Łukasz Jankowski do lekarzy: Prawdziwa gra idzie o jesień. Emocje na bok
„Jesień będzie trudna i musimy zrobić wszystko, żeby rząd nie mógł zrzucać z siebie odpowiedzialności! I głowy do góry! To my leczymy pacjentów, a nie politycy, i jeszcze żaden rząd nie wygrał z lekarzami” – napisał Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej na zamkniętej grupie w mediach społecznościowych. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” potwierdził autentyczność wpisu.
Odnosząc się do ostatnich wydarzeń, Jankowski napisał: „Sytuacja jest bardzo trudna, ponosimy nieodwracalne straty wizerunkowe, w dodatku zaczynają się ataki na lekarzy. Przez prawie rok prowadzono przeciwko nam kampanię, nastawiając obywateli przeciwko lekarzom. Teraz wybuchło to ze zdwojoną siłą” – czytamy.
Stwierdził jednak, że w obecnej sytuacji lekarze nie powinni kierować się emocjami.
„Prawdziwa gra idzie o jesień. Emocje na bok – już zaczyna brakować pieniędzy w ochronie zdrowia, a na jesieni będzie armagedon. I my to wiemy, i rząd to wie” – stwierdził, dodając, iż „w środowisku panuje przekonanie, że zarobki lekarzy nie są tak znaczną pozycją w systemie, by ich limitowanie pomogło w czymkolwiek”.
Jankowski ocenił, że obecna polityka rządu ma na celu przerzucenie odpowiedzialności za stan systemu na lekarzy. „My mamy być według nich katem wysysającym z systemu resztki kasy, a ofiarą mają być pacjenci” – czytamy we wpisie, którego treść przytacza „Rz”.
Jednak zdaniem Jankowskiego już jesienią okaże się, że ta polityka nie przynosi efektów. Według prezesa NRL wprowadzenie limitów wynagrodzeń [jeden z pomysłów rządu – red.], bez wprowadzenia zmian w wycenie procedur, w krótkim czasie doprowadzi do zapaści w powiatowej ochronie zdrowia, zwiększy koszty i spowoduje wydłużenie się kolejek, ponieważ spadnie liczba wykonywanych procedur. „Za trzy miesiące my po prostu pokażemy kolejki, które wygenerował rząd. I niech się tłumaczą, niech biorą odpowiedzialność, a nie próbują zrzucać na nas” – napisał.
We wpisie prezes NRL wypowiedział się przeciwko organizowaniu przez lekarzy protestu.
„Protest byłby dla nich [członków rządu Donalda Tuska – red.] prezentem, wykorzystają go, żeby jeszcze bardziej w nas uderzyć i nastawić społeczeństwo przeciw” – argumentował.
Wpis Jankowskiego z zamkniętej grupy trafił na X. W rozmowie z „Rzeczpospolitą” Jankowski potwierdził jego autentyczność.
– Napisałem post na grupę liczącą 40 tys. osób, na której są też dziennikarze – powiedział. – Wszystko to jest prawdą – dodał. Przekazał, że umieścił post na grupie Porozumienie Rezydentów OZZL, w której, jak tłumaczył, można pozwolić sobie na bardziej bezpośrednią komunikację, „ale zawsze ze świadomością, że zobaczą to osoby niebędące lekarzami”.
Przeczytaj także: „Reforma w cieniu afery. Samorząd lekarski chce limitów czasu pracy”.

