Pacjent wygrał ze szpitalem, a i tak musiałby płacić. Po apelacji sąd podwyższył zadośćuczynienie
123RF
Sąd Apelacyjny w Lublinie uwzględnił apelację Rzecznika Praw Pacjenta i podwyższył zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta z 20 tys. zł do 50 tys. zł. Sprawa dotyczyła udziału osoby nieuprawnionej w zabiegu operacyjnym. Był to syn lekarza operatora, w tamtym czasie – student fizjoterapii.
Jak informuje Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, zabieg odbył się w 2013 r. w szpitalu w województwie lubelskim. W czynnościach przy operacji uczestniczyła osoba, która nie była członkiem personelu uprawnionego do ich wykonywania. Był to syn lekarza operatora, który w tym czasie był studentem fizjoterapii.
Pacjent uznał, że doszło w ten sposób do naruszenia jego praw. Wystąpił do sądu o 100 tys. zł zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz 50 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta. Rzecznik Praw Pacjenta przystąpił do postępowania i poparł stanowisko pacjenta dotyczące naruszenia jego praw.
20 tys. zł zadośćuczynienia, ponad 26 tys. zł kosztów sądowych do zapłacenia
Sąd Okręgowy w Zamościu 12 lutego 2024 r. wydał wyrok. Zasądził od szpitala na rzecz pacjenta 20 tys. zł zadośćuczynienia za naruszenie jego praw. Sąd wydał również postanowienie dotyczące kosztów postępowania. Nakazał pobrać od pacjenta na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Zamościu 26 157,73 zł tytułem kosztów sądowych.
Pacjent i Rzecznik Praw Pacjenta nie zgodzili się z tym rozstrzygnięciem. Wnieśli apelacje od wyroku oraz zażalenie dotyczące kosztów postępowania.
Sąd apelacyjny: wyższe zadośćuczynienie dla pacjenta
Na posiedzeniu niejawnym 2 października 2026 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie wydał wyrok w tej sprawie. W całości uwzględnił apelację Rzecznika Praw Pacjenta. Podwyższył zadośćuczynienie za naruszenie praw pacjenta z 20 tys. zł do 50 tys. zł. Sąd oddalił apelację pacjenta w pozostałej części, która nie dotyczyła zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta.
Sąd zmienił także rozstrzygnięcie dotyczące kosztów postępowania. Częścią kosztów obciążył szpital, a pozostałą częścią Skarb Państwa.
– Pacjent ma prawo oczekiwać, że świadczenia zdrowotne będą udzielane z poszanowaniem jego praw, godności i poczucia bezpieczeństwa. Udział w zabiegu osoby, która nie była uprawniona do wykonywania czynności przy operacji, narusza te prawa. Cieszę się, że Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Rzecznika i podwyższył zadośćuczynienie dla pacjenta do 50 tys. zł. To ważny sygnał, że prawa pacjenta nie są jedynie formalnym obowiązkiem, ale podlegają realnej ochronie.
– komentuje Bartłomiej Chmielowiec, rzecznik praw pacjenta.
W komunikacie RPP stwierdza, że wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu (pierwszy, który zapadł w tej sprawie) jest przykładem rozstrzygnięcia, które powszechnie budzi sprzeciw społeczny i narusza elementarne poczucie sprawiedliwości. Pacjent udowodnił w procesie, że szpital działał bezprawnie i skandalicznie. Mimo to, z powodu matematycznego rozliczenia kosztów procesu, poszkodowany musiałby dopłacić do sprawy prawie 10 tysięcy złotych.
Takie orzeczenie niesie za sobą niebezpieczne skutki (tzw. efekt mrożący). Pokazuje obywatelom, że walka o własne prawa i godność w sądzie grozi poważnymi konsekwencjami finansowymi. Może to skutecznie zniechęcić innych pacjentów do zgłaszania i zwalczania nieprawidłowości w służbie zdrowia.
– Sędziowie drugiej instancji zgodzili się z Rzecznikiem Praw Pacjenta, że w sprawach o tak rażące naruszenie praw pacjenta nie można stosować bezdusznych algorytmów finansowych. Sąd zwolnił poszkodowanego z obowiązku dopłaty i przeniósł koszty na Skarb Państwa. Nowy wyrok potwierdza, że prawo stoi po stronie pacjentów, a strach przed kosztami procesu nie może blokować obywatelom drogi do sprawiedliwości – czytamy.
Przeczytaj także: „Zgłaszanie zdarzeń niepożądanych – raport Rzecznika Praw Pacjenta pokazuje, że szpitale chcą centralnego systemu ”

