Korzystasz z telefonu przy dziecku? Uważaj, jak to na nie wpływa
Częste sięganie po smartfona w obecności dziecka może mieć bardzo negatywny wpływ na jego rozwój – alarmują specjaliści. Wśród potencjalnych konsekwencji zjawiska określanego jako „phubbing rodzicielski” – czyli skupiania uwagi na ekranie zamiast na podopiecznym.
Słowo „phubbing” powstało z połączenia dwóch angielskich wyrazów: phone (telefon) oraz snubbing (lekceważenie). Oznacza ono nieuprzejme korzystanie ze smartfona w towarzystwie innych osób, na przykład poprzez pisanie wiadomości, przeglądanie internetu czy ciągłe sprawdzanie godziny. Z kolei „phubbing rodzicielski” to sytuacja, w której opiekunowie poświęcają uwagę urządzeniom cyfrowym zamiast własnemu dziecku.
Zjawisku temu przyjrzał się zespół specjalistów z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który wyniki swoich prac zaprezentował podczas ogólnopolskiej konferencji naukowej „Phubbing rodzicielski – najnowsze wyniki badań” w sierpniu 2024 r.
Badacze przeanalizowali literaturę zagraniczną oraz sprawdzili, jak w Polsce nadużywanie smartfonów przez dorosłych wpływa na jakość życia i stan psychiczny ich dzieci. Główną część projektu zrealizowano w latach 2022–2023 na grupie 180 uczniów szkół średnich w wieku od 14 do 20 lat, dzięki wsparciu Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Autorzy badań wyjaśnili, że wybór tej grupy był celowy, ponieważ dorastająca młodzież niemal od urodzenia ma kontakt z technologią cyfrową. Należy ona do pokolenia postmilenialnego (pokolenia Z), które po prostu nie zna świata sprzed ery powszechnego internetu.
Analizy prowadzono dwuetapowo.
- W pierwszej części nastolatki odpowiadały na pytania dotyczące własnych nawyków cyfrowych, relacji z rodzicami oraz satysfakcji z życia rodzinnego, a także oceniały styl wychowawczy opiekunów.
- W drugim etapie młodzież przez 10 dni prowadziła szczegółowy dzienniczek. Ankietowani notowali, jak często ich rodzice sięgają po telefon oraz jak sami korzystają ze smartfonów. Następnie odpowiadali na pytania dotyczące samopoczucia i poczucia osamotnienia. Swoje codzienne funkcjonowanie emocjonalne uczestnicy oceniali za pomocą Skali Afektywnego Bilansu Doświadczeń.
Młodzież korzysta ze smartfona już średnio pięć godzin dziennie
Większość używa ich do przeglądania sieci, mediów społecznościowych, sprawdzania godziny oraz jako budzika. Według badaczy współczesna młodzież spędza przed ekranem średnio pięć godzin dziennie, co stanowi wynik wyższy niż w poprzednim roku. W ciągu doby młody człowiek prowadził średnio cztery rozmowy telefoniczne (łącznie przez mniej więcej 30 minut) i wysyłał przeciętnie 192 wiadomości tekstowe.
Prof. Aneta Przepiórka, kierownik zespołu badawczego, zwróciła uwagę na fakt, że smartfon uzależnia znacznie silniej niż dawne telefony komórkowe bez dostępu do sieci, co wynika z bogactwa aplikacji i różnorodności oferowanych funkcji.
Eksperci przytoczyli także inne badanie, przeprowadzone w 600 polskich szkołach podstawowych i ponadpodstawowych wśród uczniów w wieku 12–18 lat. Wynika z niego, że aż 84 proc. młodzieży używa smartfonów podczas przerw lekcyjnych.
Co niepokojące, 33 proc. badanych przyznało, że ekrany generują u nich problemy w szkole lub konflikty z bliskimi. Ponad 27 proc. respondentów potwierdziło, że przez telefon ma mniej czasu na zaplanowane aktywności, w tym na naukę.
Z kolei ponad 38 proc. badanych często zerka na wyświetlacz tylko po to, by sprawdzić nowe powiadomienia. Niemal jedna trzecia uczniów odczuwa silny niepokój, gdy nie ma urządzenia pod ręką. Ponad 45 proc. ankietowanych stara się zawsze mieć smartfon przy sobie podczas zasypiania, a jego sprawdzenie tuż po przebudzeniu stanowi ich pierwszą poranną czynność.
Specjaliści przyznali, że od czasu pandemii większość młodych dorosłych pozostaje online niemal bez przerwy – zarówno w tygodniu, jak i w weekendy.
Prof. Aneta Przepiórka opowiadała, że uczniowie sami przyznawali się do ciągłej gotowości na odpowiadanie na wiadomości. Młodzież zgłaszała przeładowanie informacjami oraz chroniczne niewyspanie, wywołane regularnym zarywaniem nocy na rzecz surfowania w sieci, gier czy podtrzymywania kontaktów towarzyskich online.
Kiedy telefon staje się przymusem
Powyższe statystyki zainspirowały lubelskich naukowców do poszukiwania źródeł ryzykownych zachowań cyfrowych u nastolatków.
Kierownik projektu wyjaśniła, że zespół zakładał bliski związek tych zachowań z nawykami samych rodziców. Analiza literatury zagranicznej dotyczącej phubbingu rodzicielskiego jednoznacznie potwierdziła, że ignorowanie dziecka na rzecz smartfona w trakcie bezpośredniej interakcji silnie uderza zarówno w małoletniego, jak i w całą relację rodzinną.
Tezę tę potwierdzają przytoczone przez ekspertów publikacje naukowe. W badaniu zespołu pod kierownictwem S. Liu z 2024 roku, opublikowanym w czasopiśmie „BMC Psychology”, badacze wprost apelują w tytule tekstu: „Mom, dad, put down your phone and talk to me: how parental phubbing influences problematic internet use among adolescents”1. Dowiedli oni, że phubbing ze strony rodziców drastycznie obniża satysfakcję z relacji rodzinnych, co w konsekwencji pcha nastolatki w stronę problematycznego, nałogowego korzystania z internetu.
Natomiast obszerna metaanaliza J. Zhanga i współpracowników z 2023 r. „Parental Phubbing and Child Social-Emotional Adjustment: A Meta-Analysis of Studies Conducted in China”2 (w czasopiśmie „Psychology Research and Behavior Management”), która objęła ponad 56 tys. dzieci, wykazała silny związek między phubbingiem rodziców a rozwojem problemów zinternalizowanych (jak lęki czy wycofanie) oraz eksternalizowanych (jak zachowania agresywne lub buntownicze) u ich podopiecznych. Dotychczasowe analizy jasno wskazywały, że ignorowanie dzieci prowadzi u nich do głębokich zaburzeń emocjonalnych. Z tego powodu w polskim projekcie skupiono się na analizie tego, jak wzorce wyniesione z domu kształtują codzienne funkcjonowanie rodziny.
Wyniki badania jednoznacznie pokazują, że relacja na linii dziecko–rodzic ma kluczowe znaczenie. Wychowankowie w naturalny sposób powielają zachowania dorosłych – ilość czasu spędzanego przed ekranem przez młodych ludzi była ściśle powiązana z nawykami ich opiekunów. W tym miejscu pojawia się poważne ryzyko uzależnienia behawioralnego i problemowego korzystania z urządzeń.
Aneta Przepiórka wyjaśniła, że takie uzależnienie objawia się przymusem sięgania po telefon, pomimo widocznych negatywnych konsekwencji społecznych czy rodzinnych. Osoby dotknięte tym problemem tracą zainteresowanie światem zewnętrznym i aktywnościami offline. U dorosłych wiąże się to często z utratą pracy, a u młodzieży – z gorszymi wynikami w nauce. Mimo tak wyraźnych strat, nałogowi użytkownicy nadal intensywnie korzystają z urządzeń, co jest przymusem charakterystycznym dla każdego uzależnienia.
