Czy prezydent podpisze „Lex szarlatan”?
Sławomir Kamiński/Agencja Wyborcza.pl
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda przyznała, że jest w kontakcie z przedstawicielami prezydenta w sprawie „Lex szarlatan”. Co z tego wyniknie?
Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta – czyli nowe przepisy, które mają skuteczniej przeciwdziałać niebezpiecznym praktykom pseudoleczniczym oraz rozszerzyć kompetencje urzędu dbającego o interesy chorych – czeka na podpis prezydenta.
Czy prezydent podpisze „Lex szarlatan”?
O ustawie minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda rozmawiała z TVN24.
– Jestem za nauką. Pacjenci powinni mieć przede wszystkim możliwość zdobycia rzetelnej wiedzy o tym, jakie terapie i leki przyjmować oraz co znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych – wyjaśniła szefowa resortu zdrowia, chwaląc proces powstawania przepisów.
– Cieszę się z inicjatywy Rzecznika Praw Pacjenta oraz z tego, że regulacja powstawała w konsultacjach i sprawnie przeszła przez parlament. Doceniam również fakt, że projekt poparły organizacje pacjenckie – dodała Jolanta Sobierańska-Grenda.
Czy prezydent podpisze nowelizację?
Minister nie odpowiedziała wprost.
– Jesteśmy w stałym kontakcie z reprezentantami pana prezydenta. Myślę zresztą, że fakt, iż prawie wszystkie nasze ustawy uzyskują jego akceptację, świadczy o tym, że w Polsce potrafimy podejść do systemu ochrony zdrowia ponad zbędnymi emocjami politycznymi – stwierdziła.
– Mam nadzieję, że ta ustawa uzyska podpis pana prezydenta – przyznała.
A jeśli tak się nie stanie?
– Zawsze są inne warianty, ale wolałabym pozostać przy stwierdzeniu, że liczę na podpis pana prezydenta – kontynuowała.
O procedowanych przepisach
Przygotowane przez resort zdrowia we współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta przepisy zakładają, że RPP będzie mógł wydawać ostrzeżenia publiczne, jeśli strona postępowania dopuści się praktyk zagrażających pacjentom. Organ ten zyska również prawo do wydawania decyzji tymczasowych, nakazujących natychmiastowe zaprzestanie określonych działań lub zaniechań jeszcze przed zakończeniem pełnej procedury.
Dodatkowo Rzecznik Praw Pacjenta otrzyma uprawnienie do żądania wszczęcia oraz uczestnictwa w postępowaniach cywilnych dotyczących praw pacjenta – na zasadach analogicznych do tych, które przysługują prokuratorowi.
Akt prawny reguluje ponadto kwestie ziołolecznictwa. Chodzi o wyraźne oddzielenie legalnej, bezpiecznej i stosowanej od wieków fitoterapii (często wspierającej medycynę konwencjonalną) od niebezpiecznego znachorstwa. Po wejściu przepisów w życie żaden podmiot nie będzie mógł udzielać świadczeń zdrowotnych bez oficjalnego wpisu do Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą.
Ministerstwo Zdrowia w porozumieniu z Rzecznikiem Praw Pacjenta przewidziało także surowe sankcje finansowe. Za naruszenie zbiorowych praw pacjentów grozić będzie kara do 1 mln zł, natomiast za brak współpracy z RPP – do 100 tys. zł. Kary te znajdą zastosowanie również w sytuacjach, gdy dana działalność zostanie formalnie zakończona tuż przed wydaniem decyzji.
Przeczytaj także: „Jak to się stało, że Termedia wygrała proces z Ziębą? – uzasadnienie do wyroku”.

