Ministerstwo Zdrowia zaskoczone zapowiedzią protestu farmaceutów
Ministerstwo Zdrowia
Na 7 października przedstawiciele Częstochowskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej zapowiedzieli pokojowy protest przed Sejmem. Jego celem jest zwrócenie uwagi na problemy z jakimi borykają się apteki i farmaceuci. Ministerstwo Zdrowia jest zdziwione tą inicjatywą. Tłumaczy, że protest pojawia się momencie, w któym resort podejmuje działania mające pomóc aptekom i wzmocnić zawód farmaceuty.
Inicjatorem protestu jest Częstochowska Okręgowa Izba Aptekarska. Chcą się do niego przyłączyć również farmaceuci z innych regionów. „Wspólnie brońmy polskiego aptekarstwa!”, „Silne apteki, bezpieczni pacjenci, lepsze jutro” – takie m.in. hasła pojawiły się na plakacie promującym tę inicjatywę w mediach społecznościowych.
Lista postulatów, z którą farmaceuci pojawią się pod Sejmem, wygląda następująco:
- Chrońmy polskie miejsca pracy. Obowiązek obecności farmaceuty w aptece w godzinach jej czynności.
- Finansowanie aptek i działalności farmaceutów. Chcemy finansowanych usług i świadczeń farmaceutycznych.
- Nie dla wysyłkowej sprzedaży leków na receptę.
- Dość z biurokracją w aptekach. Przepisy do natychmiastowej poprawy, chcemy prostego prawa przy realizacji recept!
- Bronimy polskiego aptekarstwa przed obcym kapitałem. Dość niszczenia naszego zawodu!
- Nie dla dziurawego prawa reklamy aptek.
15 września, podczas konferencji zapowiadającej publikację najnowszego obwieszczenia refundacyjnego, wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk oraz Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w MZ, odnieśli się do zapowiedzi protestu.
– Jesteśmy na bieżąco i wiemy, że taki protest ma się pojawić – powiedział Oczkowski. – I muszę powiedzieć, że jesteśmy z panią minister zszokowani – stwierdził.
Wyjaśnił, że wynika to z faktu, że obecne kierownictwo Ministerstwa Zdrowia podjęło wiele inicjatyw mających na celu podniesienie rangi zawodu farmaceuty oraz wsparcie tej grupy zawodowej. Jako przykład podał dwie: ustawę o receptach oraz ustawę o indywidualnej praktyce zawodowej (farmaceutycznej). Tymczasem to właśnie w tym momencie pojawia się protest. Dyrektor dodał, że w ciągu ośmiu miesięcy „nie da się odkręcić pewnych rzeczy, które były kumulowane latami i które pielęgnowali nasi poprzednicy”.
Również wiceminister Kacperczyk wyraziła zdziwienie inicjatywą aptekarzy i ich postulatami. Wyjaśniła, że nie jest nimi zdziwiona dlatego, że nie zgadza się ze stwierdzeniem, że farmaceuci powinni być w naszym kraju lepiej zaopiekowani. Przeciwnie – przypomniała, że zarówno ona, jak i dyrektor Oczkowski, od początku tego roku również zwracają na to uwagę. – Jestem zdziwiona, bo przez lata nikt nie zadbał o zawód farmaceuty i farmaceutów, tak żeby rzeczywiście dać im po ciężkich studiach kompetencje, uprawnienia i rolę oraz znaczenie w systemie ochrony zdrowia. Nie widziałam protestów przez te lata, gdzie nic się nie działo dla farmaceutów – wyjaśniał wiceminister.
Ze strony Kacperczyk i Oczkowskiego padła nawet sugestia, że być może Ministerstwo Zdrowia powinno wyhamowac z z inicjatywami z inicjatyw na rzecz farmaceutów, skoro równolegle do ich pojawia się protest tego środowiska.
Przeczytaj także: „Leki (biologiczne) z apteki”


