Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Milena Motyl

Dokładniejsze SMS-y o wizytach? Na efekty zmian trzeba będzie poczekać

Od 2 listopada placówki medyczne muszą zmienić sposób raportowania udzielanych świadczeń medycznych. Wszystko po to, by pacjenci otrzymywali precyzyjniejsze SMS-y o wizytach. Na pożądane efekty będą musieli jednak poczekać. Szpitale zaś sygnalizują, że to kolejny obowiązek, na który nie otrzymują pieniędzy.   

2 listopada wchodzą w życie nowe wersje komunikatów KOL i interfejsu usługowego KOLCE, narzędzia Narodowego Funduszu Zdrowia do prowadzenia elektronicznych list oczekujących. Z początkiem października zostało ono rozbudowane o 15 nowych świadczeń szpitalnych, w tym koronarografię, implantację i wymianę rozruszników serca, artroskopię, usunięcie migdałków czy przepukliny pachwinowej. Tym samym liczy już ponad 60 procedur – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak dodaje, z początkiem 2027 r. ma dojść kolejnych 10 procedur, w tym endoskopia przewodu pokarmowego, implantacja urządzeń do kręgosłupa oraz usunięcie pęcherzyka żółciowego.

Zbieranie danych w czasie rzeczywistym 

Dotychczas szpitale i przychodnie korzystały z własnych systemów informatycznych do zarządzania harmonogramami przyjęć. Teraz będą zobowiązane do korzystania z centralnej platformy. Dodatkowo będą musiały inaczej informować NFZ o udzielanych świadczeniach – nowych i już objętych aplikacją Kolejki Centralne. W praktyce placówki będą musiały wskazywać formę świadczenia: wizytę, zabieg, badanie, teleporadę lub rehabilitację.

Do tego, jak informuje Paweł Florek z NFZ, świadczeniodawcy zyskają możliwość określenia, czy chcą sami wysyłać powiadomienia do pacjentów dotyczące harmonogramu, czy ma to robić NFZ. Dodaje, że celem zmiany jest doprecyzowanie SMS-ów przypominających o terminach. Zmiana ma też zapewnić NFZ dokładniejsze dane o udzielonych świadczeniach, w tym o tym, czy pacjent odbył wizytę lub badanie. – Wszystko ma się odbywać w czasie rzeczywistym – uzupełnia rzecznik.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że na nową jakość pacjentom przyjdzie poczekać. Szpitale zaś sygnalizują, że to kolejny obowiązek, na który nie otrzymują pieniędzy.

– Wymaga to dostosowania placówki i dodatkowych rąk do pracy, bo trzeba będzie wprowadzać więcej danych – tłumaczy „DGP” Mariusz Trojanowski, członek zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.

Ekspert dodaje, że szybciej korzyści z nowej funkcjonalności odczują zapewne pacjenci z większych miast, a wolniej ci z mniejszych, bo szpitale powiatowe borykają się z problemami finansowymi, przez co mają mniej środków na dodatkowe inwestycje.

Zła kolejność zmian

Trojanowski ocenia też, że zmiany w ochronie zdrowia nie są wprowadzana we właściwej kolejności. Jego zdaniem reforma powinna się zacząć od ujednolicenia Elektronicznej Platformy Gromadzenia, Analizy i Udostępniania Zasobów Cyfrowych o Zdarzeniach Medycznych (System P1), czyli centralnego systemu informatycznego polskiej ochrony zdrowia, zarządzanego przez Centrum e-Zdrowia.

Jak tłumaczy, dziś placówki korzystają z własnych systemów, a powinny wszystkie z tego samego. Dopiero potem należałoby wdrażać kolejne rozwiązania. Z drugiej strony, jak zauważają eksperci, zmiany w systemie P1 nie potrwają chwilę, tylko wymagają czasu, a dla poprawy jakości świadczenia usług medycznych ważne jest, by ujednolicać napływające już dziś do NFZ informacje.

Szpitale czekają na pełną intergrację 

Z sondy przeprowadzonej po placówkach wynika, że stan przygotowań jest faktycznie różny – kontynuuje „DGP”.  Są takie placówki, jak Szpital Uniwersytecki nr 1 im. dr. Antoniego Jurasza w Bydgoszczy czy Szpital „Zdroje” w Szczecinie, które deklarują gotowość do wdrożenia zmian od 2 listopada.

Wojewódzki Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Bolesławcu zaznacza z kolei, że prace przygotowawcze są na ukończeniu. – Dostawca naszego systemu szpitalnego pracuje nad wskazaniem dokładnej lokalizacji nowych pól w interfejsie rejestracji. Czekamy na potwierdzenie wdrożenia aktualizacji interfejsu KOLCE do wersji 4.2, aby personel mógł korzystać z nowych kodów świadczeń – mówi Jarosław Karbowski, dyrektor placówki.

Podobna sytuacja jest w Samodzielnym Szpitalu Wojewódzkim im. Mikołaja Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim, gdzie system HIS jest zintegrowany z AP-KOLCE i czeka na aktualizację uwzględniającą komunikat KOL 4.2.

Przeczytaj także: „Opieka koordynowana zmniejsza kolejki do specjalistów, ale jest problem z pieniędzmi za nadwykonania” i „Szpitali nie stać na cyberbezpieczeństwo”.

Menedzer Zdrowia linkedin

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności
Tagi: centralny rejestr kolejka KOLCE AP-KOLCE systemy szpitale Mariusz Trojanowski Jarosław Karbowski