REUMATOLOGIA
Toczeń rumieniowaty układowy
 
Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 

Musimy sobie poradzić

Źródło: MK
Autor: Anita Jóźwiak |Data: 15.05.2014
 
 
O nowych trendach w terapii tocznia mówi dr hab. n med. Piotr Leszczyński, ordynator oddziału reumatologii i osteoporozy Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Strusia w Poznaniu.
Jakie są nowe trendy w leczeniu tocznia?
Nie potrafimy opanować choroby w sposób standardowy, to znaczy przeprowadzić pacjenta z przewlekłym schorzeniem od fazy aktywnej do remisji choroby i utrzymać wysoką jakość jego życia, a także wykluczyć powikłania po leczeniu. Z tym problemem nie do końca sobie poradziliśmy, szczególnie w warunkach polskich. Równocześnie mamy nowe cele terapeutyczne i nowe możliwości terapii, które wydają się bezpieczniejsze dla pacjentów, a ponadto korzystniejsze finansowo. To są drogie terapie, ale będą bardziej opłacalne dla płatnika, jeśli policzy się wszystkie koszty związane z tą jednostką chorobową, nie tylko z hospitalizacją i leczeniem ambulatoryjnym, ale także z rentami.

Co NFZ powinien wziąć pod uwagę?
Przede wszystkim to, że w tej jednostce chorobowej, podobnie jak w innych chorobach reumatycznych, pojawiły się nowe metody leczenia, a będzie ich coraz więcej, bo zostaną zarejestrowane przez agendy europejskie oraz amerykańskie. Dlatego musimy modyfikować tworzony w tej chwili system, aby lekarze mogli zastosować te terapie u pacjentów.

Czy NFZ nadąży za zmianami?
Tego nie wiem. My generalnie nie nadążamy za postępem technologicznym, farmakologicznym.

A lekarze?
Są chętni, ale muszą mieć możliwość stosowania nowych leków, żeby je ocenić z punktu widzenia codziennej praktyki, bo nie zawsze wnioski z badań klinicznych, badań rejestracyjnych agend rządowych, są tożsame z wynikami uzyskanymi w praktyce. Z kolei płatnik, czyli NFZ, powinien uważnie śledzić, co się pojawia na rynku, żeby dać lekarzom skuteczniejsze narzędzia, bo to jest efektywne i dla pacjentów, i dla systemu.

Można dać nadzieję pacjentom z toczniem?
Tak, ponieważ już standardowe leczenie jest prowadzone troszeczkę inaczej niż dawniej. Już nie tylko staramy się zahamować aktywność choroby, by pacjent nie zmarł z jej powodu, ale także żeby po zakończeniu terapii nie było powikłań i chory mógł przez wiele lat wieść życie dobrej jakości. Przyszłością jest jednak leczenie biologiczne, a światełkiem w tunelu - belimumab.

Rozmawiała Marta Koblańska
 
Patronat naukowy portalu
prof. dr hab. Piotr Wiland – kierownik Katedry i Kliniki Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu

Redaktorzy prowadzący:
dr n. med. Marta Madej - Katedra i Klinika Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
dr n. med. Ewa Morgiel - Katedra i Klinika Reumatologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu
 
facebook linkedin twitter
© 2022 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.