Czy powstanie Komisja Zaufania Publicznego?
Wkrótce klub Prawa i Sprawiedliwości złoży projekt ustawy dotyczącej powołania Komisji Zaufania Publicznego, która ma w sposób apolityczny i szczegółowy wyjaśnić to, co dzieje się w warszawskich szpitalach.
Powołanie wspomnianej komisji zapowiedział już prezes PiS Jarosław Kaczyński – „Menedżer Zdrowia” informował o tym w tekście „Czas na niezależną komisję, która wyjaśni sytuację w warszawskich szpitalach”.
Poszło o sprawę Dawida Kacprzyka, byłego już radnego miejskiego Koalicji Obywatelskiej i lekarza w trakcie specjalizacji, który w 2025 r. zarobił 1,6 mln zł, a także o ujawnioną aferę w Warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie politycy KO mieli być przyjmowani poza kolejnością. Ponadto były pracownik tej placówki, dr Emil Jędrzejewski, stwierdził między innymi, że na szpitalnym oddziale ratunkowym procedury medyczne wykonywano w sposób wadliwy. W wyniku błędów lekarskich miało dochodzić do powikłań, w niektórych przypadkach kończących się śmiercią pacjentów. Z relacji lekarza wynikało również, że w lecznicy fałszowano dokumentację medyczną.
– Wydawało się, że gorzej już być nie może: fikcyjne zatrudnienie, wyprowadzanie pieniędzy z kasy szpitala, a teraz fałszowanie dokumentacji medycznej i zgony pacjentów. Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć. To patologia – ocenił Kaczyński, uzasadniając konieczność pilnego zbadania tych doniesień przez nowe gremium.
Komisja ta – według polityka – powinna składać się między innymi z prawników, lekarzy, niezależnych ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego.
– To nie tylko kwestia poznania prawdy, ale także bezpieczeństwa pacjentów w przyszłości – podkreślił polityk, zapowiadając, że jego ugrupowanie wkrótce zaproponuje stosowny projekt ustawy.
30 czerwca wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski zapowiedział, że projekt trafi pod obrady Sejmu w tym tygodniu.
Najbliższe posiedzenie izby zaplanowano na 1, 2 i 3 lipca.
Nowy organ miałby składać się z prawników, lekarzy, ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego.
Przeczytaj także: „Lekarz polityk – złote dziecko systemu”, „Reforma w cieniu afery. Samorząd lekarski chce limitów czasu pracy” i „157 zł za godzinę dla lekarza”.

