Koniec z lekarzami na walizkach
PAP/Albert Zawada
Szpitale bez stałego personelu medycznego stracą od 2027 r. możliwość realizacji części zabiegów ortopedycznych, urologicznych oraz operacji kręgosłupa – wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski wyjaśnił, dlaczego to konieczne.
- Od stycznia 2027 r. część zabiegów ortopedycznych, urologicznych i operacje chirurgii kręgosłupa będą wykonywane wyłącznie na oddziałach specjalistycznych, które mają odpowiedni sprzęt i kadrę na miejscu. Specjaliści ci przyjeżdżają do lecznicy jedynie w celu przeprowadzenia operacji i rozliczenia się, po czym wyjeżdżają
- Interpelację w tej sprawie złożyli posłowie Prawa i Sprawiedliwości, podkreślając, że to zagrożenie dla pacjentów z mniejszych miejscowości, którzy mogą być pozbawieni dostępu do leczenia w pobliżu miejsca zamieszkania
- Sprawę skomentował wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski, który twardo broni planowanych zmian
Zgodnie z zarządzeniem prezesa nr 102/2026/DSOZ zmieniającym zarządzenie w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów w rodzaju leczenie szpitalne oraz leczenie szpitalne – świadczenia wysokospecjalistyczne od stycznia 2027 r. wybrane zabiegi ortopedyczne, urologiczne i operacje chirurgii kręgosłupa będą wykonywane wyłącznie na oddziałach specjalistycznych, które mają odpowiedni sprzęt i kadrę medyczną na miejscu.
Obecnie tego typu procedury często realizują szpitale powiatowe, korzystając z usług lekarzy zatrudnianych z zewnątrz. Specjaliści ci przyjeżdżają do lecznicy jedynie w celu przeprowadzenia operacji i rozliczenia się, po czym wyjeżdżają. Nowe przepisy mają definitywnie skończyć z tym zjawiskiem.
To nie spodobało się posłom Prawa i Sprawiedliwości: Barbarze Bartuś, Joannie Borowiak, Lidii Burzyńskiej, Magdalenie Filipek-Sobczak, Czesławowi Hocowi, Zbigniewowi Hoffmannowi, Ewie Leniart, Urszuli Ruseckiej, Józefie Szczurek-Żelazko oraz Patrykowi Wicherowi. W interpelacji nr 19582 napisali oni wprost o planie ograniczania na oddziałach chirurgii ogólnej w szpitalach powiatowych części zabiegów ortopedycznych, urologicznych, operacji kręgosłupa oraz diagnostyki pulmonologicznej.
Wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski odniósł się do zarzutów parlamentarzystów, uzasadniając konieczność systemowych zmian. Przedstawiciel resortu zaznaczył na wstępie, że nowe zasady mają przede wszystkim sprzyjać zminimalizowaniu ryzyka powikłań.
– Celem jest poprawa bezpieczeństwa pacjentów i jakości udzielanych świadczeń poprzez zapewnienie realizacji leczenia zabiegowego w podmiotach dysponujących odpowiednim zapleczem kadrowym, organizacyjnym, diagnostycznym i infrastrukturalnym – podkreślił oficjalnie Tomasz Maciejewski.
Wiceminister zwrócił przy tym uwagę, że prawidłowe przeprowadzenie zabiegu to zaledwie część całego leczenia. Równie istotne są właściwa opieka pooperacyjna, sprawna diagnostyka i możliwość niezwłocznego podjęcia działań w przypadku komplikacji. Wymaga to spełnienia podwyższonych standardów, w tym posiadania odpowiednio wykwalifikowanej kadry, całodobowego dostępu do lekarzy właściwej specjalności oraz zespołu przygotowanego do rozpoznawania i leczenia powikłań. Tylko taki model gwarantuje ciągłość terapii przez cały okres hospitalizacji, a nie wyłącznie podczas samego pobytu pacjenta na bloku operacyjnym.
Podsekretarz stanu zdementował również argument, jakoby wygaszenie operacji w szpitalach powiatowych miało drastycznie wydłużyć czas dojazdu chorych do lecznic. Podał dane, które zaprzeczyły tezie o lokalnej pomocy.
Analiza migracji udowadniła, że 6227 z 8928 świadczeń w placówkach bez oddziałów specjalistycznych (niemal 70 proc.) dotyczyło pacjentów spoza powiatu właściwego dla danego szpitala. Zaledwie ponad 30 proc. hospitalizowanych stanowili w tym przypadku mieszkańcy lokalni.
Maciejewski dodał, że są to świadczenia o charakterze jednoznacznie planowym, poprzedzone kwalifikacją medyczną.
Przyjęcia planowe stanowiły niemal 94 proc. przypadków.
Sytuacje nagłe (5,6 proc.) oraz pacjenci przywiezieni przez zespoły ratownictwa medycznego (0,44 proc.) byli marginesem.
Przeczytaj także: „Powrót króla”.

