Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Redaktor: Krystian Lurka

Pies cię leczył

123RF

Kontakt z mikrobiotą psa może chronić małe dzieci przed infekcjami oddechowymi.

Małe dzieci, które mają w domu kontakt z psem oraz jego mikrobiotą, rzadziej chorują na infekcje dróg oddechowych i wymagają mniej kuracji antybiotykowych niż ich rówieśnicy pozbawieni takich relacji. Wynika tak z badania opublikowanego w czasopiśmie „Journal of Pediatric Allergy and Immunology” pod tytułem „House dust microbiota of dog owners protects infants against respiratory tract infections”1.

Projekt przeprowadzili eksperci z Fińskiego Instytutu Zdrowia i Opieki Społecznej, Szpitala Uniwersyteckiego w Kuopio oraz Uniwersytetu Wschodniej Finlandii. Objął on 368 fińskich niemowląt. Około jednej trzeciej z nich wychowywało się w gospodarstwach rolnych, połowa na terenach wiejskich, a pozostała część – w miastach.

W okresie od dziewiątego do 52. tygodnia życia niemowląt naukowcy gromadzili cotygodniowe dane z dzienniczków prowadzonych przez rodziców. Dotyczyły one m.in. występowania zapalenia ucha, gorączki, przyjmowania antybiotyków oraz obecności czworonoga w gospodarstwie domowym. Gdy podopieczni ukończyli drugi miesiąc życia, z podłóg ich domów pobrano próbki kurzu. Przeanalizowano je pod kątem obecności 12 rodzajów bakterii i dwóch typów grzybów typowych dla psiego mikrobiomu.

Eksperci wykazali, że obecność w otoczeniu dziecka ośmiu rodzajów drobnoustrojów powiązanych z czworonogami wiąże się z mniejszą liczbą infekcji układu oddechowego, rzadszą terapią antybiotykową oraz większą liczbą tygodni w pełnym zdrowiu podczas pierwszego roku życia. Najsilniejszą zależność dostrzeżono w przypadku bakterii z rodzaju Pasteurella, które znacząco ograniczały czas trwania stanów gorączkowych.

Autorzy pracy wyliczyli, że określone mikroorganizmy charakterystyczne dla psów – lub ich kombinacje – odpowiadają za 10–23 proc. co najmniej jednego korzystnego efektu zdrowotnego. Ponadto trzy powiązane ze sobą rodzaje bakterii łącznie odpowiadały za 25-procentowy spadek zużycia leków przeciwbakteryjnych u dzieci wychowujących się z psem.

Ogólna różnorodność biologiczna kurzu domowego, całkowite stężenie komórek czy też udział flory pochodzenia ludzkiego nie miały istotnego wpływu na te pożądane rezultaty. Ochronny efekt utrzymywał się również po uwzględnieniu innych czynników ryzyka, takich jak: wielkość rodziny, warunki lokalowe czy narażenie na dym tytoniowy.

– Wyniki te potwierdzają, że środowisko mikrobiologiczne we wczesnym dzieciństwie odgrywa kluczową rolę w dojrzewaniu układu odpornościowego. Wskazywano wcześniej, że w przyszłości możliwe będzie takie modyfikowanie domowej mikrobioty, aby sprzyjała ona zdrowiu. Nasze badanie pokazuje, że posiadanie psa przynosi taki rezultat już teraz – skomentowała współautorka pracy, pediatra Jenni Mäki.

Główna autorka projektu, dr Anne Karvonen, przypomniała, że infekcje dróg oddechowych w pierwszych miesiącach życia stanowią istotny czynnik ryzyka rozwoju astmy.

– Jeśli dzięki drobnoustrojom pochodzącym od psów uda się zapobiec części takich zachorowań, pomoże to ograniczyć ryzyko wystąpienia tej choroby w późniejszym wieku – podsumowała badaczka.

Przypis:

  1. www.onlinelibrary.wiley.com/70408.

Przeczytaj także: „Prawo pacjenta do kontaktu ze zwierzęciem to kwestia godności”„Czy psy i koty wejdą do szpitali?”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Doniesienia naukowe Aktualności
Tagi: pies psy pies w domu dzieci dziecko zdrowie dziecka odporność u dzieci mikrobiom mikrobiota infekcje dróg oddechowych antybiotyki u dzieci astma u dzieci rozwój układu odpornościowego kurz domowy bakterie czworonogi niemowlęta profilaktyka zdrowotna wychowanie dzieci zapalenie ucha gorączka u dzieci Jenni Mäki Anne Karvonen