Leki przeciwpadaczkowe a SJS i TEN – globalna skala problemu
123RF
Leki przeciwpadaczkowe (AED) to główny czynnik ryzyka zespołu Stevensa-Johnsona (SJS) i toksycznej nekrolizy naskórka (TEN) – ostrych reakcji polekowych o śmiertelności sięgającej 50 procent. Dokładny udział tej grupy leków w rozwoju obu schorzeń podsumowuje najnowsza metaanaliza na łamach JAMA Dermatology.
Zespół Stevensa-Johnsona (SJS) oraz toksyczna nekroliza naskórka (TEN) to najcięższe, zagrażające życiu postacie skórnych reakcji nadwrażliwości na leki, cechujące się śmiertelnością sięgającą 50%. Choć farmakoterapia jest główną przyczyną ich występowania, a leki przeciwpadaczkowe (AED) od dekad wymieniane są wśród głównych czynników ryzyka, dokładny udział tej grupy leków w całkowitej liczbie zachorowań na nie został dotąd jednoznacznie podsumowany. Odpowiedzi na to pytanie dostarcza kompleksowa metaanaliza opublikowana na łamach „JAMA Dermatology.”
W ramach metaanalizy badacze przeszukali bazy danych MEDLINE oraz Embase, wyodrębniając 50 obserwacyjnych badań retrospektywnych przeprowadzonych na całym świecie, obejmujących łącznie 4403 pacjentów z potwierdzoną diagnozą SJS/TEN, u których zidentyfikowano konkretny lek wyzwalający reakcję. Zgromadzone dane poddano szczegółowej analizie z uwzględnieniem podziału na grupy wiekowe (dzieci i dorośli) oraz regiony geograficzne.
Wyniki analizy jednoznacznie dowodzą, że leki przeciwpadaczkowe odpowiadają za niemal jedną czwartą wszystkich przypadków SJS/TEN na świecie - łączny udział oszacowano na poziomie 22,9% (95% CI: 19,4–26,4). Wśród przypadków wywołanych przez tę grupę preparatów aż 96,1% (95% CI: 92,1–99,0) stanowiły klastyczne, aromatyczne leki przeciwpadaczkowe tj. karbamazepina (39,1%), a w dalszej kolejności fenytoina (19,0%) i lamotrygina (14,6%), podczas gdy leki niearomatyczne odpowiadały zaledwie za 1,9% zdarzeń. Wykazano również istotne różnice geograficzne (od 41,9% przypadków w Azji Zachodniej do 10,4% w Afryce) oraz wiekowe – udział leków przeciwpadaczkowych był znamiennie wyższy u dzieci (34,5%) niż u dorosłych (23,4%).


