Odporność endometrium a diagnostyka niepłodności
123 RF
Mimo prawidłowych wyników badań, dobrej jakości zarodków i kolejnych prób leczenia, ciąża nadal się nie pojawia. To scenariusz, z którym mierzy się wiele par zmagających się z niepłodnością. Specjaliści zwracają uwagę, że przyczyną niepowodzeń może być czynnik, którego przez lata nie oceniano rutynowo. To właśnie dlatego coraz większe zainteresowanie budzą badania pozwalające zajrzeć do mikrośrodowiska błony śluzowej macicy. Jednym z nich jest CILE.
Choć układ odpornościowy kojarzy się przede wszystkim z ochroną przed infekcjami, w przypadku ciąży jego rola jest znacznie bardziej złożona. Organizm kobiety musi jednocześnie bronić się przed zagrożeniami i zaakceptować rozwijający się zarodek, który z immunologicznego punktu widzenia nie jest w pełni „swój.” Zachowanie tej delikatnej równowagi jest jednym z warunków prawidłowej implantacji.
– Przez wiele lat diagnostyka niepłodności koncentrowała się przede wszystkim na jakości komórek rozrodczych, hormonach czy obrazie endometrium. Dziś wiemy, że równie ważne jest to, co dzieje się na poziomie komórek odpornościowych obecnych w błonie śluzowej macicy. To właśnie tam zapada decyzja, czy zarodek otrzyma szansę na zagnieżdżenie – mówi dr n. med. Wojciech Sydor, specjalista chorób wewnętrznych, angiologii oraz immunologii klinicznej w Gyncentrum.
Coraz więcej badań naukowych wskazuje, że zaburzenia lokalnej odpowiedzi immunologicznej mogą mieć znaczenie u kobiet z nawracającymi poronieniami, niepowodzeniami implantacji czy niepłodnością o niewyjaśnionej przyczynie.
Medycyna coraz bardziej precyzyjna
CILE różni się od klasycznych badań histopatologicznych tym, że wykorzystuje cytometrię przepływową – technologię umożliwiającą jednoczesną analizę tysięcy komórek. Dzięki temu lekarz otrzymuje szczegółową informację o składzie populacji komórek odpornościowych w endometrium oraz ich wzajemnych proporcjach. Badanie pozwala ocenić m.in. obecność limfocytów T, komórek NK, limfocytów B czy plazmocytów, a także wykryć przewlekłe, często bezobjawowe zapalenie endometrium. Wynik zawiera nie tylko dane laboratoryjne, ale również ich interpretację kliniczną i wskazówki dotyczące dalszego postępowania.
– To przykład diagnostyki, która odchodzi od leczenia na wszelki wypadek. Zamiast terapii empirycznych możemy lepiej zrozumieć biologiczne przyczyny niepowodzeń i – jeśli istnieją wskazania – zaplanować bardziej indywidualne postępowanie – wyjaśnia ekspert Gyncentrum.
Dla kobiet, które wciąż szukają odpowiedzi
Badanie znajduje zastosowanie przede wszystkim wtedy, gdy standardowa diagnostyka nie wyjaśnia problemów z zajściem w ciążę. Lekarze rozważają je m.in. u pacjentek z nawracającymi poronieniami, wielokrotnymi niepowodzeniami implantacji po in vitro, przewlekłym zapaleniem endometrium, endometriozą czy podejrzeniem niepłodności o podłożu immunologicznym.
Materiał do badania pobierany jest podczas krótkiej biopsji endometrium wykonywanej ambulatoryjnie. Następnie trafia do laboratorium, gdzie analizowany jest metodą cytometrii przepływowej, która charakteryzuje się dużą precyzją i szybkością oznaczeń. Wyniki cytometrycznej oceny limfocytów endometrialnych mogą również poszerzać klasyczną oceną opartą na barwieniach immunohistochemicznych.
Diagnostyka przyszłości?
Rozwój medycyny reprodukcyjnej coraz wyraźniej zmierza w kierunku personalizacji leczenia. Obok badań genetycznych i molekularnych coraz większe znaczenie zyskuje również immunologia rozrodu.
– Nie każda pacjentka będzie wymagała takiej diagnostyki, jednak u kobiet z powtarzającymi się niepowodzeniami może ona dostarczyć informacji, których nie pokażą ani USG, ani standardowe badania laboratoryjne. To kolejny krok w stronę bardziej świadomego i spersonalizowanego leczenia niepłodności – podsumowuje dr n. med. Wojciech Sydor, specjalista chorób wewnętrznych, angiologii oraz immunologii klinicznej w Gyncentrum.
Przeczytaj także: „Co łączy niepłodność rodziców z wadą serca dziecka?”, „Badaczki z Krakowa opracowały metodę zwiększającą skuteczność in vitro”, „In vitro tylko dla par – interwencja RPO ”, „Baby bam – coraz mniej urodzeń z in vitro”
