Mądry przed demencją
123RF
Edukacja może pomóc w zmniejszeniu ryzyka demencji – przykładem potwierdzającym tę tezę okazała się reforma oświatowa w Wielkiej Brytanii, która podniosła minimalny wiek ukończenia szkoły z 15 do 16 lat, zmniejszając przy tym zapadalność na to schorzenie.
- Wyższy wiek obowiązku szkolnego zmniejsza ryzyko demencji w późniejszym wieku – wynika z analizy brytyjskiej reformy edukacji z 1972 r.
- Efekt ochronny edukacji występuje również u osób z wysokim ryzykiem genetycznym rozwinięcia choroby Alzheimera
- Czynniki środowiskowe i styl życia mogą łagodzić dziedziczne predyspozycje do schorzeń neurodegeneracyjnych
Wydłużenie nauki w szkole może skutecznie chronić przed demencją w późniejszym wieku – do takich wniosków doszli naukowcy z University of Southern California, University of Wisconsin–Madison oraz University of Michigan. Przeanalizowali oni skutki brytyjskiej reformy oświatowej z 1972 r., która podniosła minimalny wiek ukończenia szkoły z 15 do 16 lat. Badanie wykazało, że dodatkowy rok obowiązkowej edukacji ograniczył zapadalność na otępienie.
Analiza – opisana w tekście „Education reduces dementia incidence and mitigates genetic risk”1 w czasopiśmie „PNAS” – ujawniła drugi, niezwykle istotny wniosek: spadek zachorowań zaobserwowano również u osób z wysoką predyspozycją genetyczną do tego schorzenia. Wyniki te sugerują, że edukacja pełni funkcję ochronną u osób najbardziej narażonych dziedzicznie. Podważa to dotychczasowy pogląd, jakoby geny były nieuchronnym wyrokiem dla zdrowia mózgu.
Korelacja między wyższym wykształceniem a niższym ryzykiem otępienia jest znana od dawna. Badacze mieli jednak dotąd trudności z udowodnieniem, czy relacja ta ma charakter przyczynowo-skutkowy. Przełom umożliwiła dopiero obserwacja dużej populacji uczniów na przestrzeni dekad. Brytyjska reforma z 1972 r. stworzyła warunki do przeprowadzenia eksperymentu naturalnego.
Autorzy pracy przeanalizowali dane medyczne ponad 100 tys. uczestników projektu UK Biobank. Chcieli ocenić, jak dodatkowy rok nauki wpłynął na długofalowe ryzyko rozwoju choroby Alzheimera (AD) i otępień z nią powiązanych (ADRD).
– Dla osób ze świadomością wysokiego ryzyka genetycznego to odkrycie niesie nadzieję – zaznaczył prof. Leandro Carvalho z University of Southern California.
– Geny modyfikują prawdopodobieństwo zachorowania, ale nie muszą przesądzać o ostatecznym wyniku. Nasze wnioski wskazują, że czynniki środowiskowe i doświadczenia gromadzone w ciągu życia potrafią zniwelować dziedziczną podatność. Ważny będzie jeszcze ustalenie, które dokładnie interwencje wywołują tak silny efekt ochronny – dodał.
Naukowcy powiązali reformę edukacji również z późniejszą poprawą warunków społeczno-ekonomicznych oraz ogólnego stanu zdrowia badanych. Wskazuje to na złożony mechanizm, w jaki nauka chroni układ nerwowy. Autorzy zalecają jednak ostrożność w interpretacji wskaźników, ponieważ obserwację uczestników zakończono na etapie osiągnięcia przez nich 65. roku życia. Wraz z dalszym starzeniem się tej grupy różnice w zapadalności między porównywanymi populacjami mogą ulec zmianie.
– Najważniejszy przekaz płynący z tego badania dotyczy samego charakteru relacji między edukacją a otępieniem, a nie tylko konkretnych wartości liczbowych. Skuteczne metody profilaktyki demencji są dziś niezwykle ograniczone, dlatego potwierdzenie efektywności choćby jednej z nich ma ogromne znaczenie – podsumowała dr Silvia Barcellos z University of Wisconsin–Madison.
Przypis:
Przeczytaj także: „Mózg w trybie standby”, „Koszty bezwarunkowej miłości”, „Jak opiekować się seniorami?”, „Gimnastyka języka i starość znika” i „Jak szybko się starzejemy?”.


