Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
Udostępnij
Redaktor: Maria Krzos
Źródło: PAP, Fakt, Wirtualna Polska

Psychotraumatolog po tragedii w Krakowie: tracimy nie tylko poczucie bezpieczeństwa

123RF

Tragedie, jak ta w Krakowie, mogą wywoływać lęk nie tylko u bezpośrednich świadków i rodzin ofiar, ale także u osób, które poznały ich przebieg z mediów. Szczególnie trudne jest poczucie, że do zagrożenia może dojść podczas zwykłych codziennych czynności – powiedziała Joanna Chmiel-Starzyńska, psycholog i psychotraumatolog z Centrum Zdrowia Psychicznego Szpitala Specjalistycznego w Chorzowie.

Specjalistka wyjaśnia, że nagłe akty przemocy, takie jak ten, do którego doszło w Krakowie, naruszają jedną z podstawowych ją jedno z podstawowych ludzkich przekonań, że świat jest względnie bezpieczny, a zagrożenia można przewidywać.

– Kiedy giną ludzie, tracimy nie tylko poczucie bezpieczeństwa. Tracimy również przekonanie, że świat jest przewidywalny – mówi ekspertka. – Świadomość, że człowiek może znaleźć się w sytuacji zagrożenia podczas zwykłych czynności, rodzi pytania o własne bezpieczeństwo i bezpieczeństwo najbliższych. To naturalna reakcja na zdarzenie, które wykracza poza nasze codzienne doświadczenia i podważa poczucie kontroli nad życiem – dodała.

Psychologiczne konsekwencje takich wydarzeń mogą być szczególnie dotkliwe dla rodzin ofiar. Nagła, gwałtowna śmierć bliskiej osoby oznacza nie tylko stratę, ale również konieczność zmierzenia się z okolicznościami, w jakich do niej doszło. Bliscy nie mają czasu na przygotowanie się do rozstania ani na pożegnanie.

– Obok smutku i tęsknoty mogą pojawić się szok, niedowierzanie, gniew, poczucie niesprawiedliwości, a niekiedy również poczucie winy. Bliscy mogą wielokrotnie wracać do pytań: dlaczego właśnie ich spotkała taka tragedia i czy można było jej zapobiec – wskazała Chmiel-Starzyńska.

Jak dodała, szczególnie obciążająca może być świadomość, że śmierć nastąpiła w wyniku przemocy ze strony drugiego człowieka. Takie doświadczenie może naruszać podstawowe przekonania o sprawiedliwości, bezpieczeństwie i zaufaniu do innych ludzi. Żałobie mogą towarzyszyć reakcje pourazowe, m.in. natrętne wyobrażenia dotyczące okoliczności śmierci, zaburzenia snu, wzmożone napięcie czy unikanie informacji przypominających o tragedii. Nie oznacza to jednak, że każda intensywna reakcja emocjonalna jest zaburzeniem psychicznym.

Skutki tragedii mogą odczuwać również osoby, które śledzą informacje o niej w mediach 

Skutki przemocy mogą odczuwać również osoby ranne, bezpośredni świadkowie zdarzenia oraz uczestnicy działań ratunkowych. U części z nich mogą wystąpić natrętne wspomnienia, wzmożona czujność, problemy ze snem, reakcje lękowe czy unikanie miejsc kojarzących się z zagrożeniem. Są to możliwe reakcje na skrajnie stresujące doświadczenie, które nie muszą prowadzić do rozwoju zespołu stresu pourazowego.

Lęk może pojawić się także u osób, które nie uczestniczyły bezpośrednio w tragedii, ale śledziły informacje o niej w mediach. Szczególnie, gdy do przemocy dochodzi w przestrzeni publicznej, z której na co dzień korzystamy, może wzrosnąć obawa przed przebywaniem w tłumie, podróżowaniem czy uczestniczeniem w wydarzeniach masowych.

– Niektórzy próbują odzyskać poczucie kontroli poprzez nieustanne śledzenie wiadomości. Jednak wielokrotne oglądanie dramatycznych obrazów i analizowanie szczegółów wydarzenia może podtrzymywać napięcie oraz wzmacniać poczucie zagrożenia – podkreśliła ekpertka.

