Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Szpitale przetrzymują dzieci, żeby więcej zarobić?

Do października 2017 roku sto procent stawki za leczenie dzieci należało się po dwóch pełnych dobach hospitalizacji. Po zmianie fundusz płaci dopiero za trzy, a za hospitalizacje krótsze jedynie 65 procent. Co na to płatnik i zarządzający?
- Za leczenie dziecka z zakażeniem układu moczowego szpital dostaje 1687 złotych. Ale jeśli wyjdzie ono do domu przed upływem 72 godzin, Narodowy Fundusz Zdrowia wypłaci blisko 500 złotych mniej. Z kolei dziecko z biegunką hospitalizowane trzy doby to dla szpitala około 2700 złotych. Jeśli leczone jest szybciej, wtedy NFZ zapłaci tysiąc złotych mniej - informuje "Gazeta Wyborcza". Dlaczego tak jest? "Wyborcza" cytuje Sylwię Wądrzyk, rzeczniczkę NFZ: - Szpitale, realizując dwie hospitalizacje jednodobowe dwóch różnych pacjentów w okresie dwóch dni, dostają kwotę równą należności za hospitalizację jednego pacjenta trwającą trzy doby. Zmiana daje więc możliwość wykonania większej liczby hospitalizacji w tym samym czasie.

Co na to dyrektorzy szpitali?

- Fundusz traktuje nas jak głupków. Dlaczego? Tłumaczy, że dwóch pacjentów to podwójny koszt badań, leków, posiłków, a kwota za jedną dłuższą hospitalizację tego nie równoważy - mówi Anna Knysok, dyrektor Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie, w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Zachęcamy do polubienia profilu "Menedżera Zdrowia" na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania konta na Twitterze: www.twitter.com/MenedzerZdrowia.
Źródło:
KL, Gazeta Wyborcza
Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Aktualności