Koniec porodówki, początek wychodzenia z długów?
123RF
Utrzymanie całodobowego personelu dla jednego porodu dziennie generuje w Sulechowie milionowe straty, których budżet powiatu nie jest w stanie dłużej pokrywać. Szykują się poważne zmiany.
- Od 1 grudnia szpital w Sulechowie zawiesi funkcjonowanie oddziału położniczego. Wygaszenie deficytowych świadczeń to podstawa programu naprawczego, mającego powstrzymać utratę płynności finansowej
- Utrzymanie całodobowej gotowości personelu dla jednego lub dwóch porodów dziennie przynosi milionowe straty. Przyczyną jest niska wycena procedur przez Narodowy Fundusz Zdrowia, spadek liczby urodzeń i wysokie wynagrodzenia pracowników
- Szacowane na 40 mln zł zadłużenie lecznicy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla stabilności całego samorządu. Starosta zielonogórski Tadeusz Pająk alarmuje, że niewypłacalność szpitala oznacza de facto bankructwo powiatu
- W miejsce zlikwidowanej porodówki powstanie jednostka onkologiczna lecząca nowotwory piersi. To etap przygotowawczy do zmiany profilu medycznego i konsolidacji ze Szpitalem Uniwersyteckim w Zielonej Górze
Niska wycena świadczeń, coraz mniej porodów, a w konsekwencji wielomilionowe straty zmuszają Szpital im. Ryszarda Rzepki w Sulechowie do zamknięcia oddziału położniczego. Zgodnie z założeniami programu naprawczego, o którym informuje „Gazeta Wyborcza”, zakmnięcie porodówki jest warunkiem utrzymania płynności finansowej placówki. Docelowo, w ramach restrukturyzacji, szpital ma zostać przekształcony w ośrodek onkologiczno-opiekuńczy.
Brak rentowności i spadek liczby porodów
Podstawą planu naprawczego, który trafił do wojewody lubuskiego, jest zawieszenie od 1 grudnia dwóch oddziałów – w tym położnictwa. Według wyliczeń zarządu, generują one łącznie 6 mln zł straty w skali roku.
Prezes szpitala w Sulechowie Izabela Kniżatko uzasadnia tę decyzję twardymi wskaźnikami demograficznymi.
– Notujemy drastyczny spadek liczby porodów: w 2020 r. w szpitalu na świat przyszło 866 dzieci, podczas gdy w 2025 r. było ich już zaledwie 440 – wylicza.
Zadłużenie zagraża finansom powiatu
Wygaszenie nierentownych oddziałów to bezpośrednie następstwo trudnej sytuacji ekonomicznej placówki. Zwiększające się zobowiązania zagrażają płynności nie tylko lecznicy, lecz także całego powiatu zielonogórskiego. Starostwo powiatowe – jako główny udziałowiec – nie posiada środków na pokrywanie dalszych strat. Szacuje się, że do końca bieżącego roku ujemny wynik finansowy szpitala osiągnie około 40 mln zł (wliczając zobowiązania z lat ubiegłych).
Onkologia zamiast położnictwa
Zamknięcie porodówki to wstęp do szerszej reorganizacji, której zwieńczeniem ma być fuzja ze Szpitalem Uniwersyteckim w Zielonej Górze. W proces ten zaangażowana jest posłanka Elżbieta Polak, która podkreśla, że transformacja profilu medycznego musi odpowiadać na realne mapy potrzeb zdrowotnych.
Zgodnie z planem, w miejsce zlikwidowanego położnictwa w Sulechowie powstanie oddział poświęcony leczeniu nowotworów piersi. Placówka rozwinie również opiekę długoterminową i rehabilitację. Przekształcenie bazy łóżkowej z ostrodyżurowej i położniczej na onkologiczno-opiekuńczą jest odpowiedzią na starzenie się populacji. Włączenie lecznicy w struktury podmiotu uniwersyteckiego ma również zabezpieczyć możliwość realizacji i rozliczania procedur wysokospecjalistycznych, które wkrótce – na mocy nowych rozporządzeń – mogą zostać odebrane szpitalom powiatowym.
Przeczytaj także: „Zamknięte porodówki”, „700+ albo porodówka–”, „Czy na Podkarpaciu opłaca się być w ciąży (i utrzymywać porodówki)”, „Porodówki – czas trudnych decyzji”, „Porodówki do zamknięcia – 2025” i „Czy na Podkarpaciu opłaca się być w ciąży (i utrzymywać porodówki)”.