Jej zdaniem ważne jest korzystanie z rzetelnych informacji, ograniczanie nadmiernej ekspozycji na drastyczne treści oraz stopniowy powrót do zwyczajnych aktywności i relacji społecznych.

Wsparcie dla rodzin bliskich ofiar

W przypadku osób bezpośrednio dotkniętych tragedią w pierwszych dniach najważniejsze są zapewnienie bezpieczeństwa, spokojna obecność innych ludzi i praktyczna pomoc w codziennym funkcjonowaniu. Nie należy zmuszać ich do opowiadania o wydarzeniu, wypytywać o szczegóły ani oczekiwać określonych reakcji emocjonalnych.

– Sformułowania takie jak „musisz być silny”, „czas leczy rany” czy „trzeba żyć dalej”, choć często wypowiadane w dobrej wierze, mogą pogłębiać poczucie niezrozumienia i osamotnienia. Znacznie bardziej pomocne może być proste pytanie: „czego teraz potrzebujesz?” lub zapewnienie: „jestem obok, jeśli będziesz chciał porozmawiać” – zaznaczyła Chmiel-Starzyńska.

Zwróciła uwagę, że wsparcie nie powinno ograniczać się do pierwszych dni po zdarzeniu. Początkowo rodziny są zajęte formalnościami i organizacją pogrzebu, a później, gdy otoczenie wraca do codziennych obowiązków, mogą szczególnie dotkliwie odczuwać samotność i rozmiar straty.

– Nie można wymagać powrotu do dawnego życia, skoro to życie zostało nieodwracalnie zmienione. Żałoba nie przebiega według jednego schematu i nie ma określonego terminu zakończenia. Jedni potrzebują rozmowy, inni milczenia. Każda z tych reakcji wymaga indywidualnego zrozumienia, a nie oceniania – zaznaczyła.

Odpowiedzialność mediów

Psychotraumatolożka zwróciła również uwagę na odpowiedzialność mediów w relacjonowaniu tragicznych wydarzeń. Powielanie drastycznych obrazów, spekulowanie na temat motywów sprawcy czy ujawnianie szczegółów naruszających prywatność rodzin może dodatkowo potęgować ich cierpienie. Jej zdaniem informowanie powinno opierać się na potwierdzonych faktach i uwzględniać sytuację osób bezpośrednio dotkniętych tragedią.

– Tragedia trwa znacznie dłużej niż zainteresowanie nią opinii publicznej. Nasza odpowiedzialność polega na tym, aby nie zapominać o człowieku wtedy, gdy przestaje być bohaterem wiadomości – powiedziała Chmiel-Starzyńska.

Ranni w zamachu w Krakowie trafili do trzech krakowskich szpitali

W sobotę na Rynku Głównym w Krakowie mężczyzna jadący samochodem zaczął strzelać do przypadkowych osób. Według informacji małopolskiej policji w wyniku zdarzenia śmierć poniosło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym policjanci. Sprawca został postrzelony i zatrzymany.

„Fakt” podaje, że ranni trafili do trzech krakowskich szpitali: Szpitala Miejskiego Specjalistycznego im. G. Narutowicza, Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie oraz do Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego. W Ostrowcu Świętokrzyskim, w mieszkaniu napastnika, policja znalazła ciała trzech osób. Policja potwierdziła, że są to bliscy napastnika: ojciec, matka i siostra. Wszyscy mieli obrażenia od kul.

Osoby przeżywające trudności i myślące o odebraniu sobie życia lub chcące pomóc osobie zagrożonej samobójstwem mogą skorzystać z całodobowych, bezpłatnych telefonów pomocowych: 800-70-22-22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowo), 116-123 – Telefon Wsparcia Emocjonalnego dla Dorosłych (całodobowo), 116-111 – Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży (całodobowo, dostępny również czat online na stronie 116111.pl), 800-12-12-12 – Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka (całodobowo), 800-100-100 – Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci (wsparcie m.in. dla dorosłych zaniepokojonych sytuacją dziecka), 112 – numer alarmowy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia zdrowia lub życia.

Przeczytaj także: „102 gminy bez ani jednego psychologa w szkole”

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Warto wiedzieć Aktualności
Tagi: zamach w Krakowie psycholog psychotraumatolog Joanna Chmiel-Starzyńska PTSD