Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka
Źródło: JACC: Advances, PAP

Zgaszeni przed akcją

123RF

Wielu z nich umiera, zanim dotrze na miejsce pożaru. Aż 43 proc. zgonów amerykańskich strażaków na służbie ma podłoże kardiologiczne. Winne są standardowe badania okresowe, maskujące śmiertelny przerost mięśnia sercowego.

  • Niemal połowa zgonów amerykańskich strażaków na służbie wynika z problemów kardiologicznych. Odsetek ten rośnie nieprzerwanie od trzech dekad, co obnaża słabość rutynowych kontroli lekarskich
  • Najczęściej zabija ich przerost mięśnia sercowego. Standardowe próby wysiłkowe nie potrafią odróżnić groźnej patologii od naturalnej, sportowej adaptacji organizmu u sprawnych fizycznie strażaków
  • Ryzyko śmierci kardiologicznej na służbie rośnie z każdym rokiem średnio o 2,2 proc.

Według naukowców z Centrum Medycznego Cedars-Sinai (CSMC – Cedars-Sinai Medical Center) w Stanach Zjednoczonych, rutynowe kontrole opierają się na próbach wysiłkowych, które nie zawsze pozwalają wykryć określone nieprawidłowości w pracy serca.

– Nasze badania wskazują na istnienie pewnych niedociągnięć w procedurach przesiewowych, którym poddawani są strażacy. Wczesne wykrywanie chorób serca, gdy są one jeszcze uleczalne, ma ogromne znaczenie w kontekście naszych ustaleń – podkreśla dr Alan Kwan, adiunkt kardiologii w Instytucie Serca Smidta (SHI – Smidt Heart Institute) przy CSMC, opisując to w tekście „Temporal Trends and Autopsy Correlates of Duty-Related Cardiac Death in Firefighters”1 opublikowanym w „JACC: Advances”.

Przerost, który usypia czujność Wielu zmarłych strażaków cierpiało na chorobę wieńcową, jednak jeszcze częstszą przyczyną nagłych zgonów był stan trudniejszy do zdiagnozowania – zwiększenie masy mięśnia sercowego.

Przerost ten często umyka uwadze podczas standardowych prób wysiłkowych. Intensywny trening fizyczny naturalnie prowadzi do rozbudowy serca, co bywa wynikiem sportowej adaptacji organizmu. Problem polega na tym, że te same zmiany mogą maskować patologie świadczące o groźnych schorzeniach kardiologicznych.

– Być może krajowe wytyczne zdrowotne wymagają aktualizacji i powinny uwzględniać badania w kierunku nadmiernego przyrostu masy tkanki mięśniowej. Nie jest jasne, dlaczego ta grupa zawodowa jest szczególnie narażona na ten stan, dlatego konieczne są dalsze analizy, aby to zjawisko lepiej zrozumieć – wyjaśnia  współautorka badania dr Susan Cheng.

Naukowcy przeanalizowali dokumentację Amerykańskiej Administracji Straży Pożarnej (USFA – U.S. Fire Administration), obejmującą 3401 przypadków śmierci na służbie w latach 1990–2025. Ustalili, że 43 proc. z nich miało podłoże kardiologiczne.

Zespół przeanalizował również zgony w węższym okresie 1990–2019, czyli przed pandemią COVID-19. Ogólna liczba zgonów na służbie w tym czasie spadała. Mimo to prawdopodobieństwo, że strażak umrze z powodu serca, rosło średnio o 2,2 proc. rocznie. To zjawisko odwrotne do trendu w populacji Stanów Zjednoczonych, gdzie odsetek zgonów sercowo-naczyniowych w stosunku do wszystkich zgonów malał w tym samym czasie o 1,3 proc. rocznie.

– Ta tendencja sugeruje, że działania zapobiegające zgonom kardiologicznym podczas służby nie rozwijają się w takim samym tempie, jak inne aspekty bezpieczeństwa strażaków – podsumowuje dr Kwan.

Badacze planują kontynuację prac badawczych nad profilaktyką, aby dostarczyć nowych danych wspierających medycynę pracy.

Przypis:

  1. www.jacc.org/103383.

Przeczytaj także: „Cisza przed zawałem” i „Metr w dymie, minuta w plecy”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Doniesienia naukowe Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: strażak strażacy pożar kardiologia zawał Alan Kwan Susan Cheng zawał serca przerost mięśnia sercowego choroba wieńcowa medycyna pracy badania okresowe straż pożarna nagły zgon kardiologiczny