Ratunek na raty
123RF
Wyjście ze szpitala coraz częściej oznacza dla Amerykanów początek wieloletniego spłacania długów w ratach. Posiadanie ubezpieczenia przestało chronić przed finansowym kryzysem, zmuszając pacjentów do płacenia podwójnie – w składkach i w szpitalnych kasach.
- Rosnące składki i wysoki udział własny sprawiają, że polisa nie chroni przed długami – w tekście „Americans Are Struggling to Pay Rising Medical Costs” („Amerykanie zmagają się z opłacaniem rosnących kosztów leczenia”), opublikowanym w „The New York Times”, czytamy, że już co czwarty ubezpieczony Amerykanin spłaca rachunki medyczne w ratach, a opłaty ponoszone z własnej kieszeni sięgają tysięcy dolarów rocznie
- Głównym źródłem wieloletniego zadłużenia są hospitalizacje i wizyty na oddziałach ratunkowych. Pobyty w szpitalu odpowiadają za połowę nieuregulowanych należności pacjentów, zamieniając nagłe zdarzenie medyczne w stałe obciążenie budżetu domowego
Wielu Amerykanom, których budżety domowe są mocno nadwyrężone przez rosnącą inflację oraz koszty żywności, paliwa czy ogrzewania, coraz trudniej pokrywać koszty opieki zdrowotnej – zwraca na to uwagę „Gazeta Wyborcza”, omawiając artykuł z „Americans Are Struggling to Pay Rising Medical Costs”, opublikowany „The New York Times”.
Z przedstawionych tam danych wynika, że ponad jedna czwarta dorosłych obywateli Stanów Zjednoczonych biorących udział w badaniu ośrodka analitycznego Urban Institute przyznała, iż pod koniec ubiegłego roku oni sami lub ich bliscy mieli długi związane z leczeniem. Eksperci instytutu określili ten problem jako powszechny.
Ponad połowa zadłużonych musiała spłacić co najmniej 1000 dolarów, a co szósta osoba – 5 tys. dolarów lub więcej. Z raportu wynika również, że w ubiegłym roku niemal jedna trzecia amerykańskich rodzin zrezygnowała z niezbędnej opieki medycznej ze względu na jej wysokie ceny.
Definicja długu i kontekst polityczny
– Wiele osób musi mierzyć się z wysokimi rachunkami za leczenie i ma poważne trudności z ich opłaceniem – wskazuje Michael Karpman, główny badacz w dziale polityki zdrowotnej Urban Institute i autor opracowania, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.
Analizę oparto na danych z grudnia 2025 r., zebranych od 10 tys. dorosłych uczestników corocznego, ogólnokrajowego sondażu Urban Institute, który monitoruje warunki życia i dobrostan Amerykanów.
Badacze ujęli pojęcie zadłużenia szeroko: obejmowało ono bezpośrednie nieuregulowane rachunki z placówek, wydatki sfinansowane kartami kredytowymi oraz należności przekazane firmom windykacyjnym.
Jak stwierdza Michael Karpman, uzyskane wyniki mają posłużyć jako punkt odniesienia przy ocenie skutków niedawnych decyzji politycznych rządu federalnego. Chodzi między innymi o zaostrzenie wymogów dotyczących aktywności zawodowej osób korzystających z Medicaid – programu opieki dla obywateli o niskich dochodach – oraz ograniczenie państwowych dopłat do polis w ramach systemu Affordable Care Act (Obamacare).
Droższe ubezpieczenia, wyższe koszty własne
Rosnące koszty opieki medycznej uderzają także w Amerykanów objętych ubezpieczeniem pracowniczym. Z badania firmy doradczej Marsh wynika, że koszt takich świadczeń ma wzrosnąć średnio o mniej więcej 11 proc. na pracownika, chyba że pracodawcy zdecydują się ograniczyć zakres ochrony.
To kolejny skok kosztów po znaczących podwyżkach w tym roku – potwierdza raport organizacji badawczej Kaiser Family Foundation, która co roku analizuje sektor świadczeń pracowniczych. Średnia kwota, jaką pracownik dopłaca do składki na rodzinne ubezpieczenie zdrowotne, wzrosła w tym roku o 9 proc. (czyli o 621 dolarów), osiągając niemal 7,5 tys. dolarów.
Z kolei średnia wysokość udziału własnego, czyli kwoty pokrywanej z własnej kieszeni, zanim ubezpieczyciel zacznie opłacać świadczenia, wyniosła w przypadku ubezpieczenia indywidualnego około 2 tys. dol. W małych przedsiębiorstwach stawka ta była jeszcze wyższa i sięgała średnio ponad 2,6 tys. dol.
Polisa nie gwarantuje braku zadłużenia
Choć opracowania Urban Institute i innych ośrodków nie pokazują nagłego wzrostu ogólnego poziomu zadłużenia medycznego, wpisują się w szerszy trend drożejących usług pierwszej potrzeby.
– Ludzie zaczynają to dotkliwie odczuwać w swoich portfelach – komentuje dr Vikas Saini, kardiolog i prezes Lown Institute, instytutu działającego na rzecz poprawy dostępności cenowej opieki zdrowotnej.
– Pacjenci muszą coraz więcej dopłacać do świadczeń, a także ponosić wyższe koszty wstępne, zanim ubezpieczenie w ogóle zacznie działać – dodaje Saini, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.
Przekonanie, że polisa chroni przed ruiną finansową, bywa złudne. Choć problem częściej dotyka osoby nieubezpieczone, z zadłużeniem z tytułu leczenia zmagała się również ponad jedna czwarta ubezpieczonych. Z badania organizacji non profit Commonwealth Fund wynika wręcz, że długi medyczne ma około jednej trzeciej dorosłych w wieku produkcyjnym posiadających prywatne ubezpieczenie – dotyczy to zarówno osób ubezpieczonych przez pracodawcę, jak i tych, które wykupiły polisę w ramach Affordable Care Act.
Hospitalizacje i SOR źródłem największych obciążeń
Jak wskazują badacze, najczęstszym źródłem zadłużenia są koszty leczenia szpitalnego – w tym wizyt na szpitalnych oddziałach ratunkowych – a także świadczeń ambulatoryjnych i dłuższych pobytów w placówkach. Z danych Urban Institute wynika, że około połowy dorosłych Amerykanów z długami medycznymi miało nieuregulowane rachunki właśnie za usługi szpitalne.
Ilustracją tego problemu jest historia 22-letniej Amayi Dryden, pracownicy socjalnej z Nashville w stanie Tennessee, opisana w „The New York Times”.
Podczas studiów, dysponując skromnym budżetem, w wyniku dwóch zdarzeń medycznych (w tym wizyty na szpitalnym oddziale ratunkowym) otrzymała rachunki na kwotę ponad 1,9 tys. dolarów. Mimo że była objęta rodzinnym ubezpieczeniem, polisa nie pokryła wszystkich kosztów.
– Nie wiedziałam, gdzie szukać pomocy – wspomina.
Wolna (i chora) amerykanka
– Zbliżamy się do momentu, w którym opieka zdrowotna staje się po prostu zbyt droga dla zwykłego człowieka – przestrzega Jared Walker, założyciel organizacji Dollar For, która bezpłatnie pomaga pacjentom ubiegać się przez internet o pomoc w ramach charity care.
Przeczytaj także: „Antyszczepionkowe braterstwo krwi”, „Zdrowiem zajmie się antyszczepionkowiec i zwolennik teorii spiskowych?” i „Sen o Ameryce”.

.jpg)