Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Źródło: Menedżer Zdrowia

Profilaktyka jest jedna – nieważne czy dla serca, czy dla mózgu ►

Fot. Paweł Rakowski

– Mamy leki obniżające ciśnienie tętnicze, cholesterol, triglicerydy czy też glukozę, które wpływają na zmniejszenie ryzyka sercowo-naczyniowego. Niemniej jednak modyfikacja stylu życia jest najważniejszym narzędziem, jakie mamy w swoim armamentarium, działającym na te trzy wskazane przeze mnie czynniki. Dlatego nigdy nie możemy zapomnieć o pracy nad zmianą stylu życia. Nawet gdy już przebyliśmy zawał serca – wskazał w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” prof. Piotr Dobrowolski.

  • Prof. Piotr Dobrowolski, pełnomocnik ministra zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia, z Narodowego Instytutu Kardiologii, podczas XX Zjazdu Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego w Krakowie udzielił wywiadu „Menedżerowi Zdrowia”
  • Ekspert zwracał uwagę na rolę profilaktyki, podkreślając, że jest najważniejsza. Zaznaczył przy tym, że aby ją wdrożyć, musimy dać obywatelom proste narzędzie, które będzie przydatne do zmiany stylu życia
  • Takim narzędziem jest „10 dla Zdrowia”
  • Pełnomocnik ministra zdrowia stwierdził również, że nie wystarczy poprzestać na farmakoterapii, która wprawdzie potrafi szybko rozwiązać problem, ale bez trwałej zmiany stylu życia nie przyniesie takich rezultatów, jakich oczekujemy

Wywiad z prof. Piotrem Dobrowolskim poniżej. Pod wideo spisana rozmowa.


Panie profesorze, jaką rolę odgrywa profilaktyka chorób sercowo-naczyniowych i jakie miejsce w tym obszarze zajmują takie programy, jak np. „10 dla Zdrowia”?

Myślę, że obydwoje się zgodzimy, że lepiej zapobiegać, niż leczyć, czyli profilaktyka jest najważniejsza. Aby to osiągnąć, musimy dać naszym obywatelom, rodakom jakieś narzędzie, które będzie proste, łatwe i przyjemne, a jednocześnie będzie przydatne do wypełnienia i do wdrożenia zmiany stylu życia.

Przez profilaktykę rozumiemy zmianę stylu życia, m.in. do tego przygotowaliśmy – w ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia (NPChUK) na lata 2022–2032 – w Narodowym Instytucie Kardiologii w Aninie, wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, wspomnianą przez panią ankietę „10 dla Zdrowia”.

Ta ankieta jest bardzo dobrym narzędziem skupiającym dziesięć głównych obszarów, które determinują występowanie miażdżycy, a na jej podłożu – zawału serca, udaru mózgu. Ale nie tylko. De facto te czynniki, które zebraliśmy w „10 dla Zdrowia”, determinują również występowanie onkologicznych chorób, jakimi są nowotwory, oraz chorób neurologicznych. Zapewne dużo osób pamięta, że na początku była to „10 dla Serca” a od kilku miesięcy jest to „10 dla Zdrowia”.

Dlaczego? Dlatego, że chcemy, żeby profilaktyka była jedna i ona jest jedna dla chorób neurologicznych, kardiologicznych, onkologicznych. Stąd przemianowanie teraz na „10 dla Zdrowia”.

Program ten jest obecnie promowany nie tylko przez kardiologów, ale również przez neurologów czy onkologów. Mamy nadzieję, że również promowany jest przez diabetologów i każdego lekarza z osobna. To  bardzo proste narzędzie, obecnie dostępne tylko w Indywidualnym Koncie Pacjenta, czyli aplikacji mojeIKP. Mogę uchylić rąbka tajemnicy, że za chwilę pacjenci będą mogli na własnym komputerze otworzyć „10 dla Zdrowia”, wypełnić ją i zobaczyć, co każdy z nas może zrobić dla siebie.

To bardzo dobre narzędzie pokazujące, że siedem na dziesięć obszarów jest w naszych rękach. Nie musimy nic zmieniać, chodzić do lekarza, wystarczy, że każdy z nas będzie lepiej spać. Oprócz tego istotne są: zaprzestanie palenia papierosów, zaprzestanie picia alkoholu, zwiększenie aktywności fizycznej, zdrowe odżywianie, wpływanie na swoje emocje. W „10 dla Zdrowia” jest też tzw. obszar stres. Wiemy, że stres nie jest do wyeliminowania z naszego codziennego życia, ale doskonale wiemy, że możemy nim zarządzać. Każdy z nas może się nauczyć walki z nim, dla jednego będzie to joga, dla drugiego jazda konna, dla trzeciego wędkowanie. Trzeba zrobić wszystko, żeby wyeliminować stałe natężenie stresu, ponieważ życie w napięciu przekłada się na zawał serca, udar mózgu, choroby onkologiczne.

Zatem nie czekajmy – „10 dla Zdrowia” jest dla nas Polaków, żeby realizować zasadę „lepiej zapobiegać niż leczyć”, po to też, żebyśmy jak najdłużej nie musieli spotykać się w szpitalu, ale robili to w parku, na polanie, w lesie, na grzybach, i żyli długo i szczęśliwie.

Mówiliśmy o profilaktyce. Wiadomo, że jest ona bardzo ważna, ale nie zawsze uda się uniknąć zachorowania. Czy w takim razie prowadzenie pacjenta z chorobami sercowo-naczyniowymi, któremu się nie udało i  zachorował, opiera się tylko na farmakoterapii? Jaką rolę w procesie zdrowienia takiego chorego powinna odgrywać dieta i zdrowy styl życia? Jaką rolę powinien odgrywać dietetyk?

To bardzo dobre i kluczowe pytanie. Dlaczego? Oczywiste jest to, że część naszych pacjentów już doznała bądź za chwilę dozna zawału serca czy udaru mózgu. Część jest obciążona genetycznie, ma podwyższoną lipoproteinę i nie jest w stanie tego wyeliminować. Jednak doskonale wiemy, że nigdy nie jest za późno na profilaktykę. Nigdy nie jest za późno na zmianę stylu życia.

Na zjeździe Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego pokazywałem badanie, które było przeprowadzone w Narodowym Instytucie Kardiologii, gdzie autorzy – nasi eksperci – wzięli dwie grupy pacjentów. Jedną tworzyli pacjenci, którzy zostali poddani ścisłej kontroli i modyfikacji stylu życia, w tym byli pod opieką dietetyka czy fizjoterapeuty. W drugiej grupie były osoby, które nie poddaliśmy takim zabiegom. I co wynika z tego badania? Zmiana stylu życia znacząco przekłada się na objętość, na wielkość, jak również jakość blaszki miażdżycowej, czyli miażdżycę. To pokazuje, że ma ona kluczowe znaczenie.

Dla mnie, jako kardiologa, który pracuje w codziennej praktyce, zmiana stylu życia jest najistotniejsza. To prawda, że mamy leki, które pozwolą obniżyć ciśnienie tętnicze, mamy też leki, które pozwolą obniżyć cholesterol, triglicerydy czy też glukozę, ale mamy w armamentarium swoim takie narzędzie jak modyfikacja stylu życia, która wpływa na te trzy komponenty: obniży nam ciśnienie, cholesterol, glukozę, czyli de facto modyfikacja stylu życia jest najważniejsza. Nigdy nie możemy o niej zapomnieć. Nawet gdy już przebyliśmy zawał serca. Najgorsze, co każdy z nas może sobie wtedy powiedzieć, to przyznanie, że jest po incydencie sercowo-naczyniowym i już stracił szansę na zmianę stylu życia, zatem już nic nie musi. Otóż nie, teraz musi jeszcze bardziej, żeby nie doznać kolejnego zawału, udaru czy innego zdarzenia na podłożu miażdżycy.

Zapytała pani o rolę dietetyków. Uważam, że jest to kluczowe. Dlaczego? Dlatego, że mamy teraz bardzo dużo leków, które pozwalają nam zmniejszyć masę ciała, ale jeśli wykorzystamy te leki nieoptymalnie, nie wpłyniemy na naszych pacjentów, żeby zmienili styl życia równolegle do tego, że zmniejszają masę ciała poprzez stosowanie farmakoterapii, nie osiągniemy sukcesu.

Doskonale wiemy z badań również nad tymi lekami, że jeśli stosujemy leki obniżające masę ciała, ale równolegle ściśle monitorujemy i wpływamy na modyfikację stylu życia, to bardziej redukujemy masę ciała, ale również nie mamy efektu odbicia wagi po zaprzestaniu terapii zmniejszającej masę ciała. Zatem dietetycy prowadzący naszych pacjentów są kluczowi. Pokazują oni pacjentom, jak żyć, co wybrać, jak powinien wyglądać nasz talerz.

W dobie tak szerokiego stosowania analogów GLP-1, leków obniżających masę ciała, musimy zadbać o masę mięśniową pacjentów. Tu również dietetycy wiodą prym. Oni wiedzą, jakich potraw nasi podopieczni oczekują, wiedzą, jakie potrawy powinni konsumować w jak największej ilości, żeby nie stracić masy mięśniowej. Pamiętajmy, że redukcja wagi to nie tylko utrata tkanki tłuszczowej, ale również – niestety – masy mięśniowej. Traćmy tkankę tłuszczową, bo to samo zło, ale zostawmy sobie mięśnie.

Przeczytaj także: „Optymalne ciśnienie tętnicze waha się między 100 a 120 mmHg”, „Odwrotu od podspecjalizacji nie ma. Nie jesteśmy omnipotentami”, „Optymalne ciśnienie tętnicze waha się między 100 a 120 mmHg”, „Jak skutecznie i bezpiecznie obniżać ciśnienie przy cukrzycy?”, „Nie każdy pacjent z nadciśnieniem jest chorym wysokiego ryzyka sercowo-naczyniowego”, „Szybka reakcja lekarza POZ pozwala w porę wykryć nadciśnienie u dzieci i młodzieży”, „Leki złożone znacząco podnoszą adherencję”, „Choroba otyłościowa ma podobny status jak nadciśnienie czy cukrzyca” i „Kardiolog, hipertensjolog, lekarz POZ – trójca od walki z nadciśnieniem”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Kardiologia Aktualności
Tagi: PTNT XX Zjazd Polskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego