Wyślij
Udostępnij:
 
 
123RF

Czemu ma służyć rejestr osób, które próbowały popełnić samobójstwo – pyta ministra zdrowia RPO

Źródło: RPO
Autor: Monika Stelmach |Data: 16.07.2020
 
 
– Znalezienie się w takiej bazie, a tym bardziej ujawnienie informacji, grozi stygmatyzacją osób, które próbowały odebrać sobie życie. Rodzi się wątpliwość, czy to nie będzie zniechęcać do poszukiwania pomocy przez rozważających próbę samobójczą – zauważa Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich w liście do ministra zdrowia.
Zespół roboczy ds. prewencji samobójstw i depresji przy Radzie ds. Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia podjął uchwałę w sprawie konieczności utworzenia Krajowej Bazy Danych na rzecz Monitorowania i Profilaktyki Zachowań Samobójczych. Trwają prace nad projektem i jeszcze nie wiadomo, jaki kształt ostatecznie przyjmie. Zgodnie ze wstępnymi założeniami w bazie miałyby znaleźć się nazwiska osób po próbach samobójczych. Autorzy inicjatywy argumentują, że to po pierwsze, pozwoli objąć taką osobę opieką i przeciwdziałać kolejnym próbom, a po drugie, zbadać ten problem na gruncie polskim, np. najczęstsze przyczyny samobójstw.

Projekt wzbudził wątpliwości ekspertów. Głos zabrał też zastępca RPO Stanisław Trociuk, który zwrócił się do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o stanowisko co do okoliczności przesądzających o konieczności stworzenia takiej bazy danych. Spytał także o ocenę wpływu zbierania takich informacji na prywatność jednostek, z uwzględnieniem zabezpieczeń proceduralnych i technicznych danych osobowych.

– Polskie prawo nie zakazuje samobójstwa i nie przewiduje karania niedoszłych samobójców. Jednocześnie niedozwolone jest współdziałania w samobójstwie (mającego postać namowy lub udzielenia pomocy) oraz spowodowania targnięcia się człowieka na swe życie poprzez znęcanie się nad nim lub nękanie. Poza tym procesy przetwarzania w centralnym rejestrze danych o osobach, które podjęły próbę samobójczą (w tym danych dotyczących ich zdrowia, w tym zdrowia psychicznego oraz podjętego leczenia), muszą być analizowane bardzo uważnie – wskazuje zastępca RPO w liście do ministra zdrowia.

Zauważa, że w przypadku ujawnienia takich informacji istnieje bowiem ryzyko stygmatyzacji tych osób. A to może się bezpośrednio przekładać na ich relacje z otoczeniem, pogorszenie stanu psychicznego czy problemy zawodowe. Warto również ocenić, czy istnienie takiej bazy danych nie będzie wpływać na to, że osoby, w tym nie tylko te, które podjęły próby samobójczą, ale również te, które takie działanie rozważają, będą obawiać się poszukiwania pomocy ze względu na strach przed stygmatyzacją.

RPO przypomina też, że konstytucyjna zasada autonomii informacyjnej jednostki oznacza prawo do samodzielnego decydowania o ujawnianiu innym informacji dotyczących swojej osoby, a także prawo do kontroli nad takimi informacjami znajdującymi się w posiadaniu innych podmiotów.

Artykuł 47 Konstytucji zawiera ogólne gwarancje ochrony prywatności, a art. 51 odnosi się bezpośrednio do aspektów ochrony prywatności związanych z przetwarzaniem informacji o jednostce.

Ochronę prawa do prywatności potwierdza również art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Kwestia prawnych aspektów samobójstwa była wielokrotnie przedmiotem analiz zarówno prawnych, jak i bioetycznych.

Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził, że prawo jednostki do decyzji, w jaki sposób i w jakim momencie jej życie powinno się zakończyć - pod warunkiem że jest ona w stanie swobodnie wyrazić swoją wolę w tym zakresie i odpowiednio działać - jest jednym z aspektów prawa do poszanowania życia prywatnego w rozumieniu art. 8 Konwencji.

Jednocześnie jednak w ocenie ETPC Konwencję należy interpretować jako całość. Tak więc przy badaniu ewentualnego naruszenia art. 8 należy odwołać się do art. 2 EKPC nakładającego na władze obowiązek ochrony osób słabszych, również w związku z ich działaniami zagrażającymi ich życiu.

Przepis ten zobowiązuje władze, aby uniemożliwiły jednostce odebranie sobie życia, jeśli nie podjęła ona takiej decyzji swobodnie i z pełną świadomością.

– ETPC zauważył również, że znaczna większość państw członkowskich Rady Europy wydaje się przywiązywać większą wagę do ochrony życia jednostki niż do jej prawa do tego, aby je sobie odebrać. Świadczy to o posiadaniu przez państwa w tej dziedzinie dużej swobody – kończy pismo Stanisław Trociuk.

Przeczytaj także: „Prof. Gmitrowicz o Krajowej Bazie Danych na rzecz Monitorowania i Profilaktyki Zachowań Samobójczych” i „Prof. Heitzman: Tworzenie rejestru niedoszłych samobójców budzi wątpliwości”.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe