O sukcesie konsolidacji szpitali zdecyduje to, co osiągnie pacjent ►
– Jestem zwolenniczką konsolidacji realizowanej przez pryzmat zakresów świadczeń medycznych. Konsolidacja formalno-prawna jest dla mnie rzeczą wtórną – mówi w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia”, zastępca prezydenta miasta stołecznego Warszawy, Izabela Marcewicz-Jendrysik.
Izabela Marcewicz-Jendrysik, zastępca prezydenta miasta stołecznego Warszawy ds. zdrowia w rozmowie z Menedżerem Zdrowia podczas X Konfresu Wizja Zdrowia i XX Kongresu Hospital & Healthcare Management.
Pani prezydent, ma pani bardzo bogate doświadczenie zarządcze. Zanim objęła pani stanowisko zastępcy prezydenta miasta stołecznego Warszawy, zarządzała pani placówkami warszawskimi, m.in. szpitalem dziecięcym. Tam pani z sukcesem konsolidowała podległe jednostki. Teraz ogłosiła pani plan centralizacji zarządczej, jeżeli chodzi o stołeczne placówki. To trochę przypomina to, co się dzieje w tej chwili w głośnym temacie konsolidacji szpitali w Polsce. Jak pani ocenia ten projekt? Czy to jest słuszny kierunek?
W mojej ocenie słuszny, ale oczywiście należy chyba zrobić stopklatkę i zastanowić się nad samą definicją konsolidacji. Czym ona jest, bo może być na rozmaite sposoby interpretowana.
Rozmowa Marzeny Sygut-Mirek z „Menedżera Zdrowia” z zastępcą prezydenta m.st. Warszawy Izabelą Marcewicz - Jendrysik poniżej. Pod wideo dalsza część tekstu.
Jestem zwolenniczką konsolidacji realizowanej przez pryzmat zakresów świadczeń medycznych. Konsolidacja formalno- prawna jest dla mnie rzeczą wtórną.
Czasem może się okazać konieczna, natomiast nie zawsze. Czasem konsolidacja polegająca na skoordynowaniu pewnych zakresów usług medycznych, przeniesieniu z placówki do placówki, czy też wybudowania modelu koordynowanej opieki między szpitalami to też konsolidacja, w pewnym sensie.
Mówiąc o konsolidacji, nie zawsze miejmy na myśli konsolidację formalno-prawną. Natomiast procesy konsolidacyjne same w sobie, budowanie modeli koordynowanej opieki, to jest w mojej ocenie jedyny słuszny kierunek.
Co będzie decydowało o sukcesie konsolidacyjnym, czy menedżer, czy jakieś organizacyjne przepisy?
Przede wszystkim to, co osiągnie pacjent. Czemu bowiem mają służyć rozmaite zmiany i sam system organizacji ochrony zdrowia? Nadrzędnym celem jest zabezpieczenie interesu pacjenta.
Jeżeli więc w wyniku takich czy innych
procesów reorganizacyjnych uzyskamy efekt w postaci skrócenia czasu rozpoczęcia terapii, poprawę
efektywności leczenia, poprawę dobrostanu psychofizycznego pacjenta, to
te elementy będą najlepszymi miernikami określającymi poziom skuteczności procesów
reorganizacji, w tym konsolidacyjnych.
Przeczytaj także: „Świątynie błędów”, „Koniec z niekontrolowaną konkurencją o lekarzy specjalistów” i „MCDA – kiedy i co to da?”.
Więcej materiałów z konferencji po kliknięciu w poniższy baner.

