na rządzących i spowodować zmiany w systemie kształcenia oraz wynagrodzeniu, dlatego postanowiło działać w większym gronie. - Wspólny przemarsz ulicami Warszawy będzie ostatecznym sprawdzianem solidarności zawodowej, która będzie podstawą ewentualnego strajku pracowników ochrony zdrowia - mówi rezydent.

W podobnym tonie wypowiada się Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego. Również jego związek wyjdzie na ulice.

- Uważam za niedopuszczalne przyjęcie propozycji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu pracowników podmiotów leczniczych w kształcie przedstawionym stronie społecznej 21 czerwca przez Ministerstwo Zdrowia. Prace powinny być prowadzone – ale z uwzględnieniem realnych potrzeb płacowych zawodów medycznych. Zawody medyczne, w tym ratownik medyczny, stanowią misję w walce o to, co dla każdego człowieka najcenniejsze, czyli jego zdrowie i życie. Nie chcemy czuć się pariasami w Polsce i z tego powodu dbać o zdrowie i życie obywateli innych państw, tych, które doceniają naszą pracę, a przedstawicieli zawodów medycznych odpowiednio gratyfikują i szanują. Nie chcemy za chlebem wyjeżdżać za granicę - przyznaje Roman Badach-Rogowski.

W demonstracji mają uczestniczyć też pielęgniarki i położne. - Oczywiście, że nie zgadzamy się z ministerialnymi propozycjami - mówi Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Jak podkreśla pielęgniarka, jest zdumiona zaproponowanymi kwotami i tym, ze pielęgniarki pozostawione zostały w wyliczeniach niewiele lepiej niż pracownicy z wykształceniem podstawowym.

- Jesteśmy oburzone i kwestionujemy sam sposób prowadzenia rozmów. Uważamy, ze ministerstwo powinno przedstawić swoje stanowisko dopiero po szerokich konsultacjach, które pomogłyby uniknąć podobnych wpadek. O to się upominamy - mówi Lucyna Dargiewicz.

Według informacji "Menedżera Zdrowia" na ulice wyjdą: Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Diagnostyki Medycznej i Fizjoterapii, Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Ratownictwa Medycznego, Ogólnopolski Związek Zawodowy Techników Medycznych Elektroradiologii, Ogólnopolski Związek Zawodowy Techników Medycznych Radioterapii, Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii, Ogólnopolski Związek Zawodowy Fizjoterapia, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

Przypomnijmy, w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia zapisano, że do 1 lipca 2018 roku pracownicy zarabiać będą o 20 procent więcej, a do 2021 płaca będzie rosnąć dalej zgodnie z iloczynem kwoty bazowej, którą ustalono na 3,9 tys. zł brutto. Docelowe minimalne wynagrodzenie brutto miałoby wynosić: dla lekarzy ze specjalizacją 4,8 tys. zł, a bez specjalizacji – 3,98 tys. zł; dla pielęgniarek i położnych z tytułem magistra ze specjalizacją – 3,21 tys. zł, bez specjalizacji – 2,4 tys. zł; dla techników medycznych i pokrewnych – 2,4 tys. zł.

Przeczytaj również inne teksty na ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia: "Gra o podwyżki - minister pokazał karty. Zainteresowani: Nie ma asa, jest "... żołędny" i "Ostaszewski: Minister zaproponował "podwyżkę". To 3,75 zł za godzinę netto rozłożone na pięć lat"

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia/ i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe