In vitro tylko dla par – interwencja RPO
PAP/Radek Pietruszka
Samotne kobiety, które zdeponowały zarodki przed 2015 r., wciąż nie mogą dokończyć procedury in vitro. W tej sprawie interweniował rzecznik praw obywatelskich Marcin Wiącek.
Już w 2018 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że obecna sytuacja jest niesprawiedliwa i państwo powinno ją naprawić – wskazał na to w osobnym postanowieniu sygnalizacyjnym (z 18 kwietnia 2018 r., sygn. akt S 2/18). Problem dotyczył (i dotyczy) kobiet niepozostających w związku, które jeszcze przed wejściem w życie ustawy o leczeniu niepłodności zdeponowały w bankach zarodki utworzone z własnych komórek rozrodczych oraz nasienia anonimowego dawcy. Trybunał dostrzegł, że brak rozwiązania pozwalającego na implantację takich zarodków przez samotne kobiety prowadzi do ich nierównego traktowania (w kontekście art. 21 ust. 2 ustawy).
Wiącek w piśmie VII.5002.6.2025.AMB (z 9 lipca 2026 r.) zwrócił się do minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy o podjęcie prac legislacyjnych zmierzających do wykonania postanowienia sygnalizacyjnego. Domagał się, aby w końcu zmieniło prawo i rozwiązało ten problem, zamiast zmuszać pacjentki do chodzenia po sądach.
Wystąpienie to obejmowało wprowadzenie sądowej kontroli dopuszczalności skorzystania z procedury medycznie wspomaganej prokreacji przez samotne kobiety, które zdeponowały zarodki przed wejściem w życie ustawy, bądź wprowadzenie rozwiązania alternatywnego, w szerszym zakresie gwarantującego możliwość dokończenia procedury leczenia niepłodności przez takie pacjentki.
Rzecznik prosił szefową resortu o stanowisko.
Odpowiedzi udzieliła wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka.
W piśmie RZP.054.261.2026.AB (z 17 sierpnia 2026 r.) przypomniała, że z chwilą wejścia w życie ustawy, czyli od 1 listopada 2015 r., przystąpienie do procedury leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego jest możliwe jedynie w sytuacji leczenia pary: mężczyzny i kobiety.
Pacjenci ci muszą wspólnie zadeklarować pełną odpowiedzialność za przyszłego potomka, zobowiązując się do przyjęcia roli rodzica, przy czym ustawa nie przesądza o stosunkach prawnych łączących leczoną parę. Wyjątkiem od tej zasady jest jedynie śmierć jednego z partnerów, która nastąpi po utworzeniu zarodków – wówczas możliwe jest wykorzystanie przez wdowę wspólnych zarodków. Tym samym ustawa zmieniła sytuację osób samotnych, które zdecydowały się na leczenie metodą zapłodnienia pozaustrojowego z wykorzystaniem nasienia z banku komórek rozrodczych i zarodków – dodała wiceministra Katarzyna Kęcka.
Podkreśliła jednocześnie, że przeniesienie zarodka do organizmu biorczyni jest możliwe w sytuacji, gdy dziecku zostanie zapewnione prawo do przyjścia na świat i wychowania w pełnej rodzinie.
Wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka poinformowała przy tym, że w związku z wejściem w życie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1938 z 13 czerwca 2024 r. w sprawie standardów jakości i bezpieczeństwa substancji pochodzenia ludzkiego przeznaczonych do zastosowania u ludzi oraz uchylającego dyrektywy 2002/98/WE i 2004/23/WE, trwają prace nad przepisami służącymi stosowaniu wskazanego aktu.
Prace te obejmują także zmiany obowiązujących już regulacji prawnych, m.in. ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o leczeniu niepłodności.
– W toku tych prac możliwe będzie ponowne poddanie analizie obowiązujących przepisów, które regulują postępowanie z zarodkami powstałymi z komórek rozrodczych samotnych kobiet i anonimowych dawców przed wejściem w życie ustawy – podsumowała wiceministra Katarzyna Kęcka.
Pytanie i odpowiedź poniżej.
