Przełożone zabiegi – zamiast milionów złotych NFZ przesłał wyrazy niepokoju
PAP/Jakub Kaczmarczyk
Szpital Wojewódzki w Poznaniu przełożył niektóre zabiegi, bo Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłacił mu 41 mln zł. NFZ pieniędzy nie przelał, za to zażądał od dyrekcji wyjaśnień, pisząc o „niepokoju społecznym”.
Krytyczna sytuacja finansowa Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu była głównym tematem konferencji prasowej zorganizowanej 20 października – informowaliśmy o tym w tekście „Zdrowie na kredyt”.
W skrócie – dyrektor Dawid Murawa poinformował, że do końca września 2026 r. bieżąca strata placówki wyniosła 22 mln zł, co jest bezpośrednią konsekwencją braku zapłaty ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia za świadczenia sięgające łącznie 41 mln zł (na koniec września łączna).
Pieniądze na konto lecznicy wciąż nie wpłynęły.
Skutkiem opóźnień w finansowaniu było drastyczne wstrzymanie przez szpital planowych zabiegów, w tym operacji przepuklin, usunięcia pęcherzyka żółciowego czy zabiegów ortopedycznych i ginekologicznych. Szpital zmuszony był skupić się na przyjmowaniu pacjentów wyłącznie w ramach ostrego dyżuru i w trybie pilnym.
Pacjenci zostali już poinformowani o przełożeniu terminów na przyszły rok.
Płatnik nie dość, że nie reguluje należności, to – po publikacji w „Menedżerze Zdrowia” – zwrócił się do dyrekcji szpitala o pilne wyjaśnienia w sprawie wstrzymania udzielania świadczeń planowych.
– Są to informacje wywołujące niepokój społeczny w zakresie dostępu do świadczeń planowych – wyjaśnił Rafał Stachlewski, rzecznik prasowy i pełniący obowiązki kierownika Zespołu Komunikacji Społecznej i Promocji Wielkopolskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.
– Szpital udzielający świadczeń w trybie hospitalizacji jest zobowiązany do ich realizacji całodobowo w trybie planowym albo nagłym. Oczekujemy przekazania informacji, czy świadczenia o charakterze planowym są realizowane w placówce zgodnie z warunkami wymaganymi, określonymi w rozporządzeniu oraz zarządzeniu szpitalnym, w ramach umowy w systemie podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej – podkreślił Rafał Stachlewski.
„Menedżer Zdrowia” zapytał dyrekcję szpitala, jak odniesie się do tych zarzutów.
Przeczytaj także: „Demolka w zdrowiu – kto jest za to odpowiedzialny”.