Z przeprowadzonej analizy wynika, że rodzice pochłonięci smartfonem podczas kontaktu z dzieckiem wykazują mniejszą wrażliwość i rzadziej reagują – zarówno werbalnie, jak i niewerbalnie – na komunikaty ze strony podopiecznych. Dziecko otrzymuje wtedy czytelny sygnał, że przeglądane treści są ważniejsze od niego, przez co czuje się ignorowane i odepchnięte.
W takich sytuacjach u najmłodszych rodzą się trudne emocje, głównie złość i frustracja – zwłaszcza gdy dorośli gaszą ich inicjatywę i lekceważą potrzeby emocjonalne. Gwałtowne rozczarowanie małoletnich manifestuje się na początku buntem i niewłaściwym zachowaniem, a z biegiem czasu prowadzi do całkowitego wycofania się z prób komunikacji z rodzicami.
Phubbing ze strony matki bywa bardziej dotkliwy
W badaniach KUL precyzyjnie rozróżniono phubbing ze strony matki oraz ojca. Okazuje się, że w zależności od tego, które z rodziców częściej ucieka w świat wirtualny, konsekwencje dla dziecka wyglądają nieco inaczej.
Lubelska badaczka zauważyła, że phubbing ze strony matki wiąże się u dzieci z drastycznym spadkiem satysfakcji z życia, ponieważ to właśnie matka w pierwszej kolejności odpowiada w strukturze rodziny za ich podstawowe poczucie bezpieczeństwa.
Większość z nas kojarzy widok rodzica zapatrzonego w ekran, na przykład na placu zabaw.
Aneta Przepiórka wymieniła, że dziś dysponujemy już dowodami na to, iż takie sytuacje niosą za sobą konkretne skutki. Maluchy pozbawione uwagi opiekuna rzadziej podejmowały spontaniczną aktywność. Zachęta oraz bezpośredni kontakt fizyczny z matką podczas zabawy są kluczowe dla prawidłowego rozwoju motorycznego. Bez tego dzieci wolniej nabywały nowe umiejętności i były mniej sprawne fizycznie. Badanie ich emocji wykazało u nich wyraźny wzrost irytacji oraz pobudzenia nerwowego.
Profesor dodała również, że z innych analiz wynika, iż phubbing podczas karmienia może sprzyjać otyłości. Gdy matka karmi niemowlę butelką i jednocześnie przegląda smartfon, rzadziej zauważa sygnały sytości wysyłane przez dziecko i je przekarmia. To w konsekwencji zaburza naturalne odczuwanie głodu i sytości już na najwcześniejszym etapie życia.
Okazuje się, że styl korzystania z technologii przez dorosłych mocno wpływa na zasady panujące w całym domu. Im wyższy poziom phubbingu u rodziców, tym częściej w rodzinie pojawia się styl autorytarny, przymus oraz chaos. W takim środowisku problemowe używanie urządzeń przez dziecko gwałtownie się nasila.
Specjaliści podkreślili, że musimy mieć pełną świadomość prostego mechanizmu: jeśli rodzice nadużywają smartfonów w obecności swoich dzieci, istnieje ogromne ryzyko, że ich pociechy powielą dokładnie ten sam schemat.
Dane naukowe potwierdziły, że dzieci doświadczające phubbingu rodzicielskiego znacznie częściej chorują na depresję, zmagają się z poczuciem odrzucenia i deklarują niską satysfakcję z życia.
Aneta Przepiórka podsumowała, że jeśli chcemy skutecznie przeciwdziałać uzależnieniom nastolatków, musimy zacząć od szerokiej edukacji cyfrowej samych rodziców oraz młodzieży. Kluczem jest nauka higieny cyfrowej oraz odpowiedzialnego, kreatywnego korzystania z technologii. Nie chodzi o całkowity zakaz używania urządzeń, ale o wyeliminowanie bezcelowego, nadmiarowego surfowania w sieci, które odbywa się kosztem zdrowych relacji i normalnej aktywności życiowej.
Przypis:
Przeczytaj także: „Ból głowy i problemy ze snem – to przez fonoholizm” i „Coraz większy problem uzależnienia u dzieci i młodzieży”.

