Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Maria Krzos
Źródło: Menedżer Zdrowia 

Leczenie okołooperacyjne chorych z rakiem pęcherza moczowego. „To nie jest tylko przełom leczniczy” ►

dr hab. n. med. Krzysztof Tupikowski / fot. Szymon Czerwiński

– W leczeniu okołooperacyjnym chodzi nie tylko o wyleczenie jednej osoby. Chodzi o wyleczenie całej rodziny – całej komórki społecznej, która jest tą chorobą dotknięta. Dlatego wydaje mi się, że to nie jest tylko przełom leczniczy, lecz także przełom w życiu całych rodzin – mówi w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” dr hab. n. med. Krzysztof Tupikowski, kierownik Pododdziału Urologii Dolnośląskiego Centrum Onkologii Pulmonologii i Hematologii.

Podczas X edycji kongresu Wizja Zdrowia, który odbył się w Warszawie 6 października br., dyskutowaliśmy o leczeniu okołooperacyjnym jako nowym kierunku w onkologii. Może być ono stosowane w terapii raka pęcherza moczowego. Na czym polega nowe podejście do leczenia pacjentów z rakiem pęcherza naciekającym mięśniówkę i dlaczego ten etap choroby jest ostatnim momentem, w którym możemy jeszcze leczyć z intencją wyleczenia?

– Nowotwór, który powoduje, że chcemy (czy musimy) usunąć pacjentowi pęcherz moczowy, to jest nowotwór, o którym wiemy, że jest nowotworem zaawansowanym miejscowo. Oznacza to, że jeżeli zrobi jeszcze jeden malutki kroczek, wtedy już nie będziemy w stanie go po prostu wyleczyć – odpowiada dr hab. n. med. Krzysztof Tupikowski, kierownik Pododdziału Urologii Dolnośląskiego Centrum Onkologii Pulmonologii i Hematologii.

– Jest to ostatni moment, w którym jesteśmy w stanie naszego pacjenta wyleczyć. Używając, niestety, agresywnego leczenia. Dlatego musimy skierować wszelką siłę, wszelką energię, aby na tym etapie chorych po prostu nie zawieść – dodaje.

Leczenie okołooperacyjne zwiększa szanse pacjentów

Dr Krzysztof Tupikowski tłumaczy, że z tego powodu wprowadzenie leczenia okołooperacyjnego, którego jesteśmy w tej chwili świadkiem, jest tak dużym krokiem w onkologii. Wyjaśnia, że obecnie lekarze stosują leczenie przedoperacyjne, tak zwane neodjuwantowe, a potem u części pacjentów leczenie pooperacyjne. To standard, który poprawił wyniki w porównaniu z tym, jak wyglądały jeszcze 15 czy 20 lat temu. Nadal nie są one jednak satysfakcjonujące.

– W tej chwili mamy wyniki badań, które wskazują, że połączenie ze sobą leczenia przedoperacyjnego, chirurgii, potem intencjonalnie, u wszystkich, leczenia pooperacyjnego, daje zdecydowanie lepsze efekty i potrafi wydłużyć życie naszych pacjentów. Nie tylko powoduje zmniejszenie szans na nawrót choroby albo wydłuża czas do nawrotu choroby, ale też powoduje, że więcej pacjentów jest po prostu wyleczonych. Więcej wyleczonych pacjentów to jest więcej uratowanych żyć, więcej szczęśliwych rodzin – stwierdza dr Tupikowski.

Dostępność leczenia okołooperacyjnego w terapii raka pęcherza moczowego w Polsce

Czy w Polsce są już dostępne terapie umożliwiające wdrożenie leczenia okołoperacyjnego? – One są już wdrożone w Europie. W Polsce w tej chwili czekamy na proces refundacyjny i wiem, że te rozmowy się toczą. Wydaje mi się, że wyniki leczenia są na tyle zachęcające, że jest to wyłącznie kwestia czasu – odpowiada dr Tupikowski.

Substancja, która umożliwia to leczenie okołooperacyjne, znajduje się na liście TOP ONKO (lista tworzona przez Polskie Towarzystwa Onkologii Klinicznej, której celem jest wskazanie terapii, które zdaniem towarzystwa powinny stać się priorytetami refundacyjnymi).

Czy lekarze podejmują dziś kroki mające na celu przekonanie decydentów do tego, by terapia okołooperacyjna pojawiła się w refundacji? – To są substancje, które są znane już od wielu lat, nowy jest sposób ich zastosowania. Trzeba pamiętać, że to są wszystko leki drogie i dlatego decyzja refundacyjna nie jest decyzją oczywistą. Z punktu widzenia nas klinicystów, jeżeli wiemy, że dana terapia przynosi efekt, to powinna być stosowana. Natomiast nie żyjemy w wyizolowanym świecie i wiemy, że decyzja o refundacji nie jest wyłącznie decyzją opartą na samych wynikach leczenia, ale też i kosztach oraz bezpieczeństwie leczenia – informuje dr Tupikowski.

Dodaje, że elementów, które trzeba wziąć pod uwagę, jest bardzo dużo. – Dlatego my, jako środowisko, staramy się pokazać decydentom, że to leczenie jest skuteczne. Pokazujemy, że wiemy, jak je stosować i jak robić to skutecznie. Wykazujemy, że potrafimy przeprowadzić naszych pacjentów przez całą tą ścieżkę terapeutyczną – bo to już nie jest tylko chirurgia (albo tylko chemioterapia). To jest złożony proces współpracy wielu specjalistów związany z leczeniem pojedynczego pacjenta. Staramy się też pokazać jako środowisko, że jesteśmy w stanie to leczenie stosować odpowiedzialnie, czyli że będziemy je stosować u tych pacjentów, u których ma ono sens i przyniesie maksymalny skutek – wyjaśnia rozmówca „Menedżera Zdrowia”.

Wypowiedź dr. hab. n. med. Krzysztofa Tupikowskiego poniżej. Pod wideo dalsza część tekstu.


Ilu osobom może pomóc leczenie okołooperacyjne? 

O jakiej populacji pacjentów mówimy, jeżeli chodzi o możliwości zastosowania tego leczenia w Polsce? – W tej chwili dostępne i zbadane schematy leczenia okołooperacyjnego skierowane są do pacjentów, którzy wymagają usunięcia pęcherza moczowego i nie mają oprócz tego zmian przerzutowych, czyli są w stadium jeszcze zlokalizowanym. Te schematy leczenia, które potencjalnie można wprowadzić, skierowane są zarówno do tych pacjentów, którzy mają w pełni wydolne nerki, jak i do tych, których nerki funkcjonują już w sposób ograniczony. Oznacza to, że tak naprawdę jesteśmy w stanie zdecydowaną większość tych pacjentów skutecznie leczyć – tłumaczy.

Zastosowanie leczenia okołooperacyjnego zmniejsza również ryzyko nawrotów oraz wydłuża życie. – Czyli nie tylko powoduje, że nawrotów jest mniej, ale też ma wpływ na przeżycie całkowite. W efekcie dużą cześć naszych pacjentów można uznać za wyleczonych. Mogą oni wrócić normalnie do funkcjonowania w społeczeństwie – mówi dr Tupikowski.

Przypomina, że choroba nowotworowa oraz leczenie dotyka nie tylko chorych, ale też ich rodziny. – Pamiętajmy, że nie jest to wyłącznie choroba ciała jednej osoby. To jest tak naprawdę choroba całej rodziny, ponieważ jest ona zaangażowana w proces terapeutyczny. Z tego powodu w leczeniu okołooperacyjnym chodzi nie tylko o wyleczenie jednej osoby. Chodzi o wyleczenie całej rodziny – całej komórki społecznej, która jest tą chorobą dotknięta. Dlatego wydaje mi się, że to nie jest tylko przełom leczniczy, ale też przełom w życiu całych rodzin.

Przeczytaj także: „W leczeniu onkologicznym czas ma znaczenie, dla pacjenta i płatnika”.

Menedzer Zdrowia twitter

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: Krzysztof Tupikowski Kongres Wizja Zdrowia – Diagnoza i Przyszłość – Foresight Medyczny Wizja Zdrowia Wizja Zdrowia 2026 leczenie okołooperacyjne rak pęcherza moczowego rak pęcherza naciekający mięśniówkę