Dzień dobry
Dołącz do nas w mediach społecznościowych:
Udostępnij
Autor: Maria Krzos
Źródło: Menedżer Zdrowia, Sejm RP

Fizycy medyczni chcą lepszego prawa regulującego ich zawód. „Nie chodzi nam o samorząd”

123RF

Rozproszone, zróżnicowane, utrudniające życie zarówno tym, którzy wykonują ten zawód, jak i tym, którzy chcieliby to robić w przyszłości. Takie są, zdaniem fizyków medycznych, obecne przepisy regulujące ich status w placówkach ochrony zdrowia. Dlatego walczą o zmiany. Ich propozycja to odrębna ustawa.

Podczas posiedzenia sejmowej Podkomisji stałej do spraw organizacji ochrony zdrowia przedstawiciele środowiska mówili o wyzwaniach, z jakich na co dzień borykają się przedstawiciele ich zawodu, związanych z jego nie do końca uregulowanym statusem, ścieżką kształcenia, kompetencjami itp.

Celem posiedzenia podkomisji było „rozpatrzenie informacji na temat potrzeby ustawowej regulacji zawodu fizyka medycznego jako jednego z kluczowych zawodów w systemie ochrony zdrowia”. Fizycy medyczni tłumaczyli, że prowadzili już rozmowy z przedstawicielami resortu zdrowia na temat potrzeby uporządkowania przepisów regulujących ich zawód. Póki co bez rezultatu.

Wyjaśnili, że przygotowali własny projekt ustawy i są otwarci zarówno na dyskusje nad nim i ewentualne modyfikacji, jak i na inne rozwiązania. Zwracali uwagę na rolę fizyków medycznych w systemie oraz znaczenie ich kompetencji dla bezpieczeństwa pacjentów i skuteczności leczenia.

Fizycy medyczni: nie chodzi nam o ustawę dla samej ustawy 

– Potrzebujemy jednolitej i przejrzystej ścieżki zawodowej. Dokumentu, który będzie określać, co dane osoby mogą wykonywać – począwszy od tych, którzy rozpoczęli pracę, poprzez osoby które mają tytuł specjalisty „w zakresie” (fizyki medycznej – red.), poprzez osoby w trakcie specjalizacji oraz posiadające tytuł specjalisty. To jedna rzecz – powiedział prof. Tomasz Piotrowski, prezes Polskiego Towarzystwa Fizyki Medycznej. – Potrzebujemy też rejestru – dodał.

Odnosząc się do wcześniejszych sugestii Mariusza Klenckiego, dyrektora Departamentu Rozwoju Kadr Medycznych w Ministerstwie Zdrowia, zaprzeczył, jakoby dla fizyków medycznych własna ustawa był pierwszym krokiem do stworzenia samorządu.

– Nie chodzi nam tutaj o ustawę dla samej ustawy. Nie chodzi nam o stworzenie kolejnej korporacji zawodowej. Nie chodzi nam o samorząd. Nie chodzi też o żadne przywileje. Chodzi nam o uporządkowanie systemu, który już istnieje, ale niestety jest rozproszony, zdywersyfikowany i utrudnia nam życie – powiedział.

Dodał, że przy obecnym stanie prawnym związki zawodowe niejednokrotnie toczą batalie z pracodawcami, udowadniając, że „ten koń to jest koń, czyli, że fizyk medyczny jest fizykiem medycznym”.

Wstępny projekt już jest przygotowany 

– Jako towarzystwo mamy draft ustawy przygotowanej na wzór skandynawski, która mówi o rejestrze i kompetencjach. Mówi o fizyku medycznym jako o zawodzie medycznym, o ścieżce kształcenia. Jesteśmy skłonni ten projekt przedstawić, poddać go krytyce i jeżeli będzie istniała taka wola – pracować nad nim – powiedział.

Dodał, że środowisko nie zamyka się na rozwiązania inne niż ustawa. – Chodzi nam o uspójnienie tych wszystkich zapisów, które funkcjonują obecnie w prawie polskim, dlatego też jesteśmy także skłonni podjąć się prac nad kompleksowym uporządkowaniem obecnych przepisów i ich nowelizacją – dodał prof. Tomasz Piotrowski.

Podczas posiedzenia Podkomisji stałej do spraw organizacji ochrony zdrowia, które odbyło się 3 września, o bolączkach środowiska fizyków medycznych mówili również: Grzegorz Zwierzchowski, przewodniczący zarządu Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Fizyków Medycznych oraz prof. Paweł Kukołowicz, konsultant krajowy w dziedzinie fizyki medycznej.

Przeczytaj także: „Zawód położnej powinien pozostać samodzielnym zawodem medycznym – opinia OZZPiP”

Menedzer Zdrowia youtube

Działy: Aktualności w Menedżer Zdrowia Sejm i Senat Aktualności
Tagi: fizyka medyczna Tomasz Piotrowski Paweł Kukołowicz Grzegorz Zwierzchowski Polskie Towarzystwo Fizyki Medycznej