Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
adPartner
adPartner
Patronat naukowy
Udostępnij
Źródło: Menedżer Zdrowia, Sejm

Dla tych lekarzy stopa cukrzycowa jest za trudna

123RF

– Moim celem jest przesunięcie pacjenta z podejrzeniem zespołu stopy cukrzycowej lub innego naczyniowego czy neuropatycznego problemu z POZ do specjalisty, który zajmuje się raną. Dlatego, że stopa cukrzycowa jest dla POZ zbyt trudna – podkreśliła w trakcie parlamentarnego zespołu ds. cukrzycy konsultant wojewódzka ds. Medycyny Rodzinnej oraz przewodnicząca Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej Agnieszka Matusiak-Jońska.

  • Niemal 8 mln Polaków zmaga się z cukrzycą lub stanem przedcukrzycowym
  • Zespół stopy cukrzycowej rozwija się u 15–25 proc. diabetyków
  • – Stopa cukrzycowa jest dla POZ raną zbyt trudną. Dlatego, że to jest rana bardzo głęboka i ciężka. Dochodzi tam do bardzo głębokich zakażeń i lekarze rodzinni nigdy nie zdobędą tak dużych kompetencji – stwierdziła Agnieszka Matusiak-Jońska
  • – Pielęgniarka POZ jako edukator diabetologiczna ma unikalne kompetencje, by prowadzić z pacjentami porady diabetologiczne – oceniła Agnieszka Pruska z Centrum Medycznego Gemini ProMed w Chojnicach

Cukrzycę lub stan przedcukrzycowy ma niemal 8 mln Polaków. Liczba oficjalnie zdiagnozowanych pacjentów przekracza 3 miliony, a kolejnych 5 milionów osób żyje w stanie przedcukrzycowym.

Według statystyk 85–90 proc. chorych cierpi na cukrzycę typu 2. W 90 proc. przypadków to funkcja otyłości lub nadmiernego i nieprawidłowego rozkładu w organizmie tkanki tłuszczowej.     

Dane wskazują, że zespół stopy cukrzycowej rozwija się u 15–25 proc. diabetyków.

Szacuje się, że w Polsce schorzenie to każdego roku jest bezpośrednią przyczyną 11–14 tysięcy amputacji kończyn.

Około 30 proc. pacjentów z owrzodzeniem stopy umiera w ciągu pięciu lat. Po amputacji kończyny śmiertelność 5-letnia rośnie do ponad 60 proc. To wskaźniki gorsze niż w przypadku wielu nowotworów złośliwych.

Ważna opieka koordynowana

Prof. Krzysztof Strojek podkreślił, że „świetną inicjatywą lekarzy rodzinnych jest opieka koordynowana, tylko jest tutaj łyżka dziegciu w beczce miodu”.

– W rozporządzeniu dotyczącym opieki koordynowanej wizyty u specjalistów mogą realizować nie tylko specjaliści z zakresu diabetologii, ale także osoby, które rozpoczęły specjalizację z diabetologii. Oznacza to, że lekarz, który rozpoczął specjalizację z diabetologii, już jest uprawniony do świadczenia takich wizyt, podczas przed nim jeszcze dwa lata nauki, by zostać w diabetologii i jego wiedza w tym zakresie jest niewielka – zaznaczył.

Konsultant wojewódzka ds. medycyny rodzinnej oraz przewodnicząca Wielkopolskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Medycyny Rodzinnej Agnieszka Matusiak-Jońska zwróciła uwagę, że w opiece koordynowanej obstawiono ryzyka rany przewlekłej wszystkimi badaniami, które są potrzebne. Wprowadzono USG Dopplera, badanie NT-proBNP, echo serca.

Możemy zatem zobaczyć, czy nie pojawia się problem naczyniowy, który dodatkowo może wikłać cukrzycę. Wąskie gardło pojawia się w momencie konieczności przekazania pacjenta dalej.

– W Polskim Towarzystwie Medycyny Rodzinnej zajmuję się tematem rany przewlekłej, dlatego moim celem jest przesunięcie pacjenta z podejrzeniem zespołu stopy cukrzycowej lub innego naczyniowego czy neuropatycznego problemu z POZ do specjalisty, który zajmuje się raną. Dlatego, że stopa cukrzycowa jest dla POZ raną zbyt trudną. Dlatego, że to jest rana bardzo głęboka i ciężka. Dochodzi tam do bardzo głębokich zakażeń i lekarze rodzinni nigdy nie zdobędą tak dużych kompetencji – stwierdziła Agnieszka Matusiak-Jońska.

Jej zdaniem warto zadać sobie pytanie, jak tę opiekę bardziej scalić, bo „jeżeli każdy specjalista, który zajmuje się stopą cukrzycową, będzie to robił na własnym poletku, nigdy nie poprawimy wyników amputacji”.

– Nie jest też tak, że kiedy utniemy pacjentowi kończynę, to kończy się wydawanie pieniędzy. Dużo więcej kosztować będzie nas leczenie powikłań, protezowanie i inne – analizowała ekspertka.

Pielęgniarka POZ jako edukator diabetologiczna ma unikalne kompetencje

– Współpraca lekarza i pielęgniarki jest fundamentem naszej opieki koordynowanej – powiedziała Agnieszka Pruska z Centrum Medycznego Gemini ProMed w Chojnicach. – Wdrożenie opieki koordynowanej dało nam teoretyczne narzędzia w postaci porad edukacyjnych, jednak w praktyce jeszcze nie jest to do końca wykorzystane, dlatego dobrym pomysłem byłoby również wprowadzenie porad reedukacyjnych dla pacjentów, którzy przychodzą do nas z rozpoznaną cukrzycą 10–15 lat wcześniej, zostali przeszkoleni na temat swojej choroby dawno temu i nie pamiętają już tych zaleceń. Tutaj edukacja jest bardzo ważna, w naszej przychodni pomocą służą nam pielęgniarki i dietetycy – wskazała.

W jej ocenie „pielęgniarka POZ jako edukator diabetologiczna ma unikalne kompetencje, by prowadzić z pacjentami porady diabetologiczne, długofalowy proces reedukacji od techniki wkłuć, przez analizę dzienniczka, pomiary gleukometrem, aż po wsparcie psychologiczne”.

W ocenie Katarzyny Karpus z Centrum Medycznego Gemini ProMed w Chojnicach stopa cukrzycowa wynika przede wszystkim z braku odpowiedniego postępowania przez pacjenta, stosowania zaleceń, braku wiedzy.

– W naszym modelu bardzo szeroko korzystamy z opieki koordynowanej. Pielęgniarki i dietetycy dzielą pacjentów z zależności od problemu na tych, którzy jeszcze nie są powikłani i którzy już są. W procesie edukacji pacjenta diabetologicznego kluczowe stało się badanie stóp, czyli zaburzeń neurologicznych i neuropatycznych. W naszej praktyce to standard – wyjaśniła.

Rola wizyt edukacyjnych i pielęgniarek środowiskowych w neuropatii

– Niestety opieka nad pacjentem z neuropatią cukrzycową, która potem przeistacza się w ranę, kończącą się amputacją, jest bardzo rozproszona – ubolewała Agnieszka Matusiak-Jońska.

Jej zdaniem to zupełnie bez sensu, bo mamy wszystkie narzędzia do tego, żeby pacjenta właściwie przeprowadzić i „wystratyfikować” na ryzyku utraty kończyny.

– Z poziomu podstawowej opieki zdrowotnej, w ramach wizyt edukacyjnych, uczymy lekarzy rodzinnych i pielęgniarki z nimi pracujące, żeby wykorzystywali swój potencjał czasowy i zasoby, które mają, by sprawdzać neuropatię – podkreśliła konsultant wojewódzka. – Mamy do tego specjalne narzędzia, możemy próbować podpiąć je pod programy gabinetowe, ale naszym problemem jest to, że nie możemy do końca policzyć, ile rzeczywiście neuropatii badamy – dodała.

– Niestety jest tak, że pacjent 15 lat choruje na cukrzycę i nikt z nim nie rozmawiał o tym, czym jest neuropatia, na co musi uważać. Tu jest rola wizyt edukacyjnych i pielęgniarek środowiskowych – zauważyła Agnieszka Matusiak-Jońska.

Prehabilitacja to przygotowanie pacjenta do leczenia, w tym operacyjnego

Krzysztof Karaś, koordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej, współtwórca pierwszej w Polsce Poradni Prehabilitacji i Poradni Okołooperacyjnej w Szpitalu Pomnik Chrztu Polski w Gnieźnie, podkreślił znaczenie edukacji w systemie opieki zdrowotnej.

– 75 proc. pacjentów, którzy trafiają do mnie do poradni, nie wie tak naprawdę, na co choruje, jak się zachować odnośnie do swojej choroby. Prehabilitacja to przygotowanie pacjenta do leczenia, w tym operacyjnego. Dzięki temu pacjenci są przygotowywani fizjoterapeutycznie, mają ćwiczenia, przeprowadzane są wykłady dotyczące leczenia cukrzycy, dobrego odżywiania, czyli typowego przygotowania się do zabiegu – wyjaśnił ekspert.

Dzięki przygotowaniu fizjoterapeutycznemu pacjent po zabiegu operacyjnym nie leży z powikłaną raną dwa tygodnie, lecz po dwóch–trzech dniach wstaje i wychodzi.

– Nawet jeżeli rana już jest powikłana, jestem w stanie pacjenta wyuczyć, pokazać całą ścieżkę, a on czuje się zabezpieczony – powiedział lekarz.

Przeczytaj także: „Większość chorych na cukrzycę umiera w ciągu 5 lat po utracie kończyny”.

Menedzer Zdrowia facebook

Działy: Aktualności w Diabetologia Aktualności
Tagi: cukrzyca stopa cukrzycowa rana Agnieszka Matusiak-Jońska Agnieszka Pruska Krzysztof Strojek Katarzyna Karpus Krzysztof Karaś prehabilitacja fizjoterapia neuropatia opieka koordynowana