Wyślij
Udostępnij:
 
 
Przed budynkiem Collegium Minus UAM można przysiąść na ławeczce obok Heliodora Święcickiego/Artur Boiński

Rektor na ławeczce

Źródło: Monitor Wielkopolski/Marek Rezler
Redaktor: Krystian Lurka |Data: 24.06.2022
 
 
O Heliodorze Święcickim – zasłużonym lekarzu i współorganizatorze nauki poznańskiej, działaczu i rektorze – jest za cicho. Dlatego prezentujemy jego sylwetkę.
W dziejach Wielkopolski pojawiło się wiele postaci, które mimo wielkich zasług nie utrwaliły się na stałe w świadomości mieszkańców regionu. Działacze ci wykonali wręcz mrówczą pracę, ale pozostają w cieniu jednego, dwóch sztandarowych bohaterów i nawet dziś nie zawsze są kojarzeni z przełomowymi wydarzeniami w dziejach Polski i regionu. W dwudziestoleciu międzywojennym takimi wielkimi zapomnianymi, usuniętymi w cień, byli pierwszy polski prezydent miasta Poznania Jarogniew Drwęski oraz współzałożyciel i pierwszy rektor Uniwersytetu Poznańskiego profesor Heliodor Święcicki. Podczas gdy postać Drwęskiego powoli zaczęła się przebijać do świadomości Wielkopolan, o zasłużonym lekarzu i współorganizatorze nauki poznańskiej nadal jest za cicho.

Uczeń
Urodził się 3 lipca 1854 roku w Śremie, był synem miejscowego lekarza, Tadeusza Święcickiego i Doroty z Korytowskich. W rodzinnym mieście ukończył szkołę powszechną, a potem, w 1873 roku, znane i zasłużone gimnazjum. Jak przystało na młodego ucznia – polskiego patriotę, był aktywnym członkiem Towarzystwa Tomasza Zana.

Poszedł w ślady ojca. Podjął studia lekarskie na uniwersytecie we Wrocławiu, które ukończył w 1877 roku – uzyskał doktorat z medycyny i chirurgii za rozprawę na temat pielęgnowania i chorób dzieci u starożytnych Greków. Nie zerwał kontaktu ze swoim macierzystym środowiskiem, działał w Towarzystwie Literacko-Słowiańskim.

Lekarz
Zgodnie z ówczesną praktyką, nie pracował tylko w jednej miejscowości – w latach 1879–1883 specjalizował się w dziedzinie ginekologii i położnictwa w Lipsku, Dreźnie, Berlinie, Jenie oraz Erlangen.

Wreszcie w 1883 roku na stałe osiadł w Poznaniu, gdzie obok kontynuowania prywatnej praktyki pracował jako asystent w Zakładzie Położniczym św. Elżbiety, przy dzisiejszej ulicy Jarochowskiego. Przy ulicy Berlińskiej (dziś 27 Grudnia) założył własną klinikę położniczą, którą 17 października 1887 r. przeniósł na drugie piętro Pałacu Działyńskich przy Starym Rynku – tam też zamieszkał z żoną.

Działacz
Jak wiele osób z kręgu wielkopolskiej inteligencji, Heliodor Święcicki nie ograniczał swojej aktywności do pracy zawodowej. Działał m.in. w Poznańskim Towarzystwie Pomocy Naukowej. W latach 1883–1887 pracował tam jako bibliotekarz, był przewodniczącym komitetu PTPN (1885–1904), redaktorem „Roczników PTPN” (1888–1903), a później „Nowin Lekarskich” – pisma o tematyce medycznej (istniejącego do dziś), które było periodykiem wydziału lekarskiego Towarzystwa. Wreszcie w 1911 roku został wiceprezesem, a w 1915 – prezesem Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk.

Na tym nie koniec. Heliodor Święcicki zaangażowany był w pracę Towarzystwa Dobroczynności św. Wincentego à Paulo i rady nadzorczej „Dziennika Poznańskiego”. Nie pozostawał jedynie chłodnym, rzeczowym lekarzem, ograniczającym swą aktywność do wykonywania pracy zawodowej. W owym czasie w dobrym tonie było rozwijanie działalności społecznej, zwłaszcza dobroczynnej. Przez wiele lat we własnym zakresie opiekował się polską biedotą, otaczając ją pomocą materialną i zapewniając dostęp do książek w języku polskim. Jako pierwszy wśród polskich lekarzy dążył do powołania instytucji pielęgniarki środowiskowej.

Naukowiec
Dużo też pisał i publikował, był autorem prawie dwustu artykułów i rozpraw naukowych z zakresu etiologii (badania przyczyn chorób), leczenia schorzeń ginekologicznych oraz anatomii i patologii ogólnej. Jednak najsłynniejszą i bodaj najbardziej oryginalną była wydana w 1911 roku w Poznaniu rozprawa „O estetyce w medycynie”. Zajmował się także filozofią medycyny i należał do polskiej szkoły filozofii medycyny.

Z czasem Heliodor Święcicki osiągnął silną pozycję w medycznym środowisku naukowym. Był członkiem licznych krajowych i zagranicznych towarzystw lekarskich i naukowych, a także członkiem Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.

Rok 1900 był swoistym ukoronowaniem naukowych zasług Heliodora Święcickiego: otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, a dwa lata później – w uznaniu jego wiedzy i osiągnięć – rząd pruski przyznał mu tytuł profesora, co było wielką rzadkością w przypadku osoby polskiego pochodzenia. Był wtedy najbardziej utytułowanym i uznanym Polakiem w kręgach medycznych Cesarstwa Niemieckiego – i nie tylko.

Rektor
Naturalną więc koleją rzeczy, już w burzliwych dniach rewolucji i powstania wielkopolskiego, pod koniec 1918 roku profesor Heliodor Święcicki zabiegał o powołanie polskiego uniwersytetu w Poznaniu, a wkrótce, z prof. Józefem Kostrzewskim, ks. dr. Stanisławem Kozierowskim i doc. Michałem Sobeskim, utworzył Komisję Uniwersytecką.

Uwieńczeniem tych działań był 5 kwietnia 1919 roku, gdy profesor Heliodor Święcicki objął funkcję rektora nowo utworzonej Wszechnicy Piastowskiej – wkrótce Uniwersytetu Poznańskiego. Był to okres intensywnej pracy organizacyjnej, związanej ze strukturą powstającej uczelni i z doborem kadry, której w Wielkopolsce (głównie w wyniku celowej działalności władz zaborcy) prawie nie było. Profesor Święcicki kierował uczelnią przez cztery kolejne lata. Równocześnie zaś nie zaniedbywał aktywności społecznej, w 1921 r. powołał fundację Nauka i Praca, mającą na celu wspieranie polskich uczonych i młodzieży z terenu całego kraju. Miał opinię zasłużonego lekarza, a przy tym był osobą szanowaną i popularną w mieście, choć o uznanie zasług raczej nie zabiegał.

Nie był obojętny na wydarzenia krajowe – w 1920 roku Święcicki stał na czele Komitetu Obrony Narodowej Województwa Poznańskiego w Poznaniu.

Heliodor Święcicki zmarł w wyniku choroby serca 12 października 1923 roku w Poznaniu – wzbudzając, zwłaszcza w poznańskim środowisku akademickim, ogromny smutek i żal. Początkowo został pochowany w grobowcu rodzinnym na cmentarzu przy parafii św. Marii Magdaleny przy ul. Bukowskiej (tzw. Nowomarcińskim) w Poznaniu, zaś 14 listopada 1946 roku szczątki profesora przeniesiono do Krypty Zasłużonych Wielkopolan w kościele pw. św. Wojciecha w Poznaniu. Tam pierwszy rektor Uniwersytetu Poznańskiego spoczywa do dzisiaj. Dodajmy, że w 1923 roku wydano medal autorstwa Jana Wysockiego przedstawiający budynki uniwersytetu i postać pierwszego rektora uczelni.

Heliodor Święcicki 13 lipca 1921 został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski – za zasługi położone dla Rzeczypospolitej Polskiej na polu nauki i pracy obywatelskiej, a później, jako jedna z pierwszych piętnastu osób odznaczonych Orderem Odrodzenia Polski, otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą – niestety, już pośmiertnie (31 grudnia 1923 r.).

Patron
Profesor Święcicki jest w Poznaniu upamiętniony w wielu miejscach. Wewnątrz Collegium Minus UAM, siedziby rektora uczelni, znajdują się tablica pamiątkowa (autorstwa Marcina Rożka) i popiersie, a przed wejściem jest ławeczka z postacią uczonego lekarza. Dodajmy, że z okazji odsłonięcia tego oryginalnego pomnika wydano tzw. heliodory – monety pamiątkowe. W rodzinnym Śremie imię Heliodora Święcickiego nosi miejscowa biblioteka publiczna, a przy wejściu jest tablica z profilem uhonorowanej osoby. W kaplicy św. Antoniego kościoła pw. św. Wojciecha w Poznaniu odsłonięto epitafium profesora. W Poznaniu jest patronem szpitala klinicznego – dawnego szpitala diakonisek przy ul. Przybyszewskiego, od czerwca 2018 roku nazwę Collegium Heliodori Święcicki nosi dawne Collegium Chemicum przy ulicy Grunwaldzkiej, a obok prostopadle prowadzi ku targom uliczka nosząca imię zasłużonego lekarza. Imię Heliodora Święcickiego noszą też I Liceum Ogólnokształcące w Międzyrzeczu i sala w budynku Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu.

Poza kręgami historyków medycyny i znawców historii Poznania przełomu wieków, profesor Heliodor Święcicki, jak wspomniano, nie należy do postaci szczególnie znanych. Miejmy nadzieję, że ławeczka przed Collegium Minus Uniwersytetu choć trochę przybliży postać jednego ze szczególnie zasłużonych Wielkopolan sprzed ponad stu lat.

Artykuł opublikowano w „Monitorze Wielkopolskim” 6/2022.

Przeczytaj także: „Innowacje w farmacji”.

 
© 2022 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.