Specjalizacje, Kategorie, Działy
Wyślij
Udostępnij:
 
 
Archiwum

Chorzy na drobnokomórkowego raka płuca są pomijani przez system

Autor: Iwona Kazimierska |Data: 12.10.2020
 
 
Drobnokomórkowego raka płuca wykrywa się w Polsce każdego roku u ok. 3 tys. osób. Od lat 70. ubiegłego wieku, czyli przez 40 lat, nie pojawił się żaden nowy lek dla tych chorych – standardem była chemio- i radioterapia. Rok temu w Unii Europejskiej została zarejestrowana pierwsza immunoterapia dla chorych na DRP, która stwarza im szanse na dłuższe życie. W Polsce lek czeka na refundację. A w drobnokomórkowym raku płuc czas jest nie do przecenienia.
O drobnokomórkowym raku płuca można śmiało powiedzieć, że jest największym zabójcą wśród nowotworów. Choroba szybko progresuje – przeżywalność wynosi 9-10 miesięcy. Tylko 5 proc. chorych ma szansę przeżyć 5 lat od rozpoznania.

– To najbardziej agresywny typ raka płuca, bardzo szybko postępujący. W trzech czwartych przypadków choroba jest rozpoznawana w bardzo zaawansowanym stadium, gdy daje już przerzuty do centralnego układu nerwowego, wątroby, nadnerczy, węzłów chłonnych i kości. Nie jest to nowotwór operacyjny, nawet jeśli zostanie wcześnie wykryty. Pozostaje leczenie systemowe – wyjaśnia dr n. med. Izabela Chmielewska z Katedry i Kliniki Pneumonologii, Onkologii i Alergologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.



Skojarzenie chemioterapii z immunoterapią wydłuża czas do nawrotu
Niedawno pojawiła się nowa możliwość terapii w DRP. Jest nią skojarzenie chemioterapii z immunoterapią. – To opcja dla pacjentów będących w najbardziej zaawansowanym stadium, czyli na etapie choroby rozsianej. Chorzy na raka drobnokomórkowego bardzo dobrze odpowiadają na chemioterapię i bardzo dobrze na immunoterapię. Zastosowanie immunoterapii po zakończeniu cyklów chemioterapii pozwala odsunąć w czasie nieuniknione nawroty choroby i wydłużyć życie, a także poprawić jego jakość. Połączenie immunoterapii i chemioterapii wydłuża czas do nawrotu średnio o dwa miesiące. W badaniach klinicznych były również takie osoby, które otrzymywały immunoterapię nawet kilka lat – mówi dr Chmielewska.

Nowoczesne leki powinny być stosowane od początku leczenia
Na razie w raku drobnokomórkowym nie ma znanych czynników predykcyjnych, które pozwoliłyby wybrać pacjentów, którzy najbardziej skorzystają z połączenia chemioterapii z immunoterapią. Dlatego dr Chmielewska uważa, że szansę powinni otrzymać wszyscy kwalifikujący się do terapii skojarzonej. Zwłaszcza że badania pokazują jednoznacznie: dodanie immunoterapii do chemioterapii pozwala zmniejszyć ryzyko zgonu o 30 proc.

– Niestety, w Polsce takie leczenie nie jest refundowane. To oznacza, że w przypadku progresji musimy ponownie wrócić do chemioterapii. Jednak wielu chorych jest już tak osłabionych leczeniem i chorobą, że nie jest w stanie znieść trudów terapii. Z badań wynika, że nowoczesne leki są najbardziej skuteczne, gdy podaje się je na początku leczenia. Potem działają słabiej – podsumowuje dr Chmielewska.

Pacjenci przypominają: „Liczy się czas w raku płuca”
– Aby pokazać, jak ważny jest czas dla chorych na drobnokomórkowego raka płuca, organizacje pacjenckie wystartowały z kolejną odsłoną kampanii edukacyjnej „Liczy się czas w raku płuca”.

Za sprawą pierwszej edycji tej kampanii udało się poprawić los pacjentów z niedrobnokomórkowym rakiem płuca. Organizacje pacjenckie mają nadzieję, że uda się to także u chorych na drobnokomórkowego raka płuca.

Prezentujemy ich wypowiedzi.

Anna Żyłowska prezes Stowarzyszenia Walki z Rakiem Płuca, oddział Szczecin:
– Dla chorych onkologicznych każdy tydzień ma znaczenie, nawet pół roku dłuższego życia jest dla nich bezcenne. Immunoterapia ma tę zaletę, że nie wyniszcza organizmu. Chorzy mogą więc spędzić ten ostatni okres życia w niezłej kondycji i robić to, co jest dla nich najważniejsze.

Anna Kupiecka, założycielka i prezes Fundacji OnkoCafe – Razem lepiej:
– Zbyt dużo czasu zajmują badania, czekanie na wyniki i decyzję o tym, jak chory ma być leczony. Każdy tydzień zwłoki to opóźnione leczenie i mniejsza szansa na wydłużenie życia chorego. Potrzebna jest szeroka edukacja lekarzy POZ, aby potrafili wychwycić najwcześniejsze symptomy i jak najwcześniej wykrywali raka płuca. Chciałabym, żeby zostały przywrócone prace nad Lung Cancer Units, czyli ośrodkami kompleksowej opieki nad pacjentami onkologicznymi. No i bardzo ważne jest wyrównanie szans pacjentów, aby nie byli dzieleni ze względu na typ nowotworu, jeśli chodzi o dostęp do nowoczesnych terapii.

Elżbieta Kozik, prezes zarządu stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny:
– Pojawienie się immunoterapii w leczeniu raka płuca jest przełomowym osiągnięciem. W przypadku innych nowotworów pacjenci już mają do niej dostęp w ramach odpowiednich programów lekowych. Dlaczego system nie dojrzał dotychczas chorych na drobnokomórkowego raka płuca, jest zastanawiające. Może dlatego, że skoro nie można ich wyleczyć, to może nie warto próbować, może szkoda pieniędzy? Nie wolno tak myśleć. Szanse na leczenie muszą mieć wszyscy.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
Redaktor prowadzący:
dr n. med. Katarzyna Stencel - Oddział Chemioterapii, Klinika Onkologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
 
facebook linkedin twitter
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe