Wyślij
Udostępnij:
 
 

Magdziarz o formularzu IOWISZ: Istotne są tutaj kryteria, które mogą negatywnie wpłynąć na jakość świadczeń

Źródło: KL
Redaktor: Krystian Lurka |Data: 05.08.2016
 
 
Partner zarządzający w "Formedis" skomentował projektu rozporządzenia w sprawie formularza IOWISZ. - W dalszym ciągu jakość udzielanych świadczeń, prawa pacjenta i komfort jego leczenia nie są istotne. Bo jaka jest gwarancja, że lokalna myśl techniczna jest tą optymalną w procesie leczenia pacjenta? - pyta Magdziarz.
- Zgodnie z założeniami Ministerstwa Zdrowia system i formularz IOWISZ mają pozwolić w racjonalny
i efektywny sposób wydatkować środki publiczne na inwestycje w ochronie zdrowia. Założenia te są jak najbardziej słuszne, ale obserwując rynek ochrony zdrowia widzimy, że pieniądze na inwestycje są wydawane nieracjonalnie, bez żadnej analizy studium opłacalności inwestycji, często na zasadzie „jak dają to bierzmy i budujmy". Ale czy IOWISZ to zmieni – analizując formularz IOWISZ mamy ogromne wątpliwości.

Analiza projektu rozporządzenia prowadzi nas do następujących wniosków:
- rozporządzenie ma wejść w życie w dniu następnym po dniu jego ogłoszenia, co oznacza, że jeżeli zostanie uchwalone w tempie ekspresowym, to ocena inwestycji będzie się opierać na mało rzetelnych, nie odpowiadających rzeczywistości mapach potrzeb zdrowotnych;
- w przedstawionych przez resort założeniach do reformy ochrony zdrowia, mówi się o stworzeniu „sieci szpitali” i reorganizacji całego systemu szpitalnictwa w Polsce, co oznacza, że przedmiotowe rozporządzenie powinno „wejść w życie” dopiero po wdrożeniu zapowiedzianych reform w zakresie leczenia szpitalnego;
- najniższe wagi wśród 34 kryteriów oceny inwestycji otrzymały: ocena jakościowa potencjalnego inwestora (posiadanie akredytacji resortu) – 0,4; stopień, w jakim realizacja inwestycji przełoży się na zapewnienie praw pacjenta – 0,4; wpływ inwestycji na aktywizację zawodową chorych oraz ograniczenie albo zapobieganie ich wykluczeniu społecznemu – 0,3; stopień w jakim inwestycja wpłynie na poprawę komfortu pacjenta i ich rodzin – 0,2; natomiast najwyższe wagi 0,9 – 1,0 otrzymały kryteria: wpływ inwestycji na wykorzystanie polskiej myśli technicznej i naukowej lub myśli technicznej i naukowej innych państw członkowskich UE lub EFTA, wpływ inwestycji na zdolność prowadzenia i rozwoju prac badawczych i rozwojowych w dziedzinie zdrowia w województwie, wpływ inwestycji na komercjalizację innowacyjnej myśli technicznej rozwijanej w województwie. Podsumowując, w dalszym ciągu jakość udzielanych świadczeń, prawa pacjenta i komfort jego leczenia nie są istotne, a istotne są... kryteria, które mogą czasami negatywnie wpłynąć na jakość oferowanych świadczeń. Bo jaka jest gwarancja, że lokalna myśl techniczna jest tą optymalną w procesie leczenia pacjenta?;
- tylko 6 z 34 kryteriów podlega ocenie obiektywnej („zero – jedynkowej”), pozostałe 28 kryteriów ocenianych jest subiektywnie - w skali punktowej 0 – 10, bez określenia kryteriów kiedy przyznaje się inwestycji zero a kiedy 10 pkt.;
- 78 procent maksymalnej wartości punktów (po skorygowaniu ich przez założone wagi) można uzyskać z kryteriów ocenianych subiektywnie a tylko 22 procent z kryteriów ocenianych obiektywnie (ocena „zero – jedynkowa”);
- kryterium numer 7 ocenia czy realizacja inwestycji przesunie ciężar z opieki szpitalnej na ambulatoryjna opiekę specjalistyczną – co w założeniach jest bardzo dobrym kierunkiem (w myśl zasady „trzymania pacjenta z dala od szpitala”), natomiast nasuwa się w tym miejscu pytanie jak to się ma do założeń budżetowych na 2017 r. , w którym najmniejszy wzrost środków finansowych zaplanowano w obszarze AOS?.

Zaproponowany przez resort projekt razi brakiem ekonomicznych kryteriów oceny opłacalności inwestycji, którym na rynku jest studium wykonalności inwestycji. Jedynym „ekonomicznym” kryterium oceny inwestycji jest kryterium nr 13, czyli „uzasadnienie kosztu realizacji inwestycji w porównaniu do podobnych realizowanych inwestycji albo podobnych zrealizowanych inwestycji”. Tak ustalone kryterium nie bierze jednak pod uwagę, że te zrealizowane lub realizowane inwestycje mogły nie mieć nic wspólnego z racjonalizacją i optymalizacją kosztów ich realizacji (z czym często mamy do czynienia na naszym rynku ochrony zdrowia).

Uważam również, że dopuszczenie uznaniowości w ocenie inwestycji (28 kryteriów na 34), stwarza możliwość manipulacji ocenami inwestycji i z całej procedury IOWISZ rodzi fikcję i dyskryminuje projekt w całości.

Podstawowymi parametrami oceny inwestycji oprócz kryteriów ekonomicznych powinno być dobro pacjenta i wysoka jakość świadczonych usług w wyniku realizacji inwestycji – a te kryteria otrzymały w projekcie najniższe wagi.

Propozycje zaproponowane przez ministerstwo w projekcie rozporządzenia w sprawie formularza IOWISZ uważam za całkowicie odbiegające od rynkowych standardów oceny inwestycji, w tym również od standardów oceny inwestycji, na tak specyficznym rynku, jakim jest rynek ochrony zdrowia.

Przeczytaj również tekst pod tytułem: Likwidacja NFZ i utworzenie w jego miejsce WUZ to upolitycznienie ochrony zdrowia.

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia/ i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2021 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe