Prawo do pomocnej łapy ►
123RF
Tam, gdzie brakuje ludzkiej dłoni, która mogłaby wesprzeć w cierpieniu, dobrze sprawdza się pomocna łapa – pacjenci przebywający w stacjonarnych hospicjach zyskają prawo do kontaktu ze swoimi zwierzętami domowymi. Poselski projekt w tej sprawie uzyskał właśnie poparcie sejmowej Komisji Zdrowia.
- Sejmowa Komisja Zdrowia jednogłośnie poparła projekt dający osobom przebywającym w hospicjach prawo do pożegnania się ze zwierzętami domowymi – to ma być sposób na samotność. Wielu pacjentów terminalnych odchodzi w izolacji, a ukochany pupil bywa dla nich jedynym i najżyczliwszym członkiem rodziny
- Zasady odwiedzin ustalą dyrektorzy placówek, uwzględniając wytyczne, które zobowiązał się przygotować Główny Inspektorat Sanitarny
- Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka zadeklarowała, że resort jest całym sercem za nowelizacją
- Podczas posiedzenia komisji padła propozycja, by nowe prawo objęło także zakłady opiekuńczo-lecznicze i oddziały psychiatryczne
5 listopada odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy – o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz niektórych innych ustaw (druk 748), w którym zapisano, że pacjenci przebywający w stacjonarnym hospicjum lub objęci opieką paliatywną mają prawo do kontaktu ze swoim zwierzęciem domowym.
– Gdyby kiedyś wydarzyła się taka sytuacja, że rak nie dałby mi szans na przeżycie, chciałabym mieć możliwość przytulenia swoich własnych zwierząt i po prostu pożegnania się z nimi – zaczęła posłanka wnioskodawców z Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Piekarska, dodając, że proponowana zmiana umożliwi pacjentom nie tylko spotkanie z pupilami, ale pozwoli na przebywanie w placówkach zwierząt terapeutycznych.
Przyznała, że inicjatywa ta wyszła bezpośrednio ze środowiska lekarskiego i organizacji pacjenckich.
Samotność to epidemia
Głównym inicjatorem zmian w prawie jest prof. Tomasz Dzierżanowski, kierownik Kliniki Medycyny Paliatywnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, który opracował „Kartę praw pacjenta do kontaktu ze zwierzęciem towarzyszącym”. Dokument ten, opierając się na dowodach naukowych, podkreślił, jak ważne jest zagwarantowanie terminalnie chorym prawa do podtrzymywania więzi i godnego pożegnania z własnym pupilem – więcej o karcie w ramce na dole artykułu.
Fragment posiedzenia poniżej. Pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.sejm.gov.pl/37E708.
Prof. Dzierżanowski zwrócił uwagę na coraz większy problem izolacji osób w stadiach terminalnych oraz na terapeutyczną rolę czworonogów.
– Wiemy, że człowiek potrzebuje życzliwości i miłości, zwłaszcza wtedy, gdy jest śmiertelnie chory, cierpi, gdy zostaje sam w szpitalu. W Polsce nie mamy już do czynienia ze zwykłą samotnością, mierzymy się z jej epidemią. Żadna tabletka nie zastąpi ludzkiej obecności. Kiedy jednak brakuje drugiego człowieka, to zwierzę okazuje się często jedynym i najżyczliwszym członkiem rodziny – zaznaczył podczas posiedzenia komisji prof. Tomasz Dzierżanowski.
Aby zobrazować skalę problemu, profesor przywołał historię jednego ze swoich podopiecznych.
– Pacjent powiedział mi: „Ja wiem, że mam raka, wiem, że umieram. Ale martwię się o moje dwa koty. Od czterech miesięcy siedzą w domu, sąsiad przychodzi, czyści kuwety, karmi je, ale one beze mnie pewnie już zdziczały. Tak za nimi tęsknię”. Gdy zapytałem, czy nie chciałby się z nimi spotkać, odparł, że bardzo, ale przecież nie wolno – relacjonował lekarz.
Jak przypomniał, obowiązujące przepisy nie zakazują wprost wizyt zwierząt, ale jednocześnie w żaden sposób ich nie regulują, co w praktyce uniemożliwia podjęcie jakichkolwiek inicjatyw w tej sprawie.
– Proponowana ustawa gwarantuje prawo do umierania w warunkach spokoju i godności. Trudno o tym mówić, jeżeli nie pozwolimy choremu pożegnać się z najbliższą istotą. Zrobię wszystko, żeby odchodzenie moich pacjentów było naznaczone człowieczeństwem. A człowiek jest ludzki także wtedy, kiedy ma ludzki stosunek do zwierząt – zaapelował profesor.
Prof. Dzierżanowski rozwiał jednocześnie wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa epidemicznego.
– Odwiedziny psów i kotów nie są bezwarunkowe. Konieczna jest jasna instrukcja wydana przez kierownika placówki. Bez niej nie ma mowy o wizytach. Zwierzę musi być zaszczepione, czyste, wcześniej wyprowadzone. Pilnujemy, by czworonogi nie wchodziły bezpośrednio do pościeli bez dodatkowego prześcieradła. Zagrożenie sanitarne w takich sytuacjach nie istnieje. Zresztą odbyło się już spotkanie w siedzibie Rzecznika Praw Pacjenta, podczas którego przedstawiciele Głównego Inspektoratu Sanitarnego zobowiązali się do napisania oficjalnych instrukcji, które pomogą określić regulaminy w konkretnych placówkach – stwierdził inicjator zmian.
Ponadpartyjna zgoda, wsparcie resortu i RPP
Nowelizację poparli przedstawiciele wszystkich ugrupowań – w tym posłowie Prawa i Sprawiedliwości Anna Kwiecień oraz Czesław Hoc, a także Joanna Wicha z Lewicy.
Projekt zyskał również aprobatę przedstawicieli Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta.
Fragment posiedzenia poniżej. Pod wideo dalsza część tekstu.
Wideo pochodzi ze strony internetowej: www.sejm.gov.pl/37E708.
– Bardzo pozytywnie oceniamy zmiany – zadeklarowała wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka.
– Doskonale rozumiem znaczenie zapewnienia pacjentom poczucia bezpieczeństwa, spokoju i godności w momencie odchodzenia. Jesteśmy całym sercem „za” – podkreśliła Katarzyna Kęcka, a rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec dodał, że chętnie będzie uczestniczyć w dalszych pracach nad tym projektem.
Poza tym prof. Tomasz Dzierżanowski zaproponował, aby rozważyć rozszerzenie prawa do kontaktów ze zwierzętami również na zakłady opiekuńczo-lecznicze, placówki opieki długoterminowej oraz oddziały psychiatryczne, gdzie pacjenci przebywają nierzadko przez wiele miesięcy.
Projekt skierowano do dalszych prac. Zgodnie z procedurą legislacyjną dokument będzie czytany po raz drugi w Sejmie
Czym jest „Karta praw pacjenta do kontaktu ze zwierzętami towarzyszącymi”?
To dokument opracowany przez prof. dr. hab. n. med. Tomasza Dzierżanowskiego, mający na celu humanizację opieki medycznej w Polsce – pisaliśmy o tym w tekstach „Prawo pacjenta do kontaktu ze zwierzętami towarzyszącymi jako element humanizacji opieki medycznej” i „Kontakt ze zwierzęciem jako część terapii”.
Karta to odpowiedź na narastający problem izolacji chorych oraz brak jednoznacznych przepisów regulujących obecność czworonogów w placówkach medycznych. Jej twórca, powołując się na Konstytucję RP oraz dowody naukowe przekonuje, że bezwarunkowe zakazywanie takich wizyt może wręcz naruszać prawa człowieka.
Badania kliniczne jednoznacznie potwierdzają, że kontakt z własnym pupilem redukuje stres, obniża ciśnienie krwi i realnie poprawia stan psychofizyczny pacjentów w stanie terminalnym. Aby zapewnić im to wsparcie, karta definiuje siedem kluczowych praw:
- Prawo do godności i więzi. Każdy pacjent ma prawo do podtrzymywania więzi emocjonalnych ze swoim zwierzęciem towarzyszącym, traktując je jako integralną część swojego życia rodzinnego i osobistego.
- Równość w odwiedzinach. Pacjent ma prawo, aby obecność zwierzęcia towarzyszącego była traktowana na równi z prawem do odwiedzin członków rodziny i osób bliskich.
- Prawo do pożegnania. Pacjenci w stanie terminalnym mają szczególne prawo do spotkania i pożegnania się ze swoim zwierzęciem. Odmowa takiego spotkania stanowi naruszenie godności człowieka.
- Zasady bezpieczeństwa i odpowiedzialności. Odwiedziny zwierząt powinny być organizowane w sposób zapewniający bezpieczeństwo i komfort pacjenta, innych chorych, personelu oraz samego zwierzęcia, z zachowaniem należytych środków higienicznych i organizacyjnych.
- Wsparcie terapeutyczne. Kontakt pacjenta ze zwierzęciem towarzyszącym jest uznawany za formę wsparcia emocjonalnego i terapeutycznego, a jego znaczenie powinno być uwzględniane w procesie opieki medycznej.
- Obowiązek instytucji. Placówki medyczne i opiekuńcze zobowiązane są do opracowania i wdrożenia procedur umożliwiających odwiedziny zwierząt towarzyszących, przy jednoczesnym poszanowaniu dobra wszystkich pacjentów.
- Prawo do miłości i obecności. Człowiek ma niezbywalne prawo do doświadczania miłości, bliskości i obecności swojego zwierzęcia także w czasie choroby i odchodzenia, bez barier administracyjnych i regulaminowych.
Dokument to apel o bardziej empatyczną medycynę, w której człowiek i jego zwierzę są postrzegani jako współzależna jedność emocjonalna.
Przeczytaj także: „Pies cię leczył”.
