Obecność obowiązkowa, pieniądze opcjonalne
123RF
Przychody szpitali, w których są oddziały dzienne psychiatrii dzieci i młodzieży, zależą przede wszystkim od bieżącej obecności pacjentów, podczas gdy większość kosztów ma charakter stały. To na przykład utrzymanie personelu, infrastruktury czy zaplecza administracyjnego. Dlatego nawet okresowy spadek frekwencji pacjentów może powodować trudności finansowe, mimo że oddziały są zobowiązane do utrzymywania stałej i pełnej gotowości do udzielania świadczeń.
- Oddziały dostają pieniądze tylko wtedy, gdy pacjenci fizycznie na nich są, choć koszty stałe – od pensji po utrzymanie budynków – trzeba opłacać niezależnie od frekwencji. Sprawą zainteresował się RPO
- Konsylia, współpraca ze szkołą, kontakt z rodziną i obowiązkowe superwizje – ważne cześci terapii nie mają adekwatnego pokrycia w budżecie, co uniemożliwia pracę specjalistów
Do Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynęło pismo kierowników oddziałów dziennych psychiatrii dzieci i młodzieży oraz konsultant krajowej w tej dziedzinie. Sygnatariusze wskazali na poważne problemy związane z finansowaniem świadczeń realizowanych na drugim poziomie referencyjnym opieki psychiatrycznej najmłodszych pacjentów.
W związku z tym RPO – w piśmie V.7016.96.2026.JK – zwrócił się o wyjaśnienia do resortu zdrowia.
Autorzy pism zwrócili uwagę, że obecny sposób finansowania oddziałów dziennych zupełnie nie uwzględnia specyfiki ich funkcjonowania. Przychody placówek zależą przede wszystkim od bieżącej obecności pacjentów, podczas gdy większość generowanych kosztów ma charakter stały. Obejmują one między innymi utrzymanie personelu, infrastruktury oraz zaplecza administracyjnego. W konsekwencji nawet okresowy spadek frekwencji chorych powoduje trudności finansowe, mimo że oddziały te mają prawny obowiązek utrzymywania stałej i pełnej gotowości do udzielania świadczeń.
W dokumentach skierowanych do rzecznika podkreślono również brak adekwatnego finansowania działań związanych z koordynacją procesu leczenia. Dotyczy to między innymi współpracy specjalistów, organizacji konsyliów, kontaktów z rodziną i środowiskiem szkolnym pacjenta, a także obowiązkowej superwizji zespołów terapeutycznych. Zdaniem autorów, działania te stanowią filar nowoczesnej opieki psychiatrycznej i są warunkiem koniecznym do zachowania ciągłości procesu diagnostyczno-terapeutycznego. Ich niedostateczne finansowanie może między innymi utrudniać kooperację między ekspertami, prowadzić do powielania procedur diagnostycznych oraz niepotrzebnie wydłużać leczenie.
Szczególne znaczenie w tym kontekście ma drugi poziom referencyjny, który stanowi kluczowe ogniwo łączące opiekę środowiskową z leczeniem szpitalnym. To na tym szczeblu ściśle współpracują lekarze psychiatrzy, psychologowie, psychoterapeuci oraz inni członkowie zespołu terapeutycznego. Prawidłowe funkcjonowanie tej formy pomocy może ograniczać konieczność całodobowych hospitalizacji i stanowi bezcenne wsparcie dla pacjentów opuszczających szpitale.
Wątpliwy jest także sam zakres świadczeń objętych finansowaniem oraz wybrane rozwiązania organizacyjne. Wśród kłopotów wymieniano między innymi sztywne limity porad diagnostycznych oraz trudności z zapewnieniem ciągłości opieki osobom, które ukończyły 18. rok życia.
Jako odrębny probleme opisano finansowanie oddziałów dziennych, które łączą intensywne leczenie z realizacją obowiązku szkolnego.
RPO przypomniał, że możliwość kontynuowania nauki w trakcie terapii realnie wspiera proces zdrowienia, ogranicza ryzyko wykluczenia społecznego i edukacyjnego oraz znacząco ułatwia młodym ludziom powrót do normalnego funkcjonowania. Z tego względu zasadne jest uwzględnienie tej specyfiki przy konstruowaniu przyszłych zasad finansowania placówek.
W konktekście zgłaszanych trudności dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego Biura RPO Piotr Mierzejewski zwrócił się do dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego w Ministerstwie Zdrowia z prośbą o oficjalne stanowisko – ze szczególnym uwzględnieniem modeli finansowania oddziałów dziennych oraz organizacji pracy na drugim poziomie referencyjnym. Resort zdrowia dotychczas nie przekazał odpowiedzi.
Pismo w całości poniżej.
Przeczytaj także: „Diagnoza zastępcza”.

