Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij

Bezpieczeństwo i jakość leżą u podstaw każdego działania medycznego ►

Barbara Gad-Karpierz/Szymon Czerwiński

– Myśląc o systemie ochrony zdrowia powinniśmy się skupiać na tym, co otrzymuje pacjent, jaki jest efekt i wartość dla pacjenta, a nie jaka jest forma własności – wskazuje w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” Barbara Gad-Karpierz, dyrektor medyczna ds. szpitalnictwa, Grupa LUX MED.


Barbara Gad-Karpierz, dyrektor medyczna ds. szpitalnictwa, Grupa LUX MED w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” w trakcie X Kongresu Wizja Zdrowia – Diagnoza i Przyszłość – Foresight Medyczny oraz XX Hospital & Healthcare Management wskazuje na oczekiwany model funckjonowania ochrony zdrowia, wartość ubezpieczeń szpitalnych oraz konieczność wyciagania wniosków z ewentualnych niekorzystnych zdarzeń medycznych. To wszystko decyduje o jakości w ochronie zdrowia. 

W USA abonamenty ewaluowały w ubezpieczenia zdrowotne, powstały organizacje koordynowanej opieki zdrowotnej. Czy największe polskie firmy medyczne pójdą tą drogą i czy jest możliwe partnerstwo publiczno-prywatne w modelu opieki zdrowotnej opartej na wartości? 

LUX MED już parę lat temu zdecydował o otwarciu ubezpieczeń. Ubezpieczenia szpitalne oferujemy naszym pacjentom z myślą o tym, żeby zapewnić im dostęp do skoordynowanej opieki w zakresie szpitalnictwa.

Medycyna oparta na wartościach i partnerstwo publiczno-prywatne nadal w przestrzeni publicznej funkcjonują niestety zgodnie z podziałem na podmioty lecznicze prywatne i publiczne. Ja to odbieram jako głęboką niesprawiedliwość. Kiedy słyszę, że ktoś mówi do mnie – będę się leczył tylko prywatnie, bo tam jest lepiej albo mówi – no prywatni to nie zapewnią mi pełnej opieki, to widze w tym ogromne uproszczenia i niesprawiedliwości. Po pierwsze, znamy zarówno szpitale publiczne o bardzo wysokiej jakości, po prostu wzorcowej i takie, które są słabe. I podobnie też z jednostkami prywatnymi. 

Wywiad z ekspertką poniżej. Pod wideo spisana rozmowa.

Powinniśmy się skupiać na tym, co otrzymuje pacjent, jaki jest efekt i wartość dla pacjenta, a nie jaka jest forma własności. Powinniśmy współpracować bardzo silnie w zakresie kompleksowości, ciągłości leczenia, a konkurować jakością, wartością i efektywnością tego leczenia. Przy czym jakością nie jest nowy robot da Vinci, tylko jakością jest cały system, która pozwala nam przede wszystkim dobrze zaopiekować się pacjentem, przeprowadzić go przez cały proces leczenia, dać mu efekt oczekiwany przez niego, a na końcu jeżeli się okaże, że coś się nie udało, to bardzo dokładnie przeanalizować to zdarzenie, wyciągnąć z niego wnioski i się nauczyć. 

Wydaje mi się, że to, czego nam w tej chwili najbardziej brakuje w systemie ochrony zdrowia w Polsce, to takiego uczenia się na błędach. My chętnie penalizujemy wszystkie zdarzenia niepożądane i mówimy o tym, kto był winien, a nie szukamy dogłębnie przyczyn i nie wymieniamy się. I gdyby ktoś mnie zapytał, jaki jest mój wymarzony model działania w ochronie zdrowia w Polsce w przyszłości, to właśnie taki, że zanonimizowane incydenty omawiamy, uczymy się na nich, aby pominąć te błędy. Ponieważ mówienie, że mamy świetne wyniki i tylko niewielki odsetek powikłań w jakimś szpitalu to jest rzeczywiście świetny wynik, tylko ten niewielki odsetek powikłań, to jest czasami tragedia dla pacjentów i ich rodzin. I powinniśmy jak najszybciej się nauczyć, tak jak w lotnictwie, zmieniać się i iść do przodu z jakością. 

I w tym wypadku uważam, że ta współpraca prywatno-publiczna powinna być w jak najszerszym wymiarze. 

Czy amerykański model samodzielnych lekarzy specjalistów w szpitalach prywatnych w Polsce jest normą, czy może lepszy jest nasz tradycyjny, ordynatorski system?

To jest bardzo trudne pytanie. Ja odpowiadam za jakość medyczną w naszych szpitalach. W naszych szpitalach w wielu wypadkach mamy właśnie model konsultancki. On ma swoje ogromne zalety, ale ja też z dużą dozą sympatii wspominam dawny model ordynatorski, który przede wszystkim scalał zespół i też pokazywał jednego mentora albo osobę, która była tym głównym konsultantem. 

Myślę, że jakieś powiązanie, połączenie tych obu systemów byłoby najkorzystniejsze, czyli lider zespołu medycznego, merytoryczny, niekoniecznie administracyjny, do którego można się zgłosić, który może też wspomóc pozostałych kolegów, przy jednoczesnej pełnej odpowiedzialności przez każdego lekarza za swojego pacjenta. 

Od momentu przyjęcia do szpitala, poprzez cały proces leczenia.

Czyli znalezienie złotego środka?

Tak, szukałabym takiego złotego środka. Natomiast, jak pani pyta, jak ma wyglądać ten model, to powiem, że  po tych paru latach pracy w takim systemie, jeszcze nadal nie wiem. Ale może wkrótce go znajdziemy.

Przeczytaj także: „Task shifting tak, ale najpierw role i kompetencje”, „A co, gdyby dżuma?”, „O sukcesie konsolidacji szpitali zdecyduje to, co osiągnie pacjent” i „MCDA – kiedy i co to da?”. 

Więcej materiałów z konferencji po kliknięciu w poniższy baner.



Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Tylko w „Menedżerze Zdrowia” Wywiad tygodnia Wywiady Aktualności
Tagi: Wizja Zdrowia 2026 Barbara Gad-Karpierz jakość model opieki Lux med system tradycyjny system ordynatorski ubezpieczenia