Jednak bez „Lex K.”?
Senat
Przewodnicząca senackiej Komisji Zdrowia Beata Małecka-Libera zapowiedziała korektę procedowanej ustawy dotyczącej zatrudniania i wynagradzania lekarzy, przyznając, że modyfikacje będą dotyczyć przepisów określanego mianem „Lex K.”.
Lekarz fałszujący dokumentację, recepty czy zwolnienia straci prawo do pracy w publicznym systemie ochrony zdrowia (nawet dożywotnio), o zakazie zdecyduje prezes NFZ, a nazwisko specjalisty znajdzie się w jawnym rejestrze – zmiany te, okrzyknięte mianem „Lex K.” zaakceptował Sejm, przyjmując nowelizację ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3157). Za poprawkę byli odpowiedzialni politycy Rozwoju Plus.
Może się jednak okazać, że kontrowersyjne przepisy zostaną jednak usunięte.
Przewodnicząca senackiej Komisji Zdrowia Beata Małecka-Libera zapowiedziała korektę procedowanych regulacji, przyznając, że modyfikacje będą dotyczyć właśnie przepisów określanego mianem „Lex K.”.
Posiedzenie senackiej Komisji Zdrowia, podczas którego izba wyższa zajmie się rozpatrzeniem ustawy, zaplanowano na 3 listopada.
„Lex K.” i wiele więcej
Nowelizację (z poprawką „Lex K.”) przyjęto 22 października – pisaliśmy o tym w tekście „Zdrowotna ofensywa Tuska (i nie tylko)”. Zmienione przepisy to próba ukrócenia patologii, która ma skończyć z medycznymi milionerami i wyzyskiem Narodowego Funduszu Zdrowia. To w tym dokumencie wprowadzono limit 240 zł za godzinę oraz maksymalnie 320 godzin pracy w miesiącu.
Przeczytaj także: „Limity pensji lekarskich – co dołożyła od siebie Lewica?”.
xx

