Wyślij
Udostępnij:
 
 
UCK

Jakub Kraszewski: Odmrożenie działalności szpitala wymaga ogromnego wysiłku ►

Autor: Monika Stelmach |Data: 01.08.2020
 
 
Uniwersyteckie Centrum Kliniczne w Gdańsku jest jednym z tych szpitali w Polsce, którym udało się wrócić do pełnej działalności po okresie zamrożenia ochrony zdrowia dla innych chorób niż COVID-19. Jakub Kraszewski, dyrektor naczelny UCK, w rozmowie z „Menedżerem Zdrowia” mówi, w jaki sposób przebiegał ten proces.
Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia apelują o odmrażanie ochrony zdrowia. Wiele ośrodków nadal nie wróciło jednak do trybu pracy sprzed epidemii, a pacjenci mają utrudniony dostęp do lekarzy. NFZ powołał zespół ekspertów, który do końca września ma opracować plan przywracania świadczeń dla pacjentów.

Jedną z placówek, której już udało się odmrozić działalność, jest UCK w Gdańsku. Dyrektor centrum Jakub Kraszewski zwraca uwagę, że szpital wprowadził szereg środków bezpieczeństwa epidemiologicznego, przede wszystkim wykonywanie szybkich testów RT-PCR wszystkim pacjentom, którzy zgłaszają się do szpitala. To powala zminimalizować ryzyko pojawienia się ogniska infekcji.

– Wyzwaniem są pacjenci przywożeni na oddział ratunkowy, którymi należy zająć się bezzwłocznie. Przyjęliśmy zasadę, że do momentu uzyskania wyników tekstów, takiego pacjenta traktujemy jak potencjalnie covidowego.To pozwala personelowi na wszczęcie niezbędnych procedur medycznych nie ryzykując narażenia na zakażenie – przekonuje Jakub Kraszewski.

Największym problemem placówki są zaległości w poradniach specjalistycznych, których w UCK jest ponad 70. W tym obszarze trudno szybko nadrobić zaległości spowodowane epidemią. – W pierwszym tygodniu pandemii rozpoczęliśmy udzielanie teleporad, ale to nie rozwiązuje problemu chorych, którzy muszą przejść badania diagnostyczne i zabiegi. Dlatego tam, gdzie było to tylko możliwe, wydłużyliśmy godziny pracy – mówi Jakub Kraszewski.

Natomiast przywracanie zabiegów planowanych UCK zaczęto od onkologii i hematologii, następnie z tygodnia na tydzień odmrażano kolejne oddziały. Dzisiaj w szpitalu funkcjonują wszystkie kliniki, a średni napływ pacjentów to 250-300 chorych, czyli poziom sprzed epidemii. Personel pracuje także w soboty, co pozwala stopniowo nadrabiać zaległości.

– Udało nam się relatywnie szybko przywrócić pełnią działalność szpitala, ponieważ po pierwsze opracowaliśmy plan odmrażania, a po drugie jesteśmy w stanie zapewnić bezpieczeństwo epidemiologiczne. Rozbudowaliśmy nasze laboratorium, które przed epidemią wykonywało 70 badań na dobę. Dzisiaj może nawet 1200. Nie potrzebujemy ich tyle, ale stanowimy zabezpieczenie dla miejscowego sanepidu w przypadku, gdyby nastąpiła krytyczna sytuacja w przyszłości. Pamiętajmy też, że przywrócenie pracy szpitala to wysiłek wielu osób, ordynatorów, oddziałowych i personelu, bo pracy organizacyjnej jest dwa razy więcej niż przed epidemią – podsumowuje Jakub Kraszewski.



Przeczytaj także: „Ministerstwo stawia dyrektorów w trudnej sytuacji”.

Zachęcamy do polubienia profilu „Menedżera Zdrowia” na Facebooku: www.facebook.com/MenedzerZdrowia i obserwowania kont na Twitterze i LinkedInie: www.twitter.com/MenedzerZdrowia i www.linkedin.com/MenedzerZdrowia.
 
© 2020 Termedia Sp. z o.o. All rights reserved.
Developed by Bentus.
PayU - płatności internetowe