Innowacje na walizkach
123RF
Ograniczenie rządowego finansowania projektów biotechnologicznych i sceptycyzm nowej administracji w Waszyngtonie mogą skłonić badaczy do szukania stabilniejszego otoczenia w Europie. Stary Kontynent ma szansę stać się silniejszym globalnym liderem w technologii mRNA, choć jednocześnie zmaga się z barierami strukturalnymi.
Od momentu objęcia urzędu w styczniu 2025 r. administracja Stanów Zjednoczonych cofnęła setki milionów dolarów przeznaczonych na granty mRNA oraz dokonała głębokich roszad w federalnym komitecie ekspertów do spraw szczepień. Dodatkowo powołany na stanowisko ministra zdrowia USA Robert F. Kennedy Jr. wielokrotnie sugerował rzekomy związek między profilaktyką immunologiczną a autyzmem.
Polityka Waszyngtonu może skłonić badaczy oraz czołowe koncerny biotechnologiczne do relokacji swoich ośrodków badawczo-rozwojowych do państw europejskich. Beneficjentem tego trendu ma szansę stać się przede wszystkim Europejska Agencja Leków (EMA – European Medicines Agency).
Przykładem rosnącego znaczenia Starego Kontynentu było ubiegłoroczne dopuszczenie na unijny rynek pierwszego na świecie biopreparatu firmy Moderna, łączącego ochronę przed COVID-19 oraz grypą. Zupełnie odmiennie potoczyły się losy procedury w Stanach Zjednoczonych, gdzie amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zablokowała zatwierdzenie szczepionki przeciw grypie, domagając się dostarczenia dodatkowych pakietów danych.
Administracja USA wycofała dotacje rządowe o wartości około 500 mln dolarów, argumentując decyzję brakiem wystarczającej skuteczności preparatów mRNA w powstrzymywaniu infekcji górnych dróg oddechowych.
Mimo sprzyjającego otoczenia regulacyjnego unijny sektor farmaceutyczny napotyka na poważne bariery strukturalne. Politico zwraca uwagę na chroniczne rozdrobnienie rynku, zawiłości w polityce cenowej oraz refundacyjnej, a także na niestabilność lokalnego zaplecza produkcyjnego.
Potwierdzają to ostatnie decyzje rynkowe – niemiecki BioNTech ogłosił zamknięcie swoich linii produkcyjnych skierowanych przeciwko COVID-19 na terenie Niemiec, co wiąże się z redukcją etatów obejmującą blisko 1800 osób (około 20 proc. załogi).
Podobny decyzję ogłosił brytyjski gigant farmaceutyczny GSK, decydując się na likwidację fabryki szczepionek w Niemczech.
Przeczytaj także: „Paracetamol, autyzm i Trump”, „Antyszczepionkowe braterstwo krwi”, „Zdrowiem zajmie się antyszczepionkowiec i zwolennik teorii spiskowych?”, „Sen o Ameryce” i „Wezbrana odra”.

.jpg)